nie umiem sobie poradzic

06.04.09, 23:56
tydzien temu poronilam (7 tydzien ciazy), wszystko odbylo sie
naturalnie, bez zabiegu, ale bylam w szpitalu pod kontrola lekarzy.
fizycznie doszlam juz wlasciwie do siebie, ale psycha... nie
wstawalabym chyba wcale z lozka, gdyby nie moje dzieci. nie mam sily
na nic. zmuszam sie do robienia czegokolwiek w domu, sprzatania,
gotowania, prasowania. widok kobiety w ciazy, czy wozka wywoluje u
mnie placz i wlasciwie caly czas czuje sie rozchwiana. rodzina
mysli, ze jak juz czuje sie dobrze fizycznie, to wszystko powinno
byc ok, a ja nie potrafie z nimi o tym rozmawiac, wyjasniac co
czuje, jak mi zle... ciezko mi z tym wszystkim, nie umiem sobie sama
poradzic.
    • yba2 Re: nie umiem sobie poradzic 07.04.09, 11:38
      Tydzień to bardzo mało czasu, przez tydzień nie można dojść do
      siebie. Potrzebujesz dużo więcej czasu.
      Bądź dla siebie dobra, płacz jeśli potrzebujesz. Bycie silną po to
      tylko aby otoczenie się uspokoiło nie jest dobrym wyjściem.
      Dobrze jest o tym rozmawiać z kimś kto zrozumie, wesprze. To pomaga
      mimo, że jest trudne.
      Przytulam mocno.
    • 0aguska Re: nie umiem sobie poradzic 07.04.09, 16:41
      Moja Droga, spotkałyśmy się już na moim wątku, ja też sobie nie
      radzę choć minęło już 5miesięcy. były takie chwile że już poszłam do
      psychologa bo myślałam że zwariuję ale akurat żaden już nie
      przyjmował.teraz żałuję że znowu nie poszłam.moja rada dla Ciebie
      jest taka żebyś i Ty poszła do psychologa, wygadasz się wypłaczesz i
      będzie ci lżej bo rodzina Cię nie zrozumie/!!moja myśli że już sobie
      poradziłąm z tym, ale nie!!ja nigdy nie zapomnę !rozmawiają przy
      mnie wszędzie tak jakby się nie stało nic, normalnie gadają o
      dzieciach a mnie az ściska!!!jeśli zechcesz się wyżalic kiedyś komuś
      kto przeżył to samo to pisz do mnie, chętnie odpiszę na maile.
      0aguska@gazeta.pl
      • mgo-nia Re: nie umiem sobie poradzic 22.04.09, 13:04
        zgadzam się z Tobą nikt kto przez to nie przeszedł Cię nie zrozumie.
        Ja mam dalej wrażenie że nawet mój mąż nie jest w stanie tego pojąć.
        A rozmawiać cięzko mi nawet z lekarzem. Ale trzymam się, a nawet
        robię krok naprzód. Myślę już o kolejnej próbie.
    • asiorek352 Re: nie umiem sobie poradzic 12.04.09, 00:12
      Bardzo mi przykro z powodu straty maleństwa...sad Ja także mam dwójkę
      dzieci,Czarek 2,5 roku i Wiki 9 miesięcy...Mojego trzeciego Aniołka
      poroniłam w 9 tc-4.03.2009r.Ból,szok,załamanie i ciągła pretensja z
      nasówającym się pytaniem- DLACZEGO???Nie mogłam normalnie
      funkcjonować...A najgorszy był dzień,kiedy musiałam pojechać po
      trumienkę dla własnego aniołka.Podróż nie była łatwa tym bardziej,że
      widok kobiet pchających wózki dziecięce,nie był żadkim widokiem tego
      dnia...Ryczałam cały dzień,aż do dnia pochówku...Wypłakałam się nad
      gróbkiem mojego Piotrusia i się z nim pożegnałam.Chyba mi to
      pomogło,myśl że ma on już lepiej,jak na ziemi.W niebie go żadna
      krzywda nie spotka...Nie ma takiego dnia albo chwili gdybym mogła o
      nim zapomnieć,lecz dzięki moim malutkim aniołeczkom,jakoś to
      przetrwam.To dla nich teraz żyję i dla nich muszę być uśmiechniętą
      mamą...((Kocham Was moje skarby-Musia))
      Pozdrowionka...
    • mania3004 Re: nie umiem sobie poradzic 15.04.09, 14:04
      Nie jesteś sama!to co przeżywasz Ty albo ja przeżywają inne
      kobiety,które straciły ciąże-dzieci!Ja jestem po dwóch poronieniach
      w prawdzie te drugie to była ciąża pozamaciczna.Pierwszą ciąze
      straciłam w 9 tyg a tą drugą w 8 tyg.Gdzie przy tej drugiej
      strasznie się nacierpiałam i fizycznie i psychicznie.Miesiąc czasu
      leżałam w szpitalu a i tak zakończyło się wszystko operacją-
      niestety. Widziałam bijące serduszko na usg a oni mi powiedzieli że
      ta ciaza niema szans na przeżycie-zabili mi moje dziecko!Bo tak to
      można nazwać,dostałam lek METOTREKSAT napewno słyszeliście o nim on
      zabija wszystko co żyje w organiżmie a w moim przypadku zabiło moje
      dzieckocryingW prawdzie mam synka,ale chęć posiadania drugiego dziecka
      jest dla mnie bardzo ważna,zapewne jak dla wszystkich kobiet które
      poroniły bądż straciły dziecko w inny sposób.Czujesz taki sam strach
      jaki ogarnia każdą z nas przed kolejną ciążą, akurat w kwietniu mija
      czas kiedy moge zacząć od nowa starać się z mężem o dziecko i powiem
      ci że bardzo się boje i niewiem czy ten strach mnie przerośnie?!albo
      wkońcu uda mi się i wszystkim kobietą urodzić zapragnione
      dzieciątkowinkBĄDZMY PEŁNI NADZIEII!!
      aniołek-23.08.2008
      aniołek-01.01.2009
      • 0aguska Re: do mania3004 15.04.09, 14:47
        Dlaczego podali Ci ten lek? skoro dziecko żyło? ja też mam żal do
        lekarzy...że nie uratowali mojego dziecka, ale czemu podali Ci ten
        lak??????????????????bardzo Ci wpółczujęsad crying odpisz bo bardzo mnie
        ciekawi dlaczego lekarze tak postąpili
      • 0aguska Re: mania 3004 15.04.09, 14:48
        jeśli chcesz oczywiście opowiedzieć
        • mania3004 Re: mania 3004 15.04.09, 15:01
          podali mi ten lek ponieważ ciąża rozwijała się w lewym jajowodzie i
          jajo płodowe pomału przeżerało mi jajowód,dlatego podali mi ten lek
          bo i tak ciąża niemiałaby szans na dalszy rozwój,tłumacząc mi że to
          dla mojego zdrowia-a i tak dostałam krwotoku dlatego miałam operacje
          bo przez to wszystko miałam szklanke krwi w brzuchu.Droga Oaguska
          moja ciąża niemiała szan na dalsze przeżycie w jajowodzie a lekarze
          niechcieli nic zrobić aby przesunęła się do macicy więc podali mi
          ten lek
          • 0aguska Re: mania 3004 15.04.09, 18:01
            Tak bardzo mi przykrosad przytulam Cię...crying tyle się wycierpiałaś, ja
            też miałam operację, w 6mies ciąży zaczęły mi się bóle porodowe ale
            lekarze źle się zabrali do ratowania Nas...dziecko urodziło się
            martwe...
            • mania3004 Re: mania 3004 15.04.09, 19:12
              DZIĘKUJE,ostatnio ciągle się słyszy że lekarze coś spaprali to nie
              lekarze tylko rzeżnicy!crying
Inne wątki na temat:
Pełna wersja