marbus
29.04.09, 16:39
miałam zrobiony posiew.Czekam na przeciwciała kardiolipinowe.Jesli
te dwa badani wyjda ok to MAM ZIELONE SWIATŁO NA MAJ.
Ale dreczy mnie jedna sprawa-lekarz zaproponował mi badania -wymaz-z
pochwy na chlamydie,ureaplasma,mycoplasam.Długo z nim
dyskutowałam,bo powiedział,ze to choroby przenoszone droga
płciowa.Poniewaz jestem pewna siