Witam wszystkich

13.11.08, 11:18
Witam wszystkich,poroniłam 6 tyg. temu jest to już moja trzecia
strata, nie mam problemu z zajściem w ciąże tylko z jej
donoszeniem,ciąże trwają do 9 tyg.(dwie martwe jedno poronienie
samoistne).Sytuacja jest dla mnie, dziwna ponieważ 5 lat temu
urodziłam śliczną, zdrową córkę a badania,które zlecił mi lekarz
przed ostatnią ciążą były ok.Dostaliśmy z mężem skierowanie do
poradni genetycznej termin wizyty za 8 miesięcy!!!jestem zmuszona
czekać, ponieważ są dla mnie zbyt drogie żeby zrobić je
prywatnie.Bardzo proszę o odpowidż,jeśli któraś z was ma podobną
sytuację serdecznie pozdrawiam, trzymajcie się...
    • ajlii Re: Witam wszystkich 13.11.08, 13:13
      Amika, jesteś może z Warszawy?

      Mam termin do poradni genetycznej na grudzień, nie odwołałam jeszcze (zapomniałam). Mogę odstąpić, bo i tak rezygnuję. Jeśli w poradni sie zgodzą, to będziesz miała wcześniej wizytę.
      • amika.5 Re: Witam wszystkich 13.11.08, 13:39
        Mieszkam pod Warszawą,zapisana jestem w poradni na Kasprzaka
        (chciałam zapisać się na Sobieskiego ale tam nie mogłam się
        dodzwonić)a ty gdzie? gdyby zamiana była możliwa byłoby super
        DZIĘKUJE CI!
        • ajlii Re: Witam wszystkich 13.11.08, 13:45
          Ja umawiałam się na Sobieskiego właśnie.

          Wyślij mi na gazetowy swoje nazwisko, imię + imię męża - i jeśli masz to nr telefonu na Sobieskiego (ukradli mi samochód, tam miałam kartki z telefonami). Zadzwonie i poproszę o zamianę.
          • grochalcia Re: Witam wszystkich 13.11.08, 14:06
            albo proponuje Lublin. zadzwon do Lux_medu, przyjmuje tam dr Kocki.
            nam udalo sie w ciagu tygodnia umowic na wizyte i tego samego dnia
            pobrali nam krew na kariotyp!
            Lublin nie tak daleko od wawysmile
    • ankups Re: Witam wszystkich 13.11.08, 18:22
      Bardzo mi przykro, tulę
      (*)
      Amika, ja także straciłam troje dzieci - wszytskie w iszym
      trymestrze. dzis jestem w 34tc - a już nie wierzyłam, mieliśmy
      adoptować Malucha smile nie poddawaj się!
      • amika.5 Re: Witam wszystkich 14.11.08, 14:54
        Nie, nie poddam się chociaż przed drugim poronieniem powiedziałam
        do męża ze jeśli teraz się nie uda to dam sobie spokój.
        • ankups Re: Witam wszystkich 15.11.08, 13:18
          ... u nas było tak samo - nie miałam sił, gdyby znów Maluch od nas
          odszedł. I wiesz, my już dostaliśmy zaproszenie do oa, byłam
          zdecydowana na adopcję w 100%, wtedy poczęła się córka. Dlatego
          wierzę, że medycyna owszem, czasem jest bezsilna, ale czasem po
          prostu jest tak, bo nie wierzy w takie cuda, jakich poznalam już
          kilka.
          A do genetycznych dośc trudno się dodzwonić - wiesz co, jak nie
          wyjdzie z tą zamianą, we Wrocku na kasę sa szybsze terminy, moge
          poszukac kontaktu. My czekaliśmy tylko (aż?) niecałe 3mce - a
          zadzwoniliśmy dopiero pod koniec roku, gdzie w innych klinikach
          kazali dzwonić dopiero w styczniu o termin, nie o badanie!

          a jak się czujesz? masz jakies zajęcie póki co?
          • amika.5 Re: Witam wszystkich 15.11.08, 15:24
            Wiesz co kilka dni temu zalogowałam się na forum i jest mi dużo
            lżej...czytałam wasze wpisy ze łzami w oczach.Bo wiesz jak to jest
            masz męża, rodzine, wszyscy cię pocieszają wspierają ale z tym co
            dzieje się w środku musisz uporać się sama.
            Jeśli chodzi o zajęcie ...to jest nim moja córka, jej poświęcam
            swój czas.POZDRAWIAM
            • ankups Re: Witam wszystkich 15.11.08, 20:39
              Tak było i ze mną - zamiast w pracy, na uczelni, siedziałam w
              internetowaej czytelni zapłakan - o dziwo, było mi jednoczesnie
              lżej, bo nie czułam sie sama i ciężej, sama wiesz...
              I to samo odkryłam - samej trzeba przez to przejsć, choć wokół
              kochający ludzie starają się wspierać.
              Dobrze, ze masz córkę, bardzo się cieszę! Bo to dodaje wiary smile
    • amika.5 do Ajiii 15.11.08, 11:11
      Ajlii czy dostałaś moją wiadomość bo wiesz ja dopiero zaprzyjażniam
      się z komputerem więc mogłam coś poplątać...
      • ajlii Re: do Ajiii 15.11.08, 12:51
        Tak, dostałam wiadomość z nazwiskiem i nr telefonu. Dzwoniłam w piątek, ale się nie dodzwoniłam. Będę próbować od poniedziałku znowu.

