Stracilam wszelkie zludzenia...

06.12.08, 10:45
... ze moze jednak jeszcze nie jest po wszystkim, ze moze jednak moja fasolka
"tam jest" Dzisiaj w nocy moje plamienie rozkrecilo sie na dobre.Juz nie ma
nadzieji sad
    • maja.the.bee Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 11:29
      bardzo mi przykro... sad
      mocno sciskam
    • ankups Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 13:07
      Tule do serca...
    • kasia_zea_pl Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 14:12
      Przytulam mocno i życzę dużo cierpliwości i wytrwałości w
      oczekiwaniu na Twoje wielkie szczęście. Tylko upływ czasu jako tako
      pozwala Nam dalej żyć. Całusy.
      • edyta1981 Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 21:33
        Dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie kiss Powiedzcie dlugo krwawilyscie po
        poronieniu? Ja za pierwszym razem 9 dni, teraz jest juz 5 dzien ale wlasciwie
        dopiero dzisiaj zaczelo sie na dobre, strasznie boli sad
        • kopciuszek2183 Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 21:59
          Jesteśmy razem z Tobą.Byłaś u lekarza?
          • edyta1981 Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 22:03
            Witaj Kopciuszku. Masz moze gg strasznie potrzebuje z kims porozmawiac, z kims
            kto juz przez to przeszedl, jesli mozesz odezwij sie do mnie 3283583. Pozdrawiam
        • maja.the.bee Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 22:02
          ja dwa razy 8 dni, ale przebieg byl troche inny
          za pierwszym razem plamilam 2-3 dni, potem sie rozkrecilo na dobre, w sumie
          jakies 8 dni
          za drugim razem wieczorem zaczelam troche krwawic, a w nocy juz polecialo
          normalnie, w sumie 6 dni krwawilam a potem jesczcze 2 dni plamilam taka "brudna"
          stara krwia
          mnie tez bardzo bolal brzuch, przez 3-4 dni lykalam panadol co 4-5 h
          jedyna pociecha ze juz mozna sad
          jezeli doli rownomiernie dol brzucha to pewnie jest wszystko ok, gdyby gdzies
          cie zaczelo bolec bardziej, albo jesli dostalabys goraczki to jedz szybko na IP
          pozdrawiam
          • edyta1981 Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 22:07
            Boli roznie, dzisiaj chodzilam zgieta w pol, czasami boli rownomiernie a czasami
            bardziej po lewej stronie jakby jajnik. Ja juz zglupialam. Siedze jak ta pinda i
            nie wiem co robic. Czekac az przestane krwawic i dopiero jechac do lekarza, czy
            moze powinnam zglosic sie nie wiem moze w poniedzialek i niech zadecyduja co
            dalej. Pierwszym razem obylo sie bez zabiegu, pozniej na kontroli bylo wszystko
            ok. Teraz jest troszke inaczej i nie wiem sama nie wiem co robic
            • alla22 Re: Stracilam wszelkie zludzenia... 06.12.08, 22:21
              Witaj, przykro mi,że to Cię spotkało.
              Powinnaś iść do lekarza. Po zabiegu krwawiłam przez 3 dni, bólu nie było. Po 5
              dniach pojawił się ból w dole brzucha promieniujący w stronę odbytu,lekkie
              krwawienie. Zgłosiłam się do lekarza, okazało się, że to zapalenie błony
              śluzowej jamy macicy. Przez 5 dni przyjmowałam dożylnie antybiotyki. Pomogło.
    • maja.the.bee i jeszcze... 06.12.08, 22:14
      jezeli lekarz nie stwierdzil wczesniej obecnosci zarodka w macicy (tzn
      poronienie zaczelo sie zanim zdazylas zrobic pierwsze usg) to warto zebys
      zrobila bete w odstepie 2-3 dni, zeby potwierdzic ze spada...w ten sposob
      wykluczysz ciaze pozamaciczna, ktora tez moze wywolac kwawienie
      z tego samego powodu wazne jest tez zeby od razu leciec do szpitala w przypadku
      ostrego bolu, szczegolnie jesli nie jest rownomierny, albo temperatury, czy
      wyraznego pogorszenia samopoczucia

      ja przy pierwszym poronieniu od razu wyladawalam na IP, mialam zrobione usg
      ktore tylko potwierdzilo moje domysly, ale poza tym nikt nic nie mogl zrobic
      przy drugim nie pojechalam, od razu wiedzialam co sie dzieje, a lekarz i tak w
      niczym nie pomoze jesli poronienie jest juz w toku...zadzwonilam tylko do swojej
      lekarki, powiedzialam jej co sie dzieje i umowilam sie na wizyte za tydzien jak
      juz bedzie po wszystkim, musialam tylko zrobic 2 razy bete
      • maja.the.bee Re: i jeszcze... 06.12.08, 22:22
        wlasciwie to przepraszam ze tak beznamietnie wypisuje ci tu suche fakty o
        poronieniu, teraz sobie dopiero zdalam sprawe sad
        chcialabym cie podniesc na duchu, ale nie potrafie sad
        jest mi naprawde berdzo przykro ze cie to spotyka, wiem dobrze jak to boli...bol
        fizyczny tylko poteguje ten w duszy, bo nie daje nawet na sekunde zapomniec...ja
        mialam ochote sobie paznokciami wyrwac cale podbrzusze
        jesli bol bedzie caly czas taki silny, jedz na izbe przyjec, nie czekaj do
        poniedzialku
        • edyta1981 Re: i jeszcze... 06.12.08, 22:30
          Ja mam skierowanie wlasnie na zbadanie poziomu, ale jak tylo zadzwonilam do
          lekarza i powiedzialam mu ze krwawie to powiedzial mi ze nie ma sensu juz robic
          tego badania. Usg mialam, cos bylo widac w macicy i lekarz powiedzial, ze ta
          kropeczka to prawdopodobnie zarodek, ale z wielkosci wynikalo ze to 2-3 tydz to
          bardzo wczesnie. Bo juz zaczelam tak myslec jezeli ta kropeczka to nie byl
          zarodek to w takim razie co to moglo byc? Mowie Ci kochana ja juz zglupialam nie
          wiem co robic, zadzwonie jutro do lekarza i zapytam. Wogole jak czytam jakie wy
          mialyscie badania po poronieniu to zaczynam myslec ze moj ginekolog ma mnie
          poprostu w glebokim poszanowaniu i nie dba o mnie i moje zdrowie i wogole.
          • maja.the.bee Re: i jeszcze... 06.12.08, 22:55
            w takim wypadku faktycznie nie musisz juz robic...
            badania po poronieniu nie sa standardem, lekarz ci ich sam nie zaproponuje...no
            chyba ze po trzecim sad
            wiec albo wymusisz albo zmienisz lekarza na takiego o miekkim sercu, albo
            zrobisz na wlasna reke
            to jest wlasnie okropne, ze w takiej trudnej chwili, zupelnie rozbite, trafiamy
            nosem w sciane, czyli jakiegos lekarza dla ktorego jestes kolejnym naturalnym
            przypadkiem...zdarza sie sad statystyka sad
Pełna wersja