23 tc - moja córeczka umarła we mnie

16.07.08, 10:43
Najprawdopodobniej przyczyną było za małe łożysko. Pani doktor,
która odbierała poród powiedziała, że łożysko wygląda na 11 tc a nie
na 23. Moja córeczka była bardzo malutka. Ważyła 300g. Nie wiem co
teraz. Robię badania, czekam na pierwszą po porodzie miesiączkę.
Minął już miesiąc. Czy jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji? Czy
udało się odnaleźć przyczynę? Jak dlugo czekałyście z kolejnymi
próbami. I czy sie powiodły? Tak bardzo za nią tęsknię.
    • ankups Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 16.07.08, 11:00
      Kochana, tak bardzo mi przykro... to nie tylko słowa, wierz mi!
      Sama straciłam moje dzieci w Iszym trymestrze, ale zapukaj do
      Promyczka, tam są i dziewczyny w Twojej sytuacji, będą umiały pomóc.
      tulę do serca
    • retro78 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 16.07.08, 13:47
      Bardzo mi przykro... Nie byłam w takiej sytuacji, ale naprawdę bardzo Ci
      współczuję tej straty.
      • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 16.07.08, 14:07
        dziękuję wam
        • 1978anna Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 16.07.08, 15:25
          przytulam cię mocno i ocieram Twoje łezki

          (*) dla Twojego Aniołeczka
    • lilith76 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 00:04
      Przytulam sad
      Okrutny pech losu sad
    • margo-222 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 06:43
      Bardzo, bardzo Ci współczuję.. 23 tc - to już po połowie ciąży.
      Wydawałoby się, że nic się już złego nie przydarzy. Tym bardziej Ci
      współczuję i przytulam mocno!

      Jeśli chodzi o kolejne próby, to najlepiej zapytaj lekarza kiedy da
      Wam zielone światło, a decyzję oczywiście podejmiesz sama.

      Po II por. chciałam od razu zajść w ciążę: nie mogłam znieść myśli,
      że już w niej nie jestem. Im więcej czasu mijało, tym mniej byłam
      tego pewna. Potrzeba sporo czasu, żeby ochłonąć, pogodzić się ze
      stratą.

      Na stronie poronienie.pl czytałąm historię Ani. Bardzo podobną do
      Twojej i najważniejsze, że z happy-endem. Może to Ci troszkę pomoże.

