retro78
09.07.08, 12:43
Almodovara, leciał wczoraj na TVP2 po północy. Jeden z moich ulubionych
filmów. Tym razem przepłakałam drugą połowę, tyle emocji się nagromadziło, nie
wiem czy bardziej płakałam nad bohaterkami, czy nad sobą. Żyję normalnie,
dzień po zabiegu poszłam do pracy, nie przeszkadza mi widok ciężarnych na
ulicy, a tu jedno spojrzenie Estebana, którego już nie ma, potrafi tak
poruszyć. Kiedy odzyskałyście względny spokój ducha?