agnieszkaela
11.08.08, 15:00
Po 2,5 latach staran, po poronieniu w marcu (w 8tygodniu) znow
jestem w ciazy. Goraco pragne wierzyc, ze tym razem sie uda, choc
obawy pewnie beda towarzyszyly mi do konca.
Po tamtym poronieniu porobilam badania ktore wykazyly niedoczynnosc
tarczycy. Od poczatku maja sie lecze, najnowsze wyniki wskazuja ze
hormnony sie unormowaly wiec licze ze problemow nie bedzie. Co
prawda po dodatkowych badaniach wyszlo ze mam nidoczynnosc typu
Hashimoto, a to oznacza ze dziecko tez moze chorowac, ale rokowania
sa pomysle.
Kropke juz na USG widzialam, w piatek kolejne USG i mam nadzieje
zobaczyc serduszko. Dzisiaj 7 tydzien. Objawow ciazowych caly zestaw
i ciesze sie nawet z mdlosci.
Uprzedzajac ewentualne watpliwosci-poronilam naturalnie, zabiegu nie
mialam i zaden z lekarzy nie kazal czekac ze staraniami wiec
zaczelismy je juz w pierwszym cyklu po poronieniu. Udalo sie w
trzecim.