angela10086
05.07.08, 11:36
Witam was,muse sie komus wygadac bo chyba zwariuje: 5 dni spoznial mi sie
okres zrobilam 3 testy ciazowe: wynik pozytywny. Ale niestety tego samego dnia
zaczełam plamic na brazowo.Pomyslalam ze to brak progesteronu,poniewaz tak
samo było z pierwszym dzieckiem wiec szybko pobiegłam do lekarza,lekarz zrobił
usg nie potwierdził ciaży bo jej nie widział obliczył 3t9d ciąży-ciaza bardzo
wczesna.Wrociłam do domu z nakazem brania luteiny.Plamienie nie ustępowało. Za
4 dni wrociłam do lekarza,kolejne usg 4t3d ciąży na usg dalej nic jeszcze nie
bylo widac: diagnoza lekarza "trzeba czekac". Plamienia sie nasilały 5 dni
temu prawie zanikły,bol brzucha nie dawał znac o sobie. Juz sie cieszyłam
"bedzie wszystko dobrze"-pomyslałam..... Wczoraj poroniłam...Krew i okropny
ból przeyszedł wczoraj niespodziewanie,ale miłam jeszcze nadzieje,dzis juz
nie... na podpasce znalazłam mały przezroczysty pecherzyk...zrobilo mi sie
goraco ,to chyba było moje małe malenstwo. Czuje sie jak przy okresie ale
bardzo boli serce niz ciało...