Czy sa szanse ze dziecko jeszcze zyje ??

14.10.08, 12:58
Jestem w ul od 3 miesiecy zaszłam w ciaze majac wkładke domaciczna
po jej usunieciu dostałam plamienia potem przestało.
Na usg było widac dziecko po kilku dniach zaczełam plamic
a potem doszły skrzepy i bardzo mocne krwawienie +bol jak na okres
potem coraz mocniej.Dzis juz mniej krwawie czuje sie ok
we czwartek ide na usg . Wczoraj byłam pewna ze poroniłam .
Dzis mysle ze moze jeszcze dziecko zyje.

Wiem ze sa marne szanse sad
    • nini6 Re: Czy sa szanse ze dziecko jeszcze zyje ?? 14.10.08, 13:29
      Trudno coś powiedzieć... USG pokaże.
      Trzymam kciuki.
    • ankups Re: Czy sa szanse ze dziecko jeszcze zyje ?? 15.10.08, 09:27
      Kochana, szanse sa malutkie, przyznaję, ale wiem tez , ze warto
      wierzyć, bo czasem ten 1% jest na złośc logice. Modlę się mocno,
      mocno o ten 1%.
      Przytulam z całych sił!
      koniecznie się odezwij
      Anka
    • rene41 mieszkam w UK -sprostowanie 15.10.08, 09:43
      3 dzieci urodziłam bez problemu ciaze super nigdy niepotrzebowałam pomocy (lekow)teraz gdy potrzebuje pomocy lekarza niemoge takiej uzyskac bo jestem w UK a tu ciazy przed 12tc niepodtrzymuja poprostu czekaja.
      Wiadomo ze od poczatku czekali kiedy zakonczy sie moja ciazasad nikt mnie niechciał nawet tracic .Tyle kobiet leczy sie w ciazy dostaja normalna opieke lekarska dostaja szanse na poczatku i ich dzieci rodza sie całkiem zdrowe .Niemoge tego pojac ze po tylu plamieniach nic niemogli zrobic albo niechcieli zrobic zeby moje dziecko zyło. Juz sama niewiem co robic co mam myslec .W nocy spac niemoge a rano ledwo patrze na oczy wygladam jak pobity pies błakam sie bez celu po mieszkaniu i pochlipuje .
      • yadrall Re: mieszkam w UK -sprostowanie 15.10.08, 12:24
        Przytulam mocno sad
        Niestety w UK wsszystkie ciaze tak traktuja. Ja dzieki tej super
        opiece mam 4 aniolki i zadnego dziecka na tym swiecie-kolejne
        podejscie bede robila z opieka lekarska w PL,bo moje ciaze byly
        wyczekane, zaplanowane,a i tak nikt nic nie robil...
        Po pierwsze jednak musisz wiedziec,ze poronienia stanwowia ok 30 do
        nawet 50% stwierdzonych ciaz,wiec jak masz juz 3 zdrowych dzieci to
        moglas sie poprostu zalapac na ta paskudna statystyke i tyle... A
        leki na podtrzymanie ciazy to dzialaja glonie na psychike kobiety,a
        ich wplyw na podtrzymanie ciazy jest niewielki (jakos malo
        prawdopodobne,zebys miala niedobor progesteronu,skoro w 3
        poprzednich ciazach bylo ok,a tylo progesteron podaja w PL na
        plamienia w ciazy).
        Jezeli juz cos mialo wplyw na rozwoj ciazy to wyjecie wkladki-czemu
        do licha jej nie zostawili??? Wszak to powazna interwencja,ktora
        mogla spowodowac np. infekcje wewnotrzmaciczna???

        Przytulam cieplo i mam nadzieje,ze jutro bedzie lepiej.
Pełna wersja