Cukrzyca... ma któraś ten problem?

15.08.08, 14:16
Straciłam 3 ciąże, w tym dwie kompletnie bez żadnej znalezionej przyczyny.
Trafiłam ostatnio na ginekologa, który twierdzi że powodem mogła być właśnie moja nieuregulowana cukrzyca - ponieważ powoduje wady płody.

Czy któraś z Was ma też problem z cukrzycą? Bardzo potrzebuję trochę informacji, i nie mogę nigdzie znaleźć. Szczególnie na temat prowadzenia przed i w czasie ciąży.

Pozdrawiam smile
    • ankups Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 16.08.08, 17:56

      • ankups Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 16.08.08, 17:56
        ...i sie wszytsko skasowało...
        • ankups Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 16.08.08, 18:07
          Ginek ma rację - jednym z powikłan jest nie tylko przerost płodu,
          niedorozwój i rózne wady, ale takze poronienia.
          Czekają Cie dwa badania - oznaczenie glukozy na czczo na samym
          poczatku ciązy (lekarz moze zlecić je już teraz, bo cukrzyca ciążową
          nazywamy nie tylko tą, która rozpoczyna się w ciązy, ale i
          uaktywnia - ujawnia i wtedy tez została rozpoznana) i jesli wynik
          bedzie nieprawidłowy - przeprowadzony zostanie test, następne
          badania pomiedzy 24-28tc, to juz test obciążenia glukozą.
          Juz przed ciążą warto wybrać się do diabetologa - ustali dla Ciebie
          indywidualną (ważne!) dietę - odpowiednio kaloryczną, uwzględniająca
          Twój tryb zycia, bogata w warzywa, owoce, kasze, ciemne pieczywo,
          które hamuja nadmierne wchłanianie glukozy. Już dzis powoli eliminuj
          kawę, alkohol, czarna herbatę, słodycze, cukry ukryte (czytaj
          etykiety) - to niczemu nie zaszkodzi a pozwoli wprowadzic zdrowe
          odżywianie już dzis smile Jesli to rzeczywiście cukrzyca ciężarnych,
          nie martw się - dieta przynosi wspaniałe efekty, a jesli to
          konieczne - zostaniesz przeszkolona i będziesz przyjmowała zastrzyki
          z insuliny - nie stosuje się środków doustnych. Będziesz pod stała
          opieką połoznika i diabetologa (wizyty co 3-4tyg), urodzisz
          upragnione Dzieciatko!
          Wróg poznany to wróg pokonany!
          Pozdrawiam serdecznie!
          Anka

          p.s. Pamietaj - posta traktuj czysto informacyjnie! nie ma cukrzycy
          i nie chce wprowadzic Cię w błąd smile ale widac trafiłaś na
          rzetelnego doktora!
          Daj znać co i jak, ok?
          • ankups Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 16.08.08, 18:08
            www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3948&alt=54

            f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2088841
            www.babyboom.pl/ciaza/zdrowie/cukrzyca_w_ciazy_zadbaj_o_diete.html

            www.maluchy.pl/artykul/109
            www.przychodnia.pl/cukrzyca/index44.php3?s=3&d=1&t=44
            Do poczytania smile
            • yadrall Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 17.08.08, 17:51
              Ale Ty masz stwierdzona cukrzyce czy ginek tylko szuka przyczyny i
              zastanawia sie nad cukrzyca? Bo jezeli juz jestes cukrzykiem to
              powinnas byc pod opieka lekarza specjalisty i to szczegolnie na
              poczatku ciazy. Jezeli jednak lekarz podejrzewa,ze poronienia to
              moze byc utajona cukrzyca to musisz zrobic badanie-krzywa glukozowa
              i jednoczesnie krzywa insulin. To bardzo wazne,bo czesto to nie sama
              cukrzyca,ale insulinoopornosc powoduje poronienia. Ja mialam zle
              wyniki krzywej cukrowej,ale wydzielanie insuliny ok i musialam
              schudnac przed kolejnymi staraniami. Inaczej grozily mi leki i
              kolejne problemy. Po pozbyciu sie 10kg krzywa cukrowa i insulinowa
              sa jaknajbardziej w normie.
              • ajlii Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 17.08.08, 20:08
                Ja mam stwierdzoną cukrzycę typ II sad
                Niby wiem co mam zrobić - teoretycznie. Wiem jakie badania, jakie to wszystko ważne... ale nie daję rady tego ogarnąć sad
    • kwiecienka1 Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 16:49
      a skąd jesteś? czy w Twoim mieście masz dostęp do diabetologa?
      zgłoś się na konsultację

