ankups 17.09.08, 19:21 Zastanwiam się, jak sobie radzisz? radzisz? Pozdrawiam z ciepłym usmiechem w ten przebrzydły dzień! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
funia3 ankups, jesteś wróżką. 18.09.08, 22:26 ... bo właśnie jak założyłaś wątek minęły dokładnie 3 miesiące od stwierdzenia, że cuda się nie zdarzają. Trzymam się- póki co wypalam się w pracy, dzięki czemu trochę zapominam. Mam kłopot ze stwierdzeniem, co dalej. Od początku lekarze byli słabą stroną tej historii. I jest tak, że dwóch twierdzi, że nie warto robić badań przed, tylko mam spokojnie zachodzić sobie, bo skoro nawet pęcherzyka nie było, to nie możemy mówić o ciąży. Mój lekarz właściwy obiecał mi badania, postanowił przyjąć mnie (nie wiem czemu) na tę okoliczność na oddział. Tyle, że termin mi się o miesiąc oddalił, bo z @ się pokręciło, w sensie, że za wcześnie przyszedł o 10 dni. Ufam mojemu dr, ale powoli wnerw mnie bierze, bo po każdej wizycie wychodzę nieco roztrzęsiona. Podczas, gdy pozostałych dwóch stwierdziło, że wszystko jest ładnie i ok. Nie mam odwagi probować bez badań, ale frustruje mnie czekanie, tym bardziej, że jakoś ciężko z tym moim dr się dogaduję. Nie wiem, może oporna umysłowo jestem, ale nie rozumiem czasem, o co mu chodzi. W sumie wydaje mi się, że to on ma problem w kontaktach z pacjentami, a na pewno ze mną. W tej sytaucji mój stan ducha i świadomości to chwilowo "nie wiem"..... Dziękuję Ci kochana za to, że mnie wywołałaś, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko bardzo dobrze. Ściskam mocno. Odpowiedz Link
ankups Re: ankups, jesteś wróżką. 19.09.08, 09:29 Chym... a na jakiej podstawie tych dwóch twierdzi, ze wszytsko ok? jakieś badania? konkretnie, bo twierdzenie, ze nie było ciązy trochę mnie nie satysfakcjonuje - bo: u mnie też nie było można uwidocznić pęcherzyka na jednym sprzęcie, a na innym był (jakim usg to stwierdzono - przezpochwowym?), poza tym w którym tc robiono usg, na którym stwierdzono jego brak? z własnego i wielu innych dziewczyn doświadczenia - jesli ciąża się przestała rozwijac, mogła się wchłonąć - u mnie w 8tc było widać pęcherzyk i struktury, w 12 ledwo co pecherzyk... gdyby nie poprzednie usg, lekarz sam stwierdził, ze nie miałby co wpisać praktycznie... A poprzednie @ w terminie jak przed stratą? próbujesz obserwować cykl? trochę to męczące, ale daje wiele info - sama się zmusiłam i nie żałuję. Ogólnie robiłas sobie jakies badania? A Mąż? Taki podstawowy pakiet ZAWSZE warto zrobić a nie liczyć "a moze się uda" - co Ty na to, zeby coś ustalić i pomału sobie robić, choćby prywatnie? A z tym położeniem, to w sensie teraz, na badania? byłoby dobrze!wiem, szpital... ale wtedy masz szanse na konsultacje, badania - szerszy zakres. Boze, to juz trzy miesiace - już i zaledwie... ja nie mogłam uwierzyć, ze w takim czasie zmienia się całe zycie - trudne. Dobrze, ze pracujesz - ja się załamałam po stracie ostatniego Malucha - odeszłam z pracy, moze dlatego tak długo sie podnosiłam? A z mężem ok? Bo u nas było tragicznie po poronieniu! Ciesze się, ze odpisałaś! bardzo! wczoraj wchodziłam co chwilę, zeby sprawdzić, czy odpisałaś U mnie ok - na lekach, bo regularne skurcze, ale do przodu. Zastanów się nad badaniami - jak chcesz, razem ten temat przemielimy. Trzymaj się dzielnie, Dziewczynko Odpowiedz Link
funia3 no dobrze, to pytam -co z tym zielonym światełkiem 20.09.08, 11:30 Aniu, wywołałaś mnie do tablicy, więc pociągnę temat. U mnie nikt nie widział pęcherzyka, za to "coś" było koło lewego jajnika. Dr podejrzewał ektopową. Bardzo długo krwawiłam- w koncu dr dał mi lutenyl na wyhamowanie. Miesiąc później pojawiła się też torbiel 8cm x6cm i znów lutenyl. Potem umówiłam się z dr, że 1. dnia @ dzwonię do niego i umawiamy się na badania w szpitalu. Ale @ pojawiła się po 18 dniach, dr przesuwa badania o miesiąc. W tym czasie jestem u dwóch innych lekarzy, którzy na podstawie usg twierdzą, że nie mam się badać, tylko działać. Hmmm, martwi mnie, że jak się dowiedziałam o ciąży miałam zbadać betę i progesteron no jedno i drugie było słabe. Beta 350, prog. 10. Powiem tak, serce mi mowi, że juz chce próbować. Główka już jest wolna od smutku, zaliczyłam nawet 3 dni w SPA ale rozum mówi, że nie mozna liczyc, że głupi ma szczescie... Odpowiedz Link