anik0987
29.09.08, 12:30
Pod koniec lipca miałam łyżeczkowanie po tym, jak ciąża przestała się
rozwijać. Po 33 dniach dostałam miesiączkę, a potem następną tez po 33 dniach
(czyli w ostatnią niedzielę). Była dość obfita, po 5 dniach się skończyła, a
teraz jakby zaczęła się na nowo (przez jeden dzień). Miałam w między czasie
robione USG i badania hormonalne i niby wszystko było w porządku. Co to może
być? Zastanawiam się, czy to może takie samoistne poronienie (nie wiem tego
oczywiście, bo testu nie robiłam). A jeśli nie, to co? Dlaczego ta przerwa
jednodniowa?