      poszukaj w internecie (na przykład na forach regionalnych albo przez
      Polskie Towarzystwko Diabetologiczne)- może jest jakiś diabetolog z
      doświadczeniem w prowadzeniu pacjentek w ciąży?

      ewentualnie inny ginekolog, ze znajomością tematu: cukrzyca typu II
      u ciężarnych

      problem na pewno jest do opanowania
      najważniejsze, że wiesz co robić...
      trzymam kciuki
      Kwiecienka
      • yadrall Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 18:06
        Skoro masz stwierdzona cukrzyc to juz wiadomo,dlaczego tracisz ciaze
        (rozumiem,ze ciaze nie byly prowadzone pod okiem specjalisty od
        cukrzycy-diabetologa, ew. ginekoloa-endykrynologa). Znaczy masz
        lepiej niz ja,bo ja przycyzny nie znalazlam...

        Wydaje mi sie,ze potrzebujesz czasu i nieco oddechu,a wszystko
        pojdzie do przodu. Powoli poszukaj specjalisty diabetologa i pod
        jego okiem przygotuj sie do ciazy,a potem rob badania i przyjmuj
        leki tak jak zaleci lekarz.

        Ps. jak pisalam mi lekrz po zrobieniu badan powiedzil w prost-albo
        schudne,albo bede brala leki na cukrzyce do konca zycia. Schulam i
        widmo cukrzycy zarzegnalam (przynajmniej do ciazy,bo potem musze
        kontrolowac poziom cukru). Moze u Ciebie to tez jest jakas metoda,by
        choc troszeke opanowac chorbe? Wszak cukrzyca II typu czesto
        wystepuje u osob z nadwaga. Wiem,ze to tudne,ale ja robie takie cuda
        na kiju (do gnka mam cos kolo 2000km i zamierzam pod jego okiem
        prowadzic ciaze i brac leki,w tym zastrzyki z Clexane),zeby miec
        dziecko,ze zrzucenie zbednych kiloskow bylo jedna z prostrzych
        spraw,ktora moglam zrobic dla poprawy sytacji.

        Ps. przepraszam jezeli jestes szczupla,tak mi sie nasunelo na
        podstawie moich doswiadczen.
        PS. jak potrzebujesz wsparcia to moze zajrzyj na Promyczek-forum dla
        dziewczyn po poronieniu.
        • ajlii Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 19:12
          Nie wiem czy cukrzyca to na 100% przyczyna, ale najbardziej prawdopodobna bo wszystkie badania mam ok. Tzn. mam jeszcze problem z II fazą, ale nawet przy suplementacji progesteronu dokładnie od dnia po owu i tak ciążę straciłam 6 tygodniu.
          Najśmieszniejsze że nikt nigdy nie łączył poronienia z cukrzycą. Zawsze słyszałam że mam "zachodzić a potem się martwić". Szczytem była lekarka która chciała stymulować mnie hormonalnie z powodu "problemów z uzyskaniem ciaży"... po trzech ciążach...
          Co do wagi... obecnie mam nadwagę. Po pierwszym poronieniu przytyłam 12 kg, po następnych mniej. Źle reaguję na duphaston - w każdym cyklu z tym lekiem przybieram na wadze, a później nie wszystko gubię. Tyle że sama cukrzyca zaczeła się u mnie wiele lat temu, jak miałam idealną wagę! Teraz mam problem z każdą dietą, bo poziomy cukru nie są aż tak wysokie - za to paskudnie skaczą. Często zdarzają mi się epizody hipoglikemiczne.
          Ja wiem że można zrobić cuda żeby mieć dziecko, ale trzeba mieć motywację. Gorzej jak jej nie ma, a przy tych wszystkich zagrożeniach zwiazanych z cukrzycą - poronienia, wady letalne, wady wrodzone, przedwczesny poród - naprawdę ciężko wierzyć.

