prosze o rade

15.12.08, 22:49
osatnio dzije sie ze mna cos nei dobrego nie potrafie poradzic sobie ze soba ze swoimi emocjami... miesiac temu stracilam dziecko ale staralam sie trzymac sie jkaos i dosc dobrze mi wychodzilo ale nie nadlugo wydaje mi sie ze zadusilam to w sobie a teraz przy byle jakiej przykrosci to wyuplywa ze mnie i wpadam w histerie moze nie doslownie ale jestem okropnie rozzalona... i wtedy nei potrafie sie uspokoic potrafie dlugo plakac... nie wiem czy tak jzu zawsze bedzie czy moze powinnam chodzic do psychologa....czy to normalne ... sad
    • madasia Re: prosze o rade 15.12.08, 23:14
      Myszek,
      wpolczuje straty ciazy.
      to naturalne, ze masz prawo byc smutna. Minal miesiac, od kiedy
      stalo sie, ze odszedl Ktos, na kogo czekalas. Masz prawo plakac i
      nie powinnas tego zduszac w sobie. Teraz czas u Beibie na przezycie
      zaloby, oplakanie dziecka, ktorym nie moglas sie nacieszyc...
      Przeczytaj
      www.poronienie.pl/zaloba_przecz.html
    • vibia Re: prosze o rade 16.12.08, 22:53
      Psycholog, jeżeli nie pomoże to z całą pewnością nie zaszkodzi. Mnie
      również ostatnio jest wyjątkowo ciężko, ale wiem, że jest to
      spowodowane m.in. zbliżającymi się świętami (wyjątkowy czas, kiedy
      powinnyśmy się cieszyć, a niestety będzie smutno). Wiesz, ja także
      po poronieniu (to już 5-ty miesiąc) przez cały czas starałam się
      trzymać, ale niestety rozpacz chyba wraca. Mam nadzieję jednak, że
      kiedyś będzie lepiej, że będzie nam dane doczekać się maleństwa
      troszkę później. Serdecznie pozdrawiam , trzymaj się.
Pełna wersja