zastanawiam się, czy warto próbować dalej?

24.04.09, 21:34
Od kilku dni zastanawiam się, czy powinnam dalej próbować. Czy możemy w ogóle
mówić, że trzeba walczyć, bo czym jest walka? Jaka to walka? Czekanie na
wyniki, na decyzje lekarzy, czasem na wyrok. Część z Was wie, że rok temu
podejrzewano u mnie ciążę pozamaciczną, a stanęło na poronieniu, miesiąc temu
podejrzewano poronienie, a była żywa ciąża pozamaciczna. Jaka to walka, gdy
muszę przyjąć, co da natura i nie mogę nic zrobić. Gdybym miała dziecko, na
pewno już bym odpuściła starania, ale nie mam. I nie wiem, co dalej. Dać sobie
szansę zanim pójdę do ośrodka adopcyjnego? Jedną, dwie? A jeśli się nie uda i
wpadnę w dół, z którego nie wyjdę? W smutek i ciemność... Udręczę znów męża,
starych rodziców i teściów. Przepraszam, że smęcę, ale to chyba dlatego, że
właśnie mija miesiąc od usunięcia mojej "prawidłowo rozwiniętej ciąży, w
nieprawidłowym miejscu"... Po prostu chciałam się wypłakać.
P.S Maja the bee- jestem myślami z Tobą. Nadal podtrzymuję to, co Ci kiedyś
napisałam- za 15 lat nasze dzieci nam powiedzą, że się nie prosiły na świat...
Brzmi to dziś gorzko, tym bardziej, że mam coraz więcej wątpliwości, czy moje
dziecko nie urodzi po prostu inna kobieta.
    • moniawilk Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 24.04.09, 22:13
      witaj,wiem ze to jest bardzo cięzki ból,ale pomysl ze naprawde nie
      jestes sama.jest nas coraz wiecej,nie wiem dlaczego?sama szukam
      odpowiedzi,zadaje pytania dlaczego dlaczego...ja 2razy stracilam
      ciaze zamierają,..tez zastanawiam sie czy warto próbowac dalej
      ale,warto próbowac bo wielu sie udaje,musimy miec nadzieje że nam
      tez sie uda na wszystko przyjdzie czas głowa do góry bedzie
      dobrze .pozdrawiam
      • meresanch Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 24.04.09, 23:05
        dwie martwe ciążę w tym samym tyg.
        i spróbuję 3 ostatni raz ( bo u mnie też wiek gra rolę)
        i boję się że to będzie ostatni raz
        • mania-3004 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 08:31
          funiu!niezałamuj się i walcz!niemożesz się poddać,musisz walczyć wink
          wiem że może to zbytnio cię niepocieszy ale ja straciłam dwie
          ciąże.Moja pierwsza ciąza zakończyła się sukcesem i mam synka,potem
          polała się lawina nieszczęść bólu i cierpieniacryingw zeszłym roku
          straciłam ciąże (9tyg)poprostu obumarła i do dziś niewiem jaka była
          przyczyna,potem znowu się udało ciąza żywa(8tyg) ale
          pozamaciczna,ból i cierpienie towarzyszyło mi aż do operacji a dodam
          że miesiąc czasu leżałam w szpitalu i cierpiałam i tak w nowy rok
          straciłam moją drugą kruszynkecrying
          Teraz żyje pewna nadzieii i wiary bo znowu możemy się starać o
          dziecko i to robimy -okaże się w maju jak poszły staraniawink
          Tak samo jak wszystkie kobiety jestem pełna obaw i strachu ale się
          niepoddaje i to jest bardzo ważne walczyć trzeba do końca i ja mam
          zamiar tak zrobić-choć mam problemy zdrowotne,po ciązy pzm mam
          uszkodzony lewy jajowód-ale chce walczyć i tego tobie również życze
          z całego serduszkawink

          synek-2latka
          +aniolek-23.08.2008
          +aniołek-01.01.2009
    • dragica Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 09:05
      Po dwoch straconych ciazach /1 ciaza-odklejenie lozyska,porod przedwczesny w
      35tc, martwe dziecko, 2 ciaza-poronienie w 12tc/tez myslama,ze wiecej nie mam
      sily probowac, ze na pewno juz sie nigdy nie uda, szczegolnie, ze badania
      wychodzily dobrze-oboje zdrowi.Ciagle odwlekalismy decyzje o jeszcze jednej
      probie, choc od ciecia minely 3 lata, a od poronienia-2 lata. I
      nagle-"wpadka"-nie stosowalismy antykoncepcji,ale tez nie staralismy sie
      spacjalnie kochac w dni plodne...Ciaza dosyc skomplikowana przez odkryta w
      trakcie nadczynnosc tarczycy, codziennie bralam gory lekow i w 36tc urodzila sie
      Mloda-zdrowa,dorodna,kochana.W duzej mierze zawdzieczam to doskonalemu lekarzowi
      gin i endokrynologowi.
      Daj sobie troche czasu,zrob mozliwe badania,znajdz specjaliste od
      skomplikowancch ciaz.Powodzenia i cierpliwosci!
      • koni42 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 09:51
        Hej ja dopiszę tylko to, co gdzieś przeczytałam: chęć posiadania
        dziecka zawsze będzie silniejsza od strachu przed ciążą i kolejną
        porażką. Nie poddawaj się! kiss
    • maja.the.bee Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 11:20

