A jednak nie poroniłam...

18.06.08, 09:28
Na początku maja,że zaszłam w ciążę ze spiralą a kilka dni później poroniłam. Dokładnie od 9 maja cały czas krwawiłam. Wizyty kontrolne raz w tygodniu, usg itd. Czekalismy na ustąpienie krwawienia.w sobote pojechałam do swojego lekarza-prywatne centrum leczenia kobiet.Mój gin wziął mnie na kolejne usg, a że w jego gabinecie aparat coś zaczął szwankować to poszliśmy na nowe-3D.
I bada, i bada...
Po chwili pyta czy objawy ciążowe całkiem ustąpiły.Juz wiedziałam co jest grane-ciąża pozamaciczna!
Decyzja-natychmiastowa operacja.W sobotę wieczorem operowali a wczoraj już wróciłam do domciu.Obolała jeszcze ale w domciu.I to najważniejsze!

MACIEJ
MARTYNKA
    • lilith76 Re: A jednak nie poroniłam... 18.06.08, 13:23
      Jak czytałam tytuł, to myślałam, że jednak ciąża jest żywa i zdrowa.
      To dobrze, że cały czas byłaś pod kontrolą lekarską.
      Trzymaj się smile
Pełna wersja