quajp
27.04.09, 11:45
...i nic nie wyszlo. sama nie wiem, czy sie cieszyc, czy zamartwiac.
z jednej strony super- jestem zdrowa. a z drugiej, skad te dwa
poronienia? nie wierze w przypadki i "smutne " statystyki, ktorych
ofiara padlam. musi gdzies przyczyna, a ja nie umiem jej znalezc. i
tym bardziej obawiam sie kolejnej proby. zostaje mi jeszcze jedna
rzecz- progesteron. w udanych ciazach mialam duphaston i luteine
podawana profilaktycznie, chociaz nie bylo zadnych plamien, a tu w
UK nie podaja sie takich rzeczy, wiec moze mam niedobory prog.
matko, ja chyba zwariuje od tych domyslow i gdybania!!!