      funiu, co ja mam ci teraz napisac, kiedy sama przez to
      przechodze...tez ciagle sie zastanawiam ile jeszcze jestem w stanie
      zniesc
      ale mysle, ze mialas po prostu cholernego pecha i powinnas nie
      tracic wiary
      nie tak dawno napisala do mnie moja byla kolezanka z pracy, ktorej
      miesiac temu urodzil sie synek...okazalo sie ze czekala na niego
      ponad trzy lata...pierwssza ciaza naturalna zakonczyla sie
      poronieniem, druga z IVF ciaza pozamaciczna i operacja
      dopiero trzecia, naturalna, przebiegla bez problemow i przyniosla
      jej lucasa
      brzmi znajomo, prawda? smile
      • koni42 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 16:27
        maja, czyżbym widziała, ze się uśmiechasz? To dobrze smile
        • funia3 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 21:42
          no właśnie Maja- Koni ma rację, uśmiechasz się. Więc jak Ci będzie źle, to Ci
          pogrożę palcem wink Latem mam mieć badanie hsg, zobaczymy co się okaże. Ja się
          tylko boję, że nie dam rady przejść tego kolejny raz. Że "zdechnę" z rozpaczy.
          Ale dziś jest lepszy dzień, więc nie smęcę więcej.
          • maja.the.bee Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 21:45

            probuje...czasem na chwile uda mi sie zapomniec
            • mmala6 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 25.04.09, 23:50
              wiesz, ponieważ zbliża się czas kiedy zaczniemy starać się po raz kolejny to też
              targają mną wątpliwości co zrobię jak się znowu nie uda (jedno poronienie
              zatrzymane). Nie umiem sobie wyobrazić co czujesz, bo mam syna i nie wyobrażam
              sobie życia bez niego. Powstał zupełnie bezproblemowo, z normlnej zdrowej ciąży.
              Ale tak jak piszesz z czym tu walczyć? jeżeli to przeznaczenie, że mam urodzić
              tylko jedno dziecko to może szkoda czasu na walkę? może warto się skupić na tym
              co jest, co mam....? nie wiem. Jest mi na pewno łatwiej, bo jak Młody przychodzi
              nagle i mówi 'kocham Cię mamusiu' albo 'jesteś taka piękna' (hehehe) to świat
              się zatrzymuje i nieważne jest nic innego. Spróbuję drugi raz. Tak dla zasady i
              na przekór. Żeby pokazać tym na górze, że tak łatwo się mnie nie pozbędą. I
              dlatego,że bardzo chciałabym aby mój syn miał kogoś bliskiego jak nas zabraknie.
              Jednak czas leci i nie będę mogła sobie pozwolić na próbowanie w nieskończoność.
              najgorsze, że decyzję trzeba podjąć samemu, nikt tego za nas nie załatwi, a
              czasem szkodawink
              • funia3 Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 26.04.09, 20:05
                dziękuję Ci mmala i Wam wszystkim za te słowa. Ale Ty mmala powiedziałaś coś dla
                mnie istotnego. Boję się, że trzeci raz już nie wytrzymam. Po zeszłorocznej
                stracie rozpaczałam straszliwie. Chciałam umrzeć, no co ukrywać, było bardzo
                źle. Tym razem się trzymałam, bo wszystko zadziało się w cieniu śmierci mojej
                przyjaciółki z dzieciństwa. I to nie było tak, że ja się dowiedziałam o jej
                odejściu, ja przy niej byłam do końca, więc to doświadczenie zepchnęło moje
                kolejne "niepowodzenie" na bok. Straciłam przy tym zupełnie wiarę i już nie
                umiem się modlić. Nie jestem w stanie. Więc nawet na przychylność z góry nie ma
                co liczyć.
                • bezimiennanadin Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 30.04.09, 19:30
                  Funiu,na przychylność Góry zawsze możemy liczyć, choć czasami sama w to nie
                  wierzę. Właśnie straciłam moje drugie Maleństwo crying, ale mój narzeczony nie
                  pozwala mi się do końca załamać. Zastanawiam się czy próbować dalej, ale dla
                  niego to oczywiste. Powiedział mi wczoraj słowa, które troszkę pomogły: "Gdybym
                  tylko mógł przekazać Ci choć cząstkę mojego szczęścia z tego,że Cię mam,kocham
                  najbardziej na świecie i wierzę,że będziemy kiedyś mieli naszego upragnionego
                  "Bejbika",już zawsze byłabyś wolna od smutku." Chociaż nadal się boję,że
                  historia powtórzy się po raz trzeci,chyba spróbuję znaleźć w sobie siłę do walki
                  o kolejne Maleństwo.
    • misiu-ptysiu Re: zastanawiam się, czy warto próbować dalej? 30.04.09, 20:12
      Mam 2,5 rocznego synka, 2 ciąże obumarłe prawie w tym samym czasie i
      próbuje 3 raz (mam nadzieje że to ostatni i zakończy sie upragnionym
      drugim dzieckiem).
Pełna wersja