        Natomiast jeśli odpisałaś mi, to tym razem przyszedł dziwny mail, w stylu raportu że wiadomość nie może być doręczona.

        W razie czego pisz na ajlii(małpa)wp.pl
        • amika.5 Re: do Ajiii 15.11.08, 14:57
          Acha...no dobrze,wiem tam trudno się dodzwonić ja próbowałam kilka
          dni aż wkońcu dałam spokój i umówiłam się na Kasprzaka.Jeszcze raz
          dziękuje i pozdrawiam.
          • ankups Re: do Ajiii 15.11.08, 20:40
            a jakieś badania macie za sobą? moze warto je zweryfikować? jesli
            bys chciała, pomogę smile
            • werka344 Re: do Ajiii 17.11.08, 22:05
              Witam. Ja też straciłam troje dzieci. Dwa razy w 2006 roku (czerwiec
              i listopad) i ostatnie we wrześniu. Dwie wcześniejsze ciąże to był
              9. tydzień. Ostatnia 5. tc. Tym razem nie było nawet zarodka. Na
              szczęście obyło się bez łyżeczkowania za trzecim razem. Po trzecim
              zrobiliśmy kariotyp. Na wyniki czekaliśmy miesiąc, bo robiliśmy
              prywatnie w Invimedzie. Nie chciałam czekać kilku
              miesięcy.Wcześniejsze badania wyszły ok. A teraz okazało się, że TPO
              mam 287, a norma to 35. Uczepiłam się tego i mam nadzieję, że to
              była przyczyna moich strat. Po drugim poronirniu, też mówiłam, że
              nie zdecyduję się na dziecko, bo nie chcę znowu tego przechodzić.
              Jednak zdecydowalam się. Niestety, nie cieszyłam się długo. Znowu to
              samo: depresja i slowa: "nigdy więcej". Jednak teraz wiem, że będę
              próbować dalej. I co może niektórym wydać się dziwne, po tym trzecim
              razie jestem mocniejsza. Wzięłam się w garść i wierzę, że - ba ja to
              po prostu wiem-że będę miała swoje upragnione maleństwo.
              Najważniejsze, to się nie poddawać. Gdzież wyczytałam takie zdanie:
              każde poronienie, zwiększa szansę, że nastepna ciąża zakończy się
              powodzeniem. Brzmi trochę paradoksalnie, ale coś w tym jest.No bo
              ile można mieć tych niepowodzeń? Ja wierzę, że swój limit już
              wyczerpałam. A jak nie? To trudno i tak będę walczyć. Bo co mi
              pozostało? Gorzej już chyba być nie może.
              • amika.5 Re: do Ajiii 18.11.08, 09:53
                Pewnie... Werka masz rację nie poddawaj się, nie ma większego
                szczęścia niż posiadanie dzieci.Trzymam kciuki,mooocno.
                Powiedz mi co to jest za badanie,które robiłaś TPO ?
                • werka344 Re: do Ajiii 18.11.08, 09:58
                  amika.5 TPO to przeciwciała przeciwtarczycowe.Mam nadzieję, że nie
                  taki diabeł straszny jak go malują i przechytrzę te cholerne
                  przeciwciała. Martwi mnie tylko jedno. Podobno przeciwciała
                  przeciwtarczycowe zazawyczaj idą z innymi przeciciałami. A tych jest
                  od groma. Czyli cała immunologia. A to już wyższa szkoła jazdy i
                  bardzo kosztowna. Ale nic. Będzie dobrze. Ja w to wierzę.
            • amika.5 Re: do Ajiii 18.11.08, 09:38
              ...tak robiłam badania ;cytomegalia,toxo,rózyczka,przeciwciała
              antykardiolipidowe,hormony,chciałam zeby mąż zrobił jeszcze badanie
              nasienia ale mój lekarz uznał,że nie ma takiej potrzeby(załuje że go
              posłuchałam.
              • ankups Re: do Ajiii 18.11.08, 11:06
                Jestem poza domem i w totalnym biegu, więc na razie powiem tylko, ze męża wysyłasz w tempie ekspresowym na badania - o lekarzu nic nie powiem, zostawię bez komentarza... Zróbcie zarówno badanie bakteriologiczne, jak i pod względem jakości nasienia. Zapytaj w labie, jeśli Mąz ma opory, czy nie można zebrać materiału w domu i dowieść - w wielu klinikach można, byleby góra do 30min.
                Potem przejrzę moje badani i napiszę co mi do głowy wpadnie.\
                Anka

                Werka, jesteś wielka! wiesz? i masz najlepsze podejście na świecie. Słuszne! to najważniejsze! i nie są to puste słowa - spójrz w moją sygnaturkę - mogło być tylko "Troje dzieci w niebie" a nie jest. Walczysz - zwyciężysz!
    • ajlii udało się :))))))))) 18.11.08, 12:06
      Amika, masz wizytę na 11 grudnia smile Szczegóły w mailu podam.

