Witajcie ponownie

28.03.09, 19:23
Poronilam we wrzesniu 2008 i grudniu 2008. Teraz jestem znowu w ciazy w 4 tyg.
W poniedzialek bylam u gina i pecherzyk byl pusty ale poiwiedzial ze nie widzi
narazie nic niepokojacego. Dzisiaj rano troszke zaczełam plamic i panika!!!!
Pojechalam do szpitala chcieli mnie zostawic na oddziale ale sie nie dalam
poniewaz nie moge. Zrobili mi usg widzialm bijace serduszko (cudowniesmile ) ale
zagrozenie jakies jest. Leze teraz w domku biore no-spe i duphaston i jestem
bliska obledu. Biegam co chwilke do taolety i sprawdzam czy nic mi sie tam nie
dzieje, jak mnie zaboli brzuch to ja odrazu w placz. Jeszcze troche to zwariuje!!!
    • montana.net Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 19:32
      Moja Droga
      Głowa do góry, nie denerwuj się bo Twoje maleństwo to odczuwa!!! Będzie wszystko
      dobrze, trzymam kciuki i ściskam gorąco !!! Poproś męża aby wypożyczył Ci jakieś
      fajne komedie , poczytaj książki tak abyś nie miała czasu na myślenie o tym
      najgorszym !!!

      • edyta1981 Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 20:09
        Dziekuje Ci za wsparciesmile Sek w tym ze jestem sama maz w trasie dziecko oddalam
        na dwa dni do mojej mamy i tak leze sobie sama w domku i rycze
        • marbus Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 20:14
          kochanie nie płacz-wiem,ze Ci cięzko a samotnosc tylko to
          pogłebia.Moze jest ktos kto mogłby do Ciebie wpaść,pogadac,po prostu
          pobyć.Po tym co przeszłas normalne,ze sie boisz-ale pomysl sobie,ze
          nie masz wiekszego wpływu na to co bedzie.Ściskam
          • edyta1981 Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 20:28
            Wiem ze nie mam na to wplywu i to mnie chyba najbardziej dobija. Ja juz sie
            zaczelam zastanawiac za co Bog mnie tak zaczal karac!!!!Kocham to moje malenkie
            serduszko ktore tak slicznie dzisiaj mrugalo
            • marbus Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 22:25
              ja tez tak myslałam-za co?Co takiego zrobiłam...tysiac mysli.
              MY kobiety po pornieniach juz tak chyba mamy...ja ponowne starania
              uzalezniam od wszystkjiego wokół-co bedzie jak bede sama itd...Ale
              jedno wiem na dzien dzisiejszy-chocbym nie wiem jak sie starała,jak
              bardzo dbała-wszystko sie moze zdarzyc.Rozumiem Twoj strach-ja niue
              chciałam nawet myslec o kolejnej ciazy.Bedzie dobrze,odganiaj złe
              mysli.
              • meresanch Re: Witajcie ponownie 28.03.09, 22:52
                też nie wiem dlaczego
                i chyba nigdy się nie dowiem
                ale będę trzymała kciuki za ciebie i za to malutkie serduszko
    • pijanykot Re: Witajcie ponownie 29.03.09, 13:06
      również poroniłam dwie ciąże.
      i jestem w trzeciej - 10t.c
      rozumiem twój strach, bo ja przechodzę to samo..
      na szczęście z czasem jest troszkę lepiej..choć cały czas się boję..

      trzymam kciuki za twojego maluszka i za twój spokój!smile

      tak na prawdę poza dbaniem o siebie, przyjmowaniem leków nic nie możemy zrobić...więc - przynajmniej w moim przypadku - przyjęcie postawy 'robię wszystko co mogę, a reszta nie zależy ode mnie' pozwala mi spokojniej przezywać ciążę.. serwuje robakowi mniej stresów, a to wazne..


      • edyta1981 Re: Witajcie ponownie 29.03.09, 14:53
        Prawidlowe podejscie do sprawy, zazdroszcze Ci tego. To poczatek mojej ciazy
        wiec moze dlatego tak to przezywam im dluzej ede nosila malenstwo pod sercem tym
        moze wiekszy ogarnie mnie spokoj czego sobie bardzo zycze!! Pozrawiam i trzymam
        kciukismile
    • onlyedka Re: Witajcie ponownie 29.03.09, 19:19
      Rozumiem doskonale co przechodzisz, ale wiesz jak stres fatalnie wpływa na
      ciąże,ja wiem,że to ciężko ale spróbuj być dobrej myślismile
      Trzymam kciukismile

      Mój Aniołeczek 20.02.2009
Inne wątki na temat:
Pełna wersja