bubenka
22.04.09, 19:40
Witajcie,
Płaczę bez ustanku od wczoraj. Dwa tygodnie temu byłam na pierwszym usg - 6tc,
okrągły pęcherzyk i nic w środku nie widać. Jak stwierdził lekarz - trzeba
sprawdzić za 2 tygodnie. Wczoraj sprawdziłam - pęcherzyk zmienił kształt,
spłaszczył się, w środku nic nie ma, część endometrium jest odklejona. Czekam
na "okres". I to czekanie mnie wykańcza. Chcę to mieć za sobą. Zapomnieć.
Mam już córkę 8 lat. I zawsze myślałam, że druga ciąża to właściwie
formalność... A teraz serce mi krwawi niesamowicie.
I rozumiem te wszystkie tłumaczenia, że natura wie co robi i że lepiej teraz
niż za parę tygodni. Ale to i tak nie pomaga. Chciałabym się schować przed
całym światem!
Powiedzcie, prosze, że to przeżyję, bo chyba oszaleję.