ku pokrzepieniu - mnie się udało za szóstym razem

06.03.09, 12:28
witam wszystkich serdecznie!
to mój debiut na forum, ale chciałam powiedzieć wszystkim
dziewczynom, żeby sie nie poddawały, ja poroniłam 4 razy -
poronienia do 8 tygodnia, za piątym razem urodziłam synka w 26
tygodniu (32cm, 650g), zmarł po trzech dniach 31.12.1999r - to był
koszmar, ale nie poddałam się, mam wadę budowy macicy, macica
dwurożna i ciężko było donosić ciążę, ale udało się - 11.10.2001 r
urodził się Felek, 3 tygonie wcześniej, przez cesarkę, ale zdrowy,
teraz ma 7,5 roku i jest niezłym rozrabiaką, żałuję, że nie
zdecydowaliśmy się na drugiego dzidziusia, teraz mam 40lat, i w
którymś ze szpitali zarazili mnie wzw C (DZIEWCZYNY RÓBCIE BADANIA
przed ciążą, albo w trakcie ciąży na żółtaczkę typu C !!!!!!!
ginekolodzy nic o tym nie mówią, lekarze inni też nie, a choroba
zbiera po cichu żniwo), choroba straszna, leczenie jeszcze gorsze
bez pewności wyleczenia,ale nic to - jestem dobrej myśli smile) -
pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy !!!!! życzę wszystkiego
dobrego
    • 3-mamuska Re: ku pokrzepieniu - mnie się udało za szóstym r 06.03.09, 22:14
      witam czy moglabys podac namiar na siebie prywatnie chcialabym porozmawiac
      prywatnie lub napisz na gazetowego
    • 3-mamuska napisalam na gazetowego prosze przeczytaj 06.03.09, 22:23
Pełna wersja