          Ps. Na Promyczku byłam przez rok. Potem zrezygnowałam. Nie nadaję się na to forum, napewno nie teraz - jestem wściekła, warczę, gryzę i piszę głupoty.
      • ajlii Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 18:57
        Moja ginekolog dała mi namiary na lekarkę, która przez lata prowadziła diabetyczki przed i w czasie ciaży. Tyle że teraz jest już na emeryturze i nie przyjmuje sad Znalazłam jeszcze jedną lekarkę, ale za nic nie mogę się do niej zapisać.

        • yadrall Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 20:08
          Wlasnie widze,ze psychicznie jestes w rozsypce... Ja tez przez jakis
          czas bylam w ogromnym dole i nie moglam sie wygrzebac... Niestety na
          to potrzeba czasu-czasem duzo... Dzis jestem sklonna do dalszej
          walki,choc chyba juz nikt z moich najblizszych nie wierzy,ze olejnym
          razem sie uda...

          CO do cukrzycy to bardzo mnie dziwi,ze lekarze tak lekko odeszli do
          tematu!!! Jednak roznie to bywa i kazdy lekarz ma swoja teorie...
          Niemniej faktycznie cukrzyca moze byc przyczyna poronien,a ja
          dodatkowo bym sprawdzia poziom insuliny po obciazeniu glukoza i
          zobaczyla czy nie masz insulinoopornosci. W takim wypaku lekiem z
          wyboru stosowanym przed i w czasie ciazy jest Metformax-ponoc
          przynosi dobre skutki. A wlasnie skoki cukru sa bardzo niebezpieczne
          i moga grozic ciazy-w ktoryms momencie dziecko nie dostaje tyle
          glukozy co potrzebuje i jest po ciazy-to bardzo wrazliwy maluszek...
          Coz, jak to jeden z ginekologow powiedzial-ubytek 10% wagi ciala
          (przy nadwadze) zwieksza szanse na donoszenie ciazy o 30%,wiec jest
          o co walczyc... Mysle,ze i Ty juz niedlugo zyskasz sile do dalszej
          walki i z dnia na dzien bedzie lepiej. Przytulam mocno smile
          • yadrall Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 18.08.08, 20:10
            A co do tej lekarki na emeryturze to ja bym pomimo wszystko
            sprobowala sie z nia jakos skntaktowac-moze prywatnie czy jakos?
            Moze gdyby kobieta zobaczyla,ze jestes juz po tylu zlych wypadkach
            toby zrobila wyjatek i Ci pomogla? Nie,wiem,ale ja bym sprobowala.

            Ps. ja na dzien dziesiejszy jestem pelna sily i checi do walki,wiec
            jak tylko chcesz chetnie CI troszke podesle.
            • zielonatosia Re: Cukrzyca... ma któraś ten problem? 09.09.08, 21:01
              Ja mam cukrzyce która objawia się tylko gdy jestem w ciąży była przyczyną 2
              poronień. Teraz jestem na metformaxie i duphastonie, ma to niwelować toksyczność
              glukozy i podtrzymać ewentualną ciążę, jeśli masz jeszcze jakieś pyt pisz na
              priv. Grunt to znaleźć lekarza który zechce to leczyć, a o takich nie jest łatwosad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja