mam wyniki

27.04.09, 11:45
...i nic nie wyszlo. sama nie wiem, czy sie cieszyc, czy zamartwiac.
z jednej strony super- jestem zdrowa. a z drugiej, skad te dwa
poronienia? nie wierze w przypadki i "smutne " statystyki, ktorych
ofiara padlam. musi gdzies przyczyna, a ja nie umiem jej znalezc. i
tym bardziej obawiam sie kolejnej proby. zostaje mi jeszcze jedna
rzecz- progesteron. w udanych ciazach mialam duphaston i luteine
podawana profilaktycznie, chociaz nie bylo zadnych plamien, a tu w
UK nie podaja sie takich rzeczy, wiec moze mam niedobory prog.
matko, ja chyba zwariuje od tych domyslow i gdybania!!!
    • weska3 Re: mam wyniki 27.04.09, 11:50
      mam dokładnie tak samo jak ty. Z badań, których większość przeszłam nic nie
      wynika, a przeszłam 3 wczesne poronienia. Też nie wiem czy się cieszyć czy nie.
      Z jednej strony dobrze, że mi nic nie dolega a z drugiej lepiej wiedzieć co jest
      nie tak żebym mogła się wyleczyć. Teraz to jest taki los na loterii, uda się czy
      się nie uda.
      Czasami myślę, że gdybym nie zachodziła w ogóle w ciąże to bym mogła coś zrobić,
      np. in vitro, albo inseminacje. A przy poronieniach nic nie można zrobić ...
      Czekać i liczyć na łaskawy los.
    • monida30 Re: mam wyniki 27.04.09, 12:05
      Ja też jestem zdrowa jak "ryba", ale jestem po dwóch poronieniach. U
      mnie też nic nie wykryto. Więc teoretycznie powinnam się cieszyć.
      Tylko ja zawsze łapałam jakieś chorubsko typu grypa i miałam
      gorączkę 39 st., więc trzymam się tego, że temperatura była
      przyczyną strat. Teraz jestem znów w ciąży 5t. 2d. i juto mam wizytę
      u lekarza. Boję się wychodzić z domu na to wiatrzysko, ale będę
      musiała. Od ludzi w autobusach się odsuwam, bo mam wrażenie, że
      przejdą na mnie wszystkie bakterie i wirusy. Może nie popadnę w
      obłęd. Pozdrawiam
      • quajp Re: mam wyniki 27.04.09, 12:25
        no, to mnie zaciekawilas. ja przy pierwszym poronieniu bylam
        przeziebiona, nie z antybiotykiem, ale bylo kiepsko. tym razem zanim
        sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy, mialam jakis stan zapalny w
        pochwie i uzywalam angielski odpowiednik clotrimazolu (w kremie i
        czopku), ale tam w sumie bylo napisane, ze mozna... nic juz nie
        wiem. myslalam jeszcze, ze moze opryszczka (po drugim poronieniu
        wyskoczyly mi dwie na ustach), ale w zdrowych ciazach mialam to
        swinstwo wielokrotnie i nic. mysle, ze pojawienie sie tej opryszczki
        bylo raczej efektem, a nie przyczyna poronienia.
        i tak to wyglada: wymyslam jakis powod, a potem po glebszej analizie
        dochodze do wniosku, ze to nie moglo byc to. i jak tu znowu sie
        odwazyc, nie wiedzac na czym sie stoi? chyba odczekam do sierpnia i
        jak przyjade do PL to udam sie do swojego gina. i z nim jeszcze raz
        wszystko przeanalizuje. pozdrawiam.
        • fruzielka27 Re: mam wyniki 27.04.09, 12:45
          Niestety bardzo często nie znajdujemy przyczyny strat... Niestety i
          stety, bo z jednej strony dobrze, że jest się zdrowym, a z drugiej
          gdyby było wiadomo co, to dostałybyśmy coś i byłoby super, ale nie
          do końca.
          Ja też jestem po 2 startach, w zasadzie przyczyn nie znaleziono, a
          badań robiłam mnóstwo. Mam jedno zdrowe dziecko, ale jest już spore -
          8 lat. Drążyłam różne wątki chorobowe, badaniowe itd. Jak ktoś
          kiedyś powiedział jeszcze mogliby mnie rozciąć i na "żywca"
          oglądać wink. Jedyne do czego można było się przyczepić to moja
          krzepliwość - na granicy normy. To mogło być powodem dla którego
          krwiak w poprzedniej ciąży tak bardzo się rozrósł i nie pozwolił
          ciąży się rozwijać... Mogło być powodem, ale nikt nie powiedział że
          było, bo każdy powtarzał, że jestem zdrowa, wyniki mam w normie,
          więc i tak leczyć nie będziemy. No i nie leczymy, bo nie ma czego.
