czas refleksji....

12.02.09, 21:08
Kochane,odwiedzam Wasze forum codziennie od jakiegos czasu i śledze historie
kazdej z Was,litry łez juz wylałam a dzis postanowilam napisac i podzielic sie
z Wami swoimi przemysleniami.
Ja Dzieki Bogu nie mialam problemow z ciążą mimo tego ze mam problemy ze swoim
sercem(bije za szybko) i bralam betaboker choć w malej dawce,i tak istnialo
duze prawdopodobienstwo ze poronie,do tego ojciec dziecka gdy sie dowiedzial
ze jestem w ciąży namawial mnie na usuniecie,plakal ze jest za mlody....
a kiedy juz zrozumial ze nie usune dziecka nie odszedl ale tez moje zycie
zamienil w pieklo,nie bylo dnia zebym nie plakala,mniejsza lub wieksza
przykrosc,awantury wielkie tez byly i stres non stop.ja czytam jak wy sie
oszczedacie i podziwiam swoja corke ze byla tak silna ze nie uciekla mi z
brzuszka wink
Pamietam ze o ciazy dowiedzialam sie bardzo wczesnie,zrobilam test,byly dwie
kreski,poszlam do gina,nie bylo widac jeszcze zarodka na usg ,podobno dzidzia
jeszcze wedrowala na swoje miejsce ,musialam tydzien czekac w niepewnosci na
kolejne usg...jestem wdzieczna Bogu i wierze ze i Wam sie uda,to co jest nam
pisane Kochane smile
Powiem Wam jeszcze jedno,jakie zycie jest niesprawiedliwe,mam znajome ktore
nie chcialy dzieci,uprawialy sex a potem nie potrafily poniesc tego
konsekwencji,lykaly tabletki czekajac az poronia albo jechaly na zabieg.....
Dlaczego Bóg daje dzieci tym ktorzy nie potrafią tego cudu uszanować,wy tak
bardzo pragniecie dzieci,walczycie o kazdy dzień ciąży i inne? brak słów
Pozdrawiamy Was dziewczyny razem z Majeczka i zyczymy po tuzinie
pociech,zdrowych dla kazdej z osobna smile)))
Pamietajcie wiara czyni cuda !!!
    • ankups Re: czas refleksji.... 13.02.09, 10:16
      Ciesze się, ze napisałaś, dziękuję!
      I tak sobie myślę, że i Ty walczyłaś o swoją Majeczkę - z Jej Tatą,
      życiem. Wygrałaś. I masz racje - wiara CZYNI cuda smile

      Anna
Pełna wersja