      • amika.5 Re: udało się :))))))))) 18.11.08, 13:11
        Naprawdę...? ajlii nawet niewiesz jak śię cieszę,zaoszczędze tyle
        czasu...DZIĘKI
        • ajlii Re: udało się :))))))))) 19.11.08, 15:05
          Tylko doczytaj to co Ci pisałam w mailu. Zadzwoń do poradni i zapytaj czy coś jeszcze nie trzeba...
          • amika.5 Re: udało się :))))))))) 19.11.08, 22:05
            Ajlii nie dostałam maila od Ciebie,jeśli wysłałaś go wczoraj to
            pewnie dlatego,że dopiero dziś rano uaktywniłam gowink))wyślę Ci inny
            adres.
            • ajlii Re: udało się :))))))))) 27.11.08, 13:18
              Amika, daj znać czy dostałaś w końcu maila z dobrym numerem telefonu i instrukcjami. Bo jeśli nie bedziesz miała wszystkich dokumentów, to Cię nie przyjmą...
              • amika.5 Re: udało się :))))))))) 27.11.08, 18:00
                Tak tak dostałam maila...wszystko jest ok.dziękuje Ajlii.
                • amika.5 ajlii ja znowu do Ciebie 03.12.08, 13:34
                  ...no więc mam problem z numerem do poradni tym od ciebie(224582857-
                  to podobno numer kliniki)nie mogę się tez dodzwonić na ten który mam
                  w każdym razie niczego się nie dowiedziałam bardzo Cię proszę
                  odpisz mi coś, pisałam Ci maila też (juz mi trochę głupio, ze tak Ci
                  przynudzam)pozdrawiam
                  • ajlii Re: ajlii ja znowu do Ciebie 03.12.08, 18:30
                    Dzwoniłam pod numer, który Ci podałam - i tam zmieniałam nazwisko moje na Twoje. Więc tam jesteś zajestrowana. Kiedy sie zapisywałam, byłam tam osobiście, pokazywałam skierowanie - wiec napewno te badania wykonują.

                    Numer który Ty mi podałaś nie odpowiadał przez kilka dni, dlatego sama poszukałam.
                    • amika.5 Re: ajlii ja znowu do Ciebie 03.12.08, 19:00
                      Czy na twoim skierowaniu masz zaznaczone jakieś badania? bo ja
                      nie.kiedy zapisywałam się na kasprzaka powiedziano mi, że narpiew
                      będe miała wizytę u genetyka a potem badania.Zadzwoniłam pod
                      ten 'Twój' numer przedstawiłam się i zapytałam co jest potrzebne na
                      wizytę w poradni genetycznej na co pan odpowiedzial, że to nie tutaj.
                      • ajlii Re: ajlii ja znowu do Ciebie 03.12.08, 20:17
                        Napewno zadzwoniłaś dokładnie pod ten numer?????

                        Ja się tam zapisywałam osobiście, a potem przeprawiali telefonicznie nazwisko - zeszyt z zapisami pielęgniarka miała pod ręką. Więc napewno dobry adres.

                        Na skierowaniu miałam zapis "proszę o poradę genetyczną pacjentki + męża. Stan po 3 poronieniach".


                        Wizyta faktycznie tak wygląda - najpierw rozmowa z lekarzem (wywiad + wyniki innych badań jeśli masz), a następnie pobranie krwi.


                        Żeby było zabawniej znalazłam jeszcze inne numer telefonu do nich: 0-22 45-82-610 oraz 0-22 45 82 856.


                        Próbuj się dodzwonić i potwierdzić wizytę. Szkoda żeby termin przepadał, a Ty czekała znów tyle miesięcy...
                        • amika.5 Re: ajlii ja znowu do Ciebie 03.12.08, 21:01
                          Tak zadzwoniłam dokładnie pod ten numer,nawet dwa razy i usłyszałam
                          to samo(ze to nie poradnia).Jutro planowałam jechać do lekarza
                          przestęplować skierowanie.Moje skierowanie wygląda tak samo.
                          No nic będe dzwonić dalej.Dzięki ajlii
                        • amika.5 Re: ajlii ja znowu do Ciebie 04.12.08, 10:59
                          Wiesz ajlii dostałam jeszcze inny numer tel. zadzwoniłam pani
                          sprawdzila wszystko jest tak jak mówiłaś tyle że muszę mieć
                          skierowanie z placówki państwowej a nie prywatnej.No więc muszę iść
                          do swojej przychodni po nowe skierowania.
Pełna wersja