tiramisu507
14.01.09, 22:16
chialam was zapytac czy ktoras miala powiklania po lyzeczkowaniu
mialam w poniedzialek zabieg lyzeczkowania z powodu pustego jaja
plodowego. Pierwsze komplikacje pojawily sie juz w trakcie zabiegu
lekarz powiedzial ze nie spodziewal sie ze bedzie ciezko, nie mogl
wylyzeczkowac pecherzyka. Zostalam wypisana do domu, w nocy dostalam
silnych boli po jednej stronie brzucha i krwawienie lekko ustalo.
Poszlam rano do lekarza po usg okazalo sie ze macica sie nie
obkurczyla, malo tego macica sie zakorkowala i krew zbierala sie w
niej. Bez znieczulenia zostalam ponownie wylezeczkowana ale tylko to
ujscie w celu ze tak to nazwe odkorkownia, ponowny zastrzyk z
oksytocyny , antybiotyk i srodki przeciwbolowe nastepnego dnia to
samo, wieczorem czyli dzisiaj mam dalej silne bole brzucha juz sama
nie wiem co mam robic. nie wiem czy dalej chodzic do tego lekarza i
dawac sobi codziennie zabieg, czy isc do szpitala, wogole nawet
niewiem czym grozi to ze mi sie macica nie chce obkurczyc i to ze
tyle dni po zabiegu nic sie nie goi....