majka813
12.09.08, 12:51
Moja przyjaciółka w poniedziałek dowiedziała się, że serduszka
maleństw już nie biją

to był 7 tc. Wszesniej miala krwawienie, bo
jeden robaczek nie mógł się zagnieździć, spedziła tydzień w łóżku
ale na wizycie kontrolnej wszystko było w porzadku. Po kilku dniach
doszlo do obumarcia ciaży. Najgorsze jest to, ze ona nadal ma je w
sobie, bo dopiero we wtorek bedzie miala zabieg pod narkoza. Jak mam
jej pomoc? Wiem, ze jest jej bardzo ciezko i nie drążę tego tematu.
Chyba potrafie jej wesprzec, bo caly czas unika kontaktu ze mna.