myszek017
15.12.08, 22:49
osatnio dzije sie ze mna cos nei dobrego nie potrafie poradzic sobie ze soba ze swoimi emocjami... miesiac temu stracilam dziecko ale staralam sie trzymac sie jkaos i dosc dobrze mi wychodzilo ale nie nadlugo wydaje mi sie ze zadusilam to w sobie a teraz przy byle jakiej przykrosci to wyuplywa ze mnie i wpadam w histerie moze nie doslownie ale jestem okropnie rozzalona... i wtedy nei potrafie sie uspokoic potrafie dlugo plakac... nie wiem czy tak jzu zawsze bedzie czy moze powinnam chodzic do psychologa....czy to normalne ...