do maja.the.bee

22.11.08, 22:38
Hej! Ja przepraszam, ze pisze na tym forum, ktore mnie nie dotyczy,
ale ja w (poniekad) prywatnej sprawie.
Kochana Maju!!
Nie wiem, czy mnie kojarzysz. Jestem z Misji Groszek... Nic
konkretnego nie mam Ci do powiedzenia...bo nawet nie wiem co mowic w
tej sytacji..
Powiem tylko, ze bardzo przejelam sie Twoja sytacja i tym, co sie
stalo. Strasznie ciezka sprawa. I bardzo Ci wspolczuje.
Nie znam Cie, ale mysle o Tobie i zycze Ci powodzenia. Szczescia. I
WIEM, ze bedziesz Mamusia smile
Ja tez.
I jeszcze jedno, czekamy na Ciebie na Misji...
Trzymaj sie cieplo (choc to tylko slowa...)!!smile
Modle sie o Ciebie....
M.
    • maja.the.bee Re: do maja.the.bee 23.11.08, 11:11
      dziekuje nadave za pamiec i cieple slowa
      czytam i bede czytac misje codziennie, tylko chwilowo nie bardzo wiem o czym
      pisac...nie potrafie ani wspolczuc ani sie z kims cieszyc, wszystko brzmi w
      mojej glowie banalnie i nieszczerze...cala jestem swoim wlasnym smutkiem, nie
      mam juz miejsca na inne emocje...nie brzmi to najlepiej, wiem
      wroce na MG napewno, musi mi jednak najpierw wrocic wiara w to ze bedzie
      dobrze...narazie mam to tylko opracowane w teorii

      najgorsze sate chwile przed snem i po przebudzeniu...kiedy leze w ciemnosci, w
      ciszy, sam na sam ze swoimi myslami...odwlekam ten moment jak moge, klade sie do
      luzka kiedy juz absolutnie nie jestem w stanie dluzej utrzymac otwartych oczu, a
      i tak moja glowa nie pozwala mi zasnac
      i rano, kiedy pierwsze chcwile swiadomosci wgniataja w materac

      sofi, napisalas mi zebym cieszyla sie zyciem w miedzyczasie...jak??? moja
      pierwsza mysl dzisiaj rano to ze przede mna pewnie znowu 7 albo 8 miesiecy
      czekania, jak by wynikalo ze statystyk..pol roku rozczarowan, zludnej nadzieji,
      dolkow... a jesli sie uda, to i tak tylko pierwszy krok
      jak o tym nie myslec? jak sie cieszyc zyciem?
      • maja.the.bee Re: do maja.the.bee 23.11.08, 11:14
        o rany, chyba mam miejsce na jakies inne emocje bo jestem absolutnie
        zdegustowana swoimi literowkami smile i oczywiscie lozka, a nie luzka smile
      • sofi75 Re: do maja.the.bee 23.11.08, 14:15

        sofi, napisalas mi zebym cieszyla sie zyciem w miedzyczasie...jak???

        >>> Nie wiem. Musisz chyba sama znalezc recepte. ja zabieg mialam dokladnie rok
        temu - 23/11. Od tamtej pory (a dokladnie od marca 2008) czekam na pojawienie
        sie II kresek. Zawsze pojawialy sie
        szybko, a teraz? I powiem ci, ze rozne okresy przechodzilam w tym czasie:
        totalnego dola, zlosci, zniecierpliwienia, 'tumiwisizmu', a jakies 3-4 miesiace
        temu nadszedl wreszcie okres kiedy rzucilam wszystko w diably i staram sie
        wykorzystac radosnie kazdy dzien i w kazdym zrobic cos fajnego. I co moge
        powiedziec z perspektywy czasu? Ze tez K&^%wa ja na to nie wpadlam wczesniej ...

        moja pierwsza mysl dzisiaj rano to ze przede mna pewnie znowu 7 albo 8 miesiecy
        czekania, jak by wynikalo ze statystyk..
        >>> o statystyce mozesz zaczac mowic, jesli masz probe statystyczna doswiadczen
        - ty nie masz, wiec nie zakladaj takiego scenariusza. Myslisz ze z 2 razy mozna
        wyciagnac srednia i prognozowac na przyszlosc? Bzdura. U mnie oznaczaloby to, ze
        w czwarta ciaze powinnam zajsc w ciagu maks 3 cykli, a zobacz - czekam juz dziewiec.