          Faktem jest, że obecnie (23 tc) starałam się bardzo uważać od samego
          początku, nie dźwigać, nie nosić, nie wysilać się, czyli robić
          wszystko żeby krwiak nie powstał. Udąło się - tzn. na 1 USG (a
          miałam ich mnóstwo, bo do połowy ciąży miałam okazjonalne
          krwawienia - raz na 2-3 tygodnie) lekarz niby znalazł krwiaka i
          kazał leżeć. Nie leżałam, bo na drugi dzień przestałam plamić, no i
          ja nie bardzo mam jak leżeć, wszystko po tygodniu było ok, więc
          myślę, że to nie był krwiak - za szybko się by wchłonął. No i w tej
          pierwszej poronionej ciąży krwiaka nie było, a też poroniłam, więc
          nie wiem czy to miało aż tak wielkie znaczenie.
          Nie brałam żadnych magicznych leków, tylko duphaston i kilka dni lek
          na krzepliwość, bo plamiłam. Starałam się być dobrej myśli i w sumie
          nic więcej. Ciąża po poronieniu jest trudna, nie da się moim zdaniem
          przejść jej spokojnie. Bo wszystko, najmniejszy niepokój przeradza
          się w ogromny strach. I nie jest to dziwne. Ale trzeba wierzyć że
          się uda, uwierzyć, że jednak były to przypadki, bo sporo jest
          dziewczyn zdrowych, po 2 poronieniach, które już są mamami. Ja mam
          nadzieję nią zostać po raz drugi latem. Ale strach mnie cąłkiem nie
          opuścił, skończyły się plamienia, najgorszy okres, 8/9 tc,
          genetyczne, połówkowe... a teraz schizy ruchowe. Nie umiem całkiem
          być spokojna. Ale na pewno warto spróbować i warto uwierzyć, że może
          się udać, ja wierzyłam od początku! Jeśli obawa przed ciążą jest b.
          duża, po prostu trzeba czasu - ja po pierwszym poronieniu byłam w
          ciąży po 3/4 miesiącach. Po drugim "dojście" do siebie zajęło mi 9
          miesięcy. Ale naprawdę - może być dobrze!
          • becia022 Re: mam wyniki 27.04.09, 21:52
            Boże dziewczyny nie straszcie mnie!!Ja jestem po pierwszym
            poronieniu.moja pierwsza ciąża i tak się zakończyła.Mam zamiar za
            jakiś miesiąc znowu sie starać,jutro idę po wyniki.Cały czas byłam
            przekonana że pierwsze poronienie to może być przypadek,ale czytam u
            was że poroniłyście po dwa razy i wyniki nic nie wykazały!Lekarz
            mówił że mam sobie nie robić żadnych badań bo tak się zdarza przy
            pierwszym poronieniu,cały czas wierzę że to naprawdę był tylko taki
            przypadek i drugi raz się chyba to nie zdarzy.Teraz co raz bardziej
            się boję, ja drugi raz tego nie przeżyję!!sad
            • zabolix Re: mam wyniki 28.04.09, 09:19
              becia022 ja jestem dokładnie takim samym przypadkiem jak ty, tez
              pierwsza ciąża i poronienie wiec wielkie rozczarowanie, zal i strach
              jak to wszytsko teraz bedzie wyglądac...oczywiscie wszyscy wkoło
              powtarzaja ze tak sie czasami dzieje przy poierwszej ciązy i tylko
              to forum uświadomiło mi jak czesto sie to dzieje, dlaczego jednak
              nie wiem. Moj lekarz zlecił mi cześc badan na moją prośbe ale jest
              bardzo wyrozumiały i dokładny, szczerze powiem ze chciałam je zrobić
              zeby wykluczyc możliwość kolejnej porażki...licze na to ze tym razem
              się uda, to ze czasem sie tak dzieje jak mówią, to napewno choć
              czyms spowodowane być musi, sa wsród nas i także w moim otoczeniu
              dziewczyny które juz maja dzieci ze spokojnych, zdrowych ciąz i tez
              spotkało ich to co nas- tyle ze nas przy pierwszym i pewno tak samo
              jak ty- i ja teraz nie wyobrazam sobie tej schizy i strachu przy
              kolejnej,oby było dobrze!
    • alex_78_2006 Re: mam wyniki 28.04.09, 10:18
      ja też jestem po dwóch poronieniach - w żadnej z nich nie doczekałam się nawet widoku serduszka - ale teraz myślę ze to dobrze, mam już corcie -zdrową z bezproblemowej ciąży, lekarz powiedział że mogę sie starać od maja, kochałam się ostatnio z mężem i jak sprawdziłam później był to 15 dzień cyklu i wiecie co znowu się przeziębiłam i tylko mam nadzieje że nie zaszłam w ciąże, zwariować można, oczywiście na wszelki wypadek nie biore aspiryn itp ale tak się boje , nie zniosłabym tego po raz trzeci. przy drugim poronieniu byłam chora , boziu przecież wiele kobiet ma jakieś infekcje i nie zawsze źle się to kończy, mam 2 nadzieje - że nie zaszłam lub że nie zaszkodzi o czym bezustannie myśle.
      • marbus Re: mam wyniki 28.04.09, 10:28
        alex tez mam dylemat...jakos 4 maja sie okaze co i jak.Obojetnie jak
        nie bedzie to bedzie dobrze.Czasu juz nie cofniemy.Pozostaje czekac.
Pełna wersja