jeszcze raz o torbielach

05.09.08, 19:53
Zabieg miałam 6 stycznia. Później okazało się, że mam torbiela jajnika i tak
go leczę do dziś. Fakt, nie z winy lekarza ale mojej bo w kwietniu przerwałam
leczenie a teraz chcę to skończyć stąd moje pytanie: lekarz mówił, że są trzy
sposoby leczenia torbiela tj. 1.tabletki anty na zatrzymanie owulacji, on
wtedy by zobaczył czy torbiel rośnie czy nie ale o co dalej chodziło to nie
pamiętam,
2. jakiś zabieg czy tylko jakaś ingerencja (jego?) ale już w każdym razie bez
lekarza się nie obejdzie i
3.twierdził, że czasami torbiel sam znika.
Teraz chcę się za to wziąć, bo chcę się starać o kolejne dziecko a i ból
brzucha pojawia się coraz częściej. Wiem, że powinnam zaufać lekarzowi (na
razie mojego zaufania nie zawiódł) ale chciałabym wiedzieć jak powinno
wyglądać leczenie torbiela jajnika. Gdybym wiedziała jak powinien wyglądać mój
pobyt w szpitalu przed i po zabiegu wyglądałby on inaczej, lepiej i godniej.
    • wrzesniowamama2006 i jeszcze jedno... 05.09.08, 20:06
      ..gdzieś na forum przeczytałam, że któraś z dziewczyn po zabiegu nie dostała
      antybiotyku (ja też). Czy to mogło mieć wpływ na pojawienie się torbiela? Czy
      torbiel i "zapchane jajniki"(też gdzieś to przeczytałam) to to samo?
Pełna wersja