Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomoc?

12.09.08, 12:51
Moja przyjaciółka w poniedziałek dowiedziała się, że serduszka
maleństw już nie bijąsad to był 7 tc. Wszesniej miala krwawienie, bo
jeden robaczek nie mógł się zagnieździć, spedziła tydzień w łóżku
ale na wizycie kontrolnej wszystko było w porzadku. Po kilku dniach
doszlo do obumarcia ciaży. Najgorsze jest to, ze ona nadal ma je w
sobie, bo dopiero we wtorek bedzie miala zabieg pod narkoza. Jak mam
jej pomoc? Wiem, ze jest jej bardzo ciezko i nie drążę tego tematu.
Chyba potrafie jej wesprzec, bo caly czas unika kontaktu ze mna.
    • grochalcia Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 12.09.08, 15:30
      ja też unikalam telefonu od przyjaciólki, tak naprawde dopiero jakis tydzien po
      zabiegu moglam z nia pogadac. ale kazdy jej sms podnosil mnie na duchu, mimo, ze
      przy kazdym plakalam jak bobr.i jestem jej wdzieczna za te smsy i telefony,
      ktorych nie odbiera;am. wiedzialam, ze jest....
      nie nalegaj bardzo..unika kontaktu bo jest jej ciezko, bo placze i nie chce
      zebys te łzy widziala. napisz smsy, ze myslisz o niej, ze chcesz jej pomoc, ze
      jakby co, to jestes blisko..to juz wiele...
    • ursz-ulka Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 12.09.08, 16:54
      Wspieraj, nie mów za dużo, bo i tak pewnie nie zrozumiesz co ona
      czuje. Może wyciągnij ją na spacer, posiedzcie w spokojnym miejscu?
      Podaj miłą ksiażkę do czytania? Film? żeby w kółko nie myślała o
      jednym. A jeśli będzie chciała płakac - niech się wypłacze, ma do
      tego prawo, straciła to, co najcenniejsze. Na pewno straciła
      nadzieje, marzenia, plany. Możesz próbować zachęcać do rozmowy ale
      delikatnie. Bo w sumie nie wiadomo, czy będzie z tych, które chcą
      się wygadać, czy z tych,które chcą przemilczeć. Ale przede
      wszystkim - zapewnij, że zrobiła wszsytko co mogla, że napewno nie
      ma w tym jej winy. Najgorsze co możesz zrobić to szukać przyczyn i
      analizować, co mogła zrobić lepiej.
    • anik0987 Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 12.09.08, 18:26
      Ja miałam podobną sytuację, tylko nigdy nie było mi dane usłyszeć bicia serc
      moich maleństwsad I też unikałam kontaktu, bo potrzebowałam czasu na wypłakanie.
      Nie chciało mi się rozmawiać o tym, jak mi źle, a z drugiej strony nie chciało
      mi się też rozmawiać o błahostkach i udawać, że wszystko w porządku. Każdej z
      nas potrzebny jest czas na powrót "do normalności". Przez kilka tygodni unikałam
      praktycznie kontaktów z ludźmi, wybraliśmy się z mężem i córeczką na urlop. Do
      tej pory, a minęło już prawie dwa miesiące trudno mi sobie z tym poradzić.
      Pomagały mi smsy od przyjaciółek, że w każdej chwili mogę z nimi porozmawiać,
      wiedziałam, że są. Ty też daj swojej przyjaciółce odczuć, że myślami jesteś z
      nią i w razie czego może na ciebie liczyć, a ona odezwie się, kiedy będzie na to
      gotowa.
      • majka813 Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 12.09.08, 19:20
        Dziękuję Wam bardzo. Prawdą jest, że nie wiem co moja przyjaciólka czuje. Ja mam
        roczną córeczkę i razem przeżywałyśmy moją ciążę i teraz miało byc tak samo.
        Poleciłam jej to forum ale widze, ze na razie czeka do zabiegu i chce ten czas
        przeczekac sama..
        • agnieszka2211 Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 13.09.08, 13:47
          mysle, ze powinnas jej powiedziec, ze brdzo Ci przykro, ze chcesz
          jej pomoc i jesli tylko bedzie chciala Twojej pomocy, to zawsze
          czekasz i moze przyjsc/zadzwonic w kazdej chwili. Ona sama zdecduje
          co dla niej lepsze, ale bedzie miala swiadomosc, ze jestes z nia
          • sofi75 Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 13.09.08, 13:53

            I jeszcze jedno: najgorsze co mozna zrobic, to zasugerowac kobiecie, ktora
            stracila dziecko, ze moze mozna bylo tego uniknac.

            Ja do tej pory pamietam slowa znajomych: "A czemu nie chcialas sprawdzic u
            innego lekarza? Moze by sie okazalo, ze ono zylo ..."


            _________________________________
            "do góry uszy, to i pupa ruszy"
            • agnieszka2211 Re: Przyjaciółka poroniła bliźniaki? Jak jej pomo 13.09.08, 17:41
              sofi, to faktycznie najgorsze!
              Ja dzieki Wam m.in. wiem, ze nie mialam juz szans, ze czekanie nic
              by nie dalo. Czuje ulge, ze zabieg mam za soba...
Pełna wersja