      • ankups Re: do maja.the.bee 23.11.08, 14:20
        Pamietam dokładnie, jak w pewnym momencie odkryłam, ze mogę się
        cieszyć - wstałam rano, kompletnie pusta, podesszłam do okna i
        zwyczajnie się uśmiechnęłam. Pierwszy raz od bardzo dawna. Nie wiem
        czemu. I tak znów za jakiś czas. ale ten pierwszy był dla mnie
        niesamowitym zaskoczeniem...
        Oby jak najszybciej nadszedł Twój poranek, Kochana. Tak cholernie
        trudno zacząc kolejny dzień, kolejny raz mierzyć się z
        rzeczywistością...
        Na radośc przyjdzie czas - moze wbrew statystykom? ale sofi ma
        rację, ze ten czas można wykorzystać. Na działanie, na dobrą żałobę,
        na otworzenie się na nowe i lepsze. Bardzo powolutku nawet, ale
        jednak systematycznie przeć do przodu to podstawa.
        Całuję w sam czubek nosa!

        p.s. U ciebie tez taka zafajdana pogoda?...
        • sofi75 ankups 23.11.08, 15:17

          p.s. U ciebie tez taka zafajdana pogoda?...
          >>> pogoda to tu u nas chyba gorsza niz w PL sad Wlasnie mam gosci, ktorych
          wyslalam razem z moim M. w strony mai czyli do Antwerpii - wiatr porywisy, a z
          nieba leci taki mokry sniego-deszcz. paranoja!
          maja - sprobuj malymi kroczkami ... nie dla mnie, dla siebie ...

        • maja.the.bee Re: do maja.the.bee 23.11.08, 15:22
          paskudna...pada snieg ale zaraz sie topi, jest zimno i mokro, nosa sie nie chce
          wytykac na zewnatrz
          koty sa szczesliwe, rozwalone na meblach, leniuchuja caly dzien i wszystko im
          zwisa smile

          sofi, nie pocieszylas mnie z tymi 9 miesiacami uncertain

          jutro rano mamy wizyte u androloga, zobaczymy winiki M..nie czuje sie specjalnie
          podekscytowana, ani zdenerwowana, ani nawet ciekawa, wlasciwie to czuje sie
          tylko zmeczona...bole brzucha ustaly, krwawienie prawie ustalo, wszystko wraca
          do normy, jak po kolejnej @... jakbym to sobie wszystko uroila sad
          • nadave Re: do maja.the.bee 23.11.08, 22:42
            Maju trzymaj sie cieplutko...I powodzenia.
            • biedronka1969 Re: do maja.the.bee 24.11.08, 08:26
              Maja ja tez na ciebie czekam, na zwykle pogaduchy o wszystkim i o
              niczym...Wiesz smutno mi bez ciebie i choc wiem,ze jestes teraz
              myslami gdzie indziej to jednak wbrew wszystkiemu nie tak daleko ode
              mnie...
              Mysle o Tobie i czekam
          • sofi75 Re: do maja.the.bee 24.11.08, 09:00

            sofi, nie pocieszylas mnie z tymi 9 miesiacami

            >>> byc moze, ale to moja "statystyka", nie twoja ...
            >>> Tez jestem zdziwiona, bo nigdy tak nie mialam, ale jak probuje
            swojemu lekarzowi zasugerowac, ze cos jest nie tak, to on z uporem
            maniaka twierdzi, ze wszystko jest w porzadku, a poza tym juz tyle
            rzeczy sprawdzilismy, ze on nie zamierza dalej szukac ...
            • maja.the.bee Re: do maja.the.bee 24.11.08, 15:55
              zdaje sie kiedys sie dogadalysmy ze obie jestesmy control freak, wiec
              podejrzewam ze wiem jak ciezko musi byc przelknac taka odpowiedz
              dla mnie to by byla tortura
              ja jestem na poczatku tej drogi, wiec mam sie czego chwycic, ale nie wiem jak
              bedzie za pare miesiecy

              androlog dzisiaj zasugerowal, po raz kolejny zreszta, iui...powiedzial ze wyniki
              M sa wystarczajaco dobre i ze jesli nie chcemy czekac to on by to
              rozwazyl...zaproponowal zeby to przedyskutowac z ginka przy okazji szukania
              przyczyny dla ktorej nie moge utrzymac ciazy
              nie wiem oczywiscie co na to moja ginka, moze ma bardziej tradycyjne podejscie smile
              zreszta nie wiem nawet co ja sama na to

              biedronko, dalej mam nadzieje ze bedziemy licytowac sie ciazowymi dolegliwosciami wink
              tylko chwilowo bardziej skupiam sie na tym zeby dojsc do tego co jest ze mna nie
              tak, a nie na tym zeby zajsc w ciaze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja