jodelka99
12.11.08, 16:51
Nie przypuszczałam,że kiedyś na tym forum napiszę"ku pokrzepieniu"
innych dziewczyn,że jednak może mi się udać.Udało się i od prawie
miesiąca jestem mamą.A ile łeż wylałam przez te ponad 3 lata odkąd
się staraliśmy o dziecko tylko ja wiem.Pisałam na ty forum (pod
innym nickiem) po każdej z 3 strat mojej ukochanej i upragnionej
ciąży.To tu znalazłam wsparcie jakiego nie byli w stanie dać mi
bliscy.Po każdym poronieniu myslalam,że umrę,serce mi pekało gdy
dowiadywałam sie o ciążach znajomych-stalismy się odludkami z nikim
sie nie spotykajacymi bo wszyscy dookola mieli juz dzieci albo na
nie czekali.Badania i leczenie w klinice niepłodnośći,sex na
zegarek,mnostwo pieniedzy zostawionych u roznych lekarzy prawie
rozbily nasze malzenstwo.Wszedzie dookola byly dzieci,gazety o nich,
kobiety w ciazy- przez te ponad 3 lata nie żylam,nie smialam
sie,bylo totalnie benadziejnie,lzy co kilka dni,smutek w sercu i na
twarzy,zlosc na otoczenie, na Boga.I gdy wykonczeni
psychicznie,postanowilismy dac sobie spokoj na kilka miesiecy bo juz
nie mielismy sily nawet na siebie patrzec,nie mowiac o sexie na
zegarek i chodzeniu do kliniki-po silnie zakrapianej alkoholem
imprezie,pierwszej od 2 lat na ktorej bylismy z mezem,zaszlam w
ciaze.Bralam leki, byly okresy ze lezalam,przytylam 20 kilo i
drazlam o kazdy dzien.
Pisze,zeby dac wam wszystkim nadzieje,ze jednak cuda sie zdarzaja i
ze to nie jest tak,ze tylko innym sie udaje a mnie nie.do tej pory
czytalam o "happy endach" innych dziewczyn a teraz sama pisze.Udalo
sie mi wiec moze sie udac takze kazdej z was.
A moje 3 aniołki kocham i modle sie za nie.
Nie traccie nadziei,nigdy,naprawde cuda sie zdarzaja,czasem trzeba
dac sobie chwile odpoczynku i zajac glowe czym innym.Wiem tez ze to
cholernie trudne,prawie niemozliwe.
Trzymam za was wszystkie kciuki, bardzo bardzo mocno.