      Pozdrawiam serdecznie
      • pakito13 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 11:21
        ja 5 lipca urodziłam moje martwe 18 tyg dziecko to był chłopczyk
        wdziałam go wiem co czujesz. Przykro mi
        • ankups Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 11:52
          Pakito, mocno, mocno tulę Cię do serca... nic nie moge powiedzieć...
          • biedronka1969 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 12:54
            W 19tc urodzilam coreczke - to byl okrutny pech sad( Skrocila sie szyjka.Lekarz
            nie zuwazyl a jak pojechalam na szewek przebili niechcaco pecherz,odeszly
            wody,wdalo sie zakazenie i ... po dziecku sad(
            Teraz probuje zajsc w ciaze ale chyba sie zablokowalam bo nic nie
            wychodzi.Bardzo ci wspolczuje.
            • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 13:38
              biedronka1969 przykro mi bardzo. trzymam kciuki za powodzenie prób.
              i czekam na wieści jak się uda. Lekarz, który wypisywał mnie ze
              szpitala kazała z próbami czekać 3 cykle, a mój ginekolog radzi pół
              roku. na razie wydaje mi się, ze będę chciała próbować zaraz po 3
              miesiącach. Ale strasznie się boję właśnie tego, ze nie bedzie to
              takie proste. w pierwszą ciążę zaszłam w 5 cyklu prób. Nie jest to
              jakoś strasznie długo, ale nie było też tak, ze od razu.
        • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 13:33
          pakito13, a czy znasz przyczyne? dowiedziałaś się dlaczego tak sie
          stało? Ja nie widziałam mojej córeczki. Nie byłam w stanie na nią
          spojrzeć, wszyscy mi odradzali. A teraz to już sama nie wiem czy nie
          powinnam. Nie wiem jak moje dziecko wyglądało, a przeciez to moje
          dziecko. I nawet nie mogę znaleźć pocieszenia w tym, że jest
          aniołkiem, ze jej tam lepiej. Nie wierzę w Boga, nie wierzę w
          aniołki. wiem, ze moje dizecko powinno być tu ze mną. Ze powinna
          rosnąć, cieszyć się życiem, poznawać świat, a po prostu nie będize
          jej to dane, bo jej nie ma. A w moich myślach nie było już takiego
          scenariusza. Swoją przyszłość widziałam już tylko z dzieckiem. Po
          pierwszym trymestrze nie brałam już pod uwagę tego, ze jej nie
          będzie. Przestałam sie bać poronienia, odetchnełam z ulgą. Nie wiem
          czym wypełnić teraz swoje marzenia, plany na najblizszą przyszłość.
          Ale wiem też, ze dostałam od mojej córeczki prezent. Pewność, ze jej
          tato jest mężczyzną mojego życia, że mogę na niego liczyć, że jest
          cudownym człowiekiem. i to w zasadzie jedyne światełko w tym
          wszystkim.
          • miniminimoni Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 17.07.08, 14:59
            kaaami, bardzo ci wspołczuję, tym bardziej ze to samo przeszlam w
            styczniu. urodziłam synka w 23 tc. przyczyną porodu było głownie
            niedbalstwo lekarzy. Bardzo mocno cię przytulam.
          • ankups Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 18.07.08, 22:41
            Nasze Dzieci przyszły do nas na tak długo, jak mogły i jak długo my
            tego potrzebowaliśmy. Wiem, potrzebujemy ich teraz, przy sobie, nie
            gdzies tam lub nigdzie. wiem - mam troje Dzieci, choc przy sobie -
            żadnego. Ale Ty juz wiesz, jaki dar otrzymałas. Ja tez. Na
            pocieszenie przyjdzie czas - na nowe zycie także.
            Wiem to.
            • kajka271 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 23.07.08, 10:55
              kaaamikaaami, ja moją Hanię urodziłam w 36tc z powodu krwotoku i
              odklejenia łożyska. Mi lekarz powiedział, bez badań, że to napewno
              coś związanego z krzepliwością, np. zespół antyfosfolipidowy i na to
              mnie teraz leczy. znajdź dobrego lekarza, któy bedzie ci robił
              częste sg, sprawdzał przepływy pomiedzy dzieckiem a łozyskiem, i
              sprawdź zespół antyfosfolipidowy (badania na te przeciwciała powinno
              sie robić do 6tyg po porodzie lub poronieniu).
              Podobno większość problemów z łozyskiem to własnie problem z
              krzepliwością krwi...
    • martach55 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 18.07.08, 09:56
      wiem, co czujesz, sama straciłam córeczkę w 14 tygodniu ciąży, do dziś nie wiem,
      co było przyczyną, choć zrobiłam kupę badań, o śmierci dziecka dowiedziałam się
      podczas rutynowego usg...przytulam cię mocno i pozdrawiam!!!
      • gwiazdeczka1122 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 18.07.08, 10:03
        bardzo mi przykro, ja wlasnie trace 2 ciazesad(, choc nie na tak zaawansowanym
        etapie jak Wysad((bardzo Wam współczuje.
    • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 31.07.08, 11:55
      Nadal czekam na miesiączkę. To juz prawie 7 tygodni. Lekarz kaze
      nadal cierpliwie czekac. Malo jest chwil w ktorych nie mysle o mojej
      coreczce. W kazdym dziecku widze jej kawalek. Mysle jaka moglaby
      byc. Jako noworodek. Jako kilkulatka. Nastolatka. Dorosla kobieta.
      umarla 300 gramowa kruszynka, ktora nie zdazyla zobabycz swiata. ale
      razem z nia umarla tez cala jej przyszlosc. To kim mogla sie stac.
      Czasem juz sobie radze. Wiem, ze jedyne co mi zostalo to akceptacja
      tego co sie stalo. A czasem przychodzi dzien kiedy pekam jak banka
      mydlana. I placze i placze i placze. Chociaz to przeciez i tak nic
      nie zmieni.
      • mb289 Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 11:14
        Witaj Kaaami!
        Straciłam swoją córeczkę 5-ego czerwca. To był koniec 23 tygodnia, druga ciąża,
        poprzednia zakończona poronieniem w 6tc. Tydzień wcześniej stwierdzono
        małowodzie, niestety nikt nie zdecydował się mi pomóc. Myślałam, że wszystko
        będzie dobrze kiedy na rutynowej wizycie dowiedziałam się, że serduszko małej
        bardzo wolno bije. Po dotarciu do szpitala malutka już nie żyła. Poród i
        "opiekę" w szpitalu wspominam bardzo źle, ale pozwolono mi pożegnać się z małą,
        trzymałam ją przez chwilę. Wszystkie badania i sekcja wyszły bez zarzutu, nie
        wiadomo dlaczego tak się stało. Strasznie mnie to denerwuje, chciałabym znać
        przyczynę, ale dokoła słyszę tylko, że tak miało być. Poza tym wróciłam do
        pracy, niby wszystko jest jak dawniej, uśmiecham się, ale tylko osoby w mojej
        sytuacji wiedzą, co tak naprawdę dzieje się wewnątrz. Nic już nie jest takie
        samo. Szczęściem w nieszczęściu było zachowanie taty dziecka, teraz jestem na
        100% pewna, że to TEN mężczyzna.
        • ankups Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 16:35
          ... nie umiem nic ci powiedzieć, zeby choć troche ulżyc, cieszę się
          jednak, że masz przy sobie wspaniałego Przyjaciela.
        • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 18:50
        • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 18:57
          Bardzo podobne są nasze historie. I bardzo dobrze wiem co czujesz.
          Ja tez zyje, usmiecham sie, spotykam z ludzmi. Caly swiat sadzi, ze
          jestem taka dizelna, ze swietnie sobie radze. A tylo ja wiem jak
          sobie nie radze. Jak duzo moich mysli jest wypelnionych moja
          coreczka. Jak to caly czas boli. Nic nie jest takie samo. I juz nie
          bedzie.
          mb289 jestem z toba.
      • ankups Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 16:33
        Takich "czasem" pewnie jeszcze wiele Cię czeka, Kamko... Ale
        akceptacja wreszcie przychodzi i daje ukojenie. Twoja Córcia jest
        kilkulatką, nieznośna, pyskata nastolatka, dojrzała kobietą - w
        Tobie, jak moja Tośka. Masz w nij wspaniałego opiekuna, wiesz?
        A płacz wiele zmiania - każda łza przybliża Cię do dna cierpienia.
        • kaaamikaaami Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 19:04
          ankups jak bardzo chcialbym wierzyc w to, ze mam w niej swojego
          opiekuna. ze jej zycie ma jakas dalsza historie. ze ona jest gdzies
          jeszcze poza moja pamiecia. ale nie mam w sobie tej wiary. nie mam
          nadziei na spotkanie po smierci. i zupelnie nie potrafie dostrzec
          sensu jej smierci. nic nie jest warte takiej ceny. moge tylko
          przeklinac los i niedoskonala nature.
    • nimeska Re: 23 tc - moja córeczka umarła we mnie 08.08.08, 12:04
      boszz strasznie mi przykro sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja