Poronienie 6tc a immunoglobulina - prośba o pomoc

30.12.08, 21:37
Dziewczyny - gin dał mi dzisiaj nikłą szansę, że utrzymam ciążę.
Raczej ją poronię, bo beta słabo wzrasta i na USG był tylko zarys
pęcherzyka. Zaczełam lekko plamić - a raczej wygrzebałam sobie
podczas mycia trochę serowatego śluzu o różowym zabarwieniu, samo
nic nie wyleciało. Czy to może być skutek USG?
I drugie pytanie. Mam RH- a mąż RH+. Czy po poronieniu w 6tc
powinnam dostać immunoglobulinę? W jakiej dawce i w jakim czasie?
Jak się liczy ten czas? Od początku plamienia?
Sorry za tyle pytań, ale dręczą mnie wątpliwości.
    • kopciuszek2183 Re: Poronienie 6tc a immunoglobulina - prośba o p 30.12.08, 22:15
      Oznaką poronienia samoistnego jest krwawienie,nie plamienie.W krwi występuja
      wtedy skrzepy wiec to na pewno nie poronienie.Plamienie może oznaczać że zbliża
      sie zagrożenie poronieniem ale nie musi tak być.Ja też jestem po poronieniu
      tylko nie samoistnym a zatrzymanym.Oznacza to ze musiał być wykonany zabieg
      łyżeczkowania.Ja gdy dostałam plamienia to lekarz przepisał leki na
      podtrzymanie.Plamienia po nich zniknęły ale i tak nie dało sie nic
      zrobić.Dzidziuś nie miał tętna.Ja na twoim miejscu poszła bym do innego
      ginekologa i upewniła sie czy ten pierwszy się nie myli.Co do immunoglobuliny to
      dostałam zastrzyk po zabiegu.Musi być podany 72 godziny od porodu lub poronienia.
    • fifusiaa Re: Poronienie 6tc a immunoglobulina - prośba o p 30.12.08, 22:16
      Powinnaś dostać ten zastrzyk.Ja dostałam w tym samym dniu,w którym poroniłam.Pozdrawiam i trzymam kciuki,żeby nie był ten zastrzyk na razie potrzebny.
    • montana.net Re: Poronienie 6tc a immunoglobulina - prośba o p 30.12.08, 22:17
      Moja Droga
      Nie poddawaj się jeszcze może jednak uda się utrzymać Twoją ciążę i będzie
      wszystko dobrze. Oczywiśćie obowiązkowo po poronieniu jeśli masz grupę krwi rh-
      a Twój mąż rh+ to powinnaś do 48 godzin po zabiegu otrzymać zastrzyk z
      immonuglobuliny. Jest to bardzo ważne i jeśli Ci nie podadzą uponij się od razu
      po zabiegu !!!
      Trzymam kciuki, jeszcze nic straconego !!!
      Ściskam
    • kasia_zea_pl Re: Poronienie 6tc a immunoglobulina - prośba o p 30.12.08, 23:23
      Niestety nie w każdym szpitalu podają immunoglobuliny anty Rh.
      Jestem tego żywym dowodem. Dopominałam się o zastrzyk, ale
      powiedzieli, że podają go dopiero po 12 tygodniu ciąży. Moja ciąża
      zatrzymała się na 7 tygodniu. Powiedzieli mi w szpitalu, że mogę
      sobie kupić na własną rękę za kilkaset złotych. Lekarz wypisał mi
      receptę, ale dowiedziałam się, że w aptece immunoglobulina byłaby
      dostępna po kilku dniach. To już by było za późno. Trzepa ją podać
      do 72 godzin po poronieniu. Dzwoniłam po różnych lekarzach i
      dowiedziałam się, że na tym etapie ciąży jest mała możliwość
      immunizacji i że nie powinnam się tym martwić. Niestety w naszym
      kraju nie ma standardów leczenia. W jednym szpitalu podają
      niezależnie od czasu trwania ciąży a w innym dopiero po 12 tygodniu.
      Mam nadzieję, że przeciwciała się u mnie nie wytworzyły. Dla
      pewności zrobiłam badania 9 tygodni po poronieniu i przeciwciał nie
      było. Jednakże istnieją przypadki, że po pół roku mogą się
      wytworzyć, ale wolę już o tym nie myśleć. Musisz sprawdzić, czy w
      Twoim szpitalu je podają. Może jednak nie będą one potrzebne i mam
      taką nadzieję. Pozdrawiam.
    • zaisa Chipku - jak się czujesz? 03.01.09, 02:04
      W kwestii immunoglobuliny trudno mi pomóc - wiem, że są różne zwyczaje. I
      pamiętam, że przeciwciała potrafią powstać wcześniej niż teoretycznie jest krew
      w krwioobiegu maluszka.
