agamadrid
20.06.08, 07:38
moze to glupie pytanie, ale spotkalam sie z bardzo mila pania
ginekolog wczoraj (prawde mowiac bardziej pomogła mi w zakresie
psychologii) dowiedzialam sie od niej, ze mimo iz to byl tylko 7
tydzien ciazy tylko moglam ubiegac sie o wydanie szczatkow, aktu
zgonu i zrobienie pogrzebu moim maleństwom, ze nawet byłaby
adnotacja w USC ze BYŁY (ze urodziły sie martwe) mnie nikt o tym
nie poinformowal

a wy wiedzialyscie?
Gdy ona (ta pani doktor do ktorej trafiłam) straciła kilka lat temu
ciaze (w 9 tygodniu) wyprawila maleństwu normlany pogrzeb, nie
dopytywalam sie czy w kosciele, ksiedzem i maszą, ale wiem ze na
cmentarzu ma prawdziwy grobik, ze zamiast trumienki kupiła szkatułke
taka na bizuterie,ze od razu lepiej sie poczuła, ze ma gdzie zapalic
swieczke itd

bardzo żaluje ze o tym nie wiedizałam

pani doktor powiedziala ze moge symbolicznie pochowac np buciki
ktore juz kupilam, test ciazowy, zdjecia z usg... ze moge nadac im
imiona (widzialam ze niektore z was nadały swoim dzieciątkom imiona)
i ze w ten sposob bedzie mi łatwiej sie z tym pogodzic...
myślicie ze to dobry pomysł? mam testy ciazowe ktorych nie umiem
wyrzucic, mam buciki rózowe i niebieskie (załozylam ze chłopczyk i
dziewczynka bedzie skoro miały byc nie jednojajowe) wyniki badan z
usg tez mam

myślę nad imionami teraz
pogrzeb jak pogrzeb, ale mysle ze na pewno zapakuje to wszystko w
jakies ładne pudełeczko i zatrzymam...