lolarun
04.04.09, 22:15
Witam.
Wczoraj na wizycie i USG okazało się, że zarodek obumarł 8 tydzień. Dostałam
skierowanie do szpitala na łyżeczkowanie. Pani doktor kazała się stawić
dopiero we wtorek. Wczoraj zgodnie z zaleceniami odstawiłam leki (brałam 2razy
dziennie 2 duphastony, 2 razy 1 nospe). Do tej pory leżałam. Dziś wstałam,
byłam normalnie aktywna. Zaczęło się krwawienie. Zadzwoniłam oczywiście do
pani doktor. Powiedziała, ze lepiej gdy się "samo oczyści", ale jeśli coś mnie
zaniepokoi od razu mam jechać do szpitala. Jeśli wszystko będzie dobrze mam
zadzwonić do niej jutro rano. Dodam, że zauważam we krwi drobne skrzepy.
Chciałam się dowiedzieć jak bardzo prawdopodobne jest że uda mi się uniknąć
szpitala i łyżeczkowania? Ile trwa pobyt w szpitalu w przypadku zabiegu i co
powinnam ze sobą zabrać.
Przepraszam jeśli moje pytania wydają się banalne, ale nie mam siły
przekopywać się przez forum. Tak długo staraliśmy się o dziecko, tak bardzo go
pragnęliśmy... No a teraz trzeba się pozbierać.