kasia_kp
26.02.09, 17:24
Byłam od ostatniego postu już trzy razy u lekarza w tym raz na ostrym
dyżurze ( o dziwo byłam jedyna i lekarka zeszła w przeciągu 10 minut - ale
nic mi nie pomogła)
Mam zwiększoną ilość dufastonu do dwóch tabletek co 8 godzin , nospa forte ,
luteina dopochwowo, skopolan - czopki
Byłam na USG to 5,5 tyg. widać nawet zarodek ... czy żywy nie wiem nie
słychać było serducha ... podobno z pęcherzykiem nic się nie dzieje na
następne USG idę za tydzień

więc sie okaże czy robaczek ma ochotę zawitać
na tym w sumie niezbyt fajnym świecie.
On jak on ale mój organizm się buntuje ... brzuch boli mnie tak brdzo że nie
jestem chwilami w stanie tego wytrzymać .I naprawdę jestem dosyć odporna na
ból i jestem dużo w stanie wytrzymać .Siedzę w domu i waruję co chwila latam
do łazienki i sprawdzam gacie. Przecież jak dłużej to potrwa to do mi psychika
siądzie

.
Dziewczyny czy któraś z Was miała takie bóle . Nospa wogóle mi nie pomaga
skopolan jakby nie znacznie
I