      A plamienia, nawet krwotoki, zdarzają się w wielu ciążach - podobno ok. połowa
      z nich trwa dalej i kończy się szczęśliwie. Niestety, po badaniu może być
      plamienie, mówi się, że do 24 h. Łatwo urazić ścianki pochwy, dobrze teraz
      ukrwione. A serkowatość może być spowodowana grzybicą - z powodu zmiany odczynu
      odczynu b. łatwo rozwijają się grzyby w czasie ciąży. Nie swędzi Cię w kroczu?
      Plamienia miałam na początku wszystkich 3 ciąż. Także tej, z której urodziłam
      synka (ma teraz 2 lata). Wtedy na początku miałam też grzybicę. Walczyłam z nią
      dietą (bez pszenicy, cukru, słodkich owoców, zwłaszcza suszonych, orzechów),
      lactovaginalu dopochwowo (pozytywne pałeczki kwasu mlekowego bezpośrednio do
      pochwy), citrozine doustnie (to samo co citrosept - wyciąg z grejpfruta),
      podmywanie się roztworem z nadmanganianu potasu - by nie dochodziło do wtórnych
      zakażeń z końca układu pokarmowego. Po skończeniu pierwszego trymestru też
      delikatną irygacją z roztworu citrozine (ok 5 kropel na pół litra ledwo ciepłej
      wody). Wycieranie się ręcznikami jednorazowymi, zmiana częsta wkładek
      higienicznych. Częste pranie bielizny pościelowej i własnej w 80-90 st, figi
      bawełniane. I udało się bez clotrimazolu czy clemastinum, których branie w I
      trymestrze nie jest wskazane.
      Mam nadzieję, że jest dobrze, skoro się nie odezwałaś.
      Przytulam i życzę dużo spokoju.

      Ps. Mąż jest dzieckiem "z konfliktu". Jego starszy o rok brat też.
      • kasia_zea_pl Re: Chipku - jak się czujesz? 03.01.09, 14:17
        Dzięki zaisa za wspaniałą metodę w walczeniu z drożdżycą. Mnie
        niestety to często dopada. Spróbuję Twoich metod. Niestety po
        farmakologii chemicznej naturalna flora w pochwie zostaje zaburzona.
        Po leczeniu przeciwgrzybiczym często wdają się bakterie. Ja ten
        citrosept - wyciąg z grejpfruta brałam ogólnie na odporność, ale
        wiem , że zakwasza środowisko tak jak pałeczki kwasu mlekowego co
        może być przydatne w walce z niechcianymi bakteriami.
        • chipek12 Re: Chipku - jak się czujesz? 08.01.09, 16:36
          Niestety nie udało się sad
          We wtorek trafiłam do szpitala z krwawieniem.
          Na szczęście uniknęłam łyżeczkowania, macica oczyściła się sama.
          Dostałam immunoglobulinę i dzisiaj wypuścili mnie do domu.
          Fizycznie czuję się dobrze, ale z psychiką gorzej... cały czas się
          zastanawiam co zrobiłam źle sad
          • ankups Re: Chipku - jak się czujesz? 08.01.09, 17:16
            Chipek, mocno tule, ale i ostro sie sprzeciwiam - nic nie zrobilas
            zle! tak myslala po stracie niemal kazda z nas, ale to nieprawda!
            szukalas pomocy, pragnelas, myslisz, ze moglas zrobic wiecej?...
            niestety nie, tak jak i ja i wiele innych niebieskich dzieci.
            Niestety, czasem mozemy tylko kochac i pragnac zycia dla naszych
            Maluchow. dzis trudno Ci nie szukac winy w sobie, ale wiedz, ze to
            nie Twoja wina, ze wiele z nas ma takie mysli...
            tule mocno!
            przed Tobą trudny czas, jestem, jesli potrzebujesz!
            anna
            • felice74 Re: Chipku - jak się czujesz? 25.01.09, 12:20
              Chipku,nie win siebie,prosze.Ja tez mialam taki przeblysk mysli,23
              poronilam,po raz drugi....dbalam o siebie,pragnelam...i nie udalo
              sie.Ale to nie nasza wina!pozdrawiam i jestem,jesli chceszsmile
              • malutka8080 Re: Chipku - jak się czujesz? 08.02.09, 18:11
                Ja też o siebie dbałam a moje maleństwo umarło i w piątek miałam łyżeczkowanie.
                Nie mamy na to wpływu. Zobacz ile jest dziewczyn które nie dbają o siebie w
                ciąży a mimo to donoszą i rodzą zdrowe dzieci.
                Głowa do góry. Na pewno nam się jeszcze uda.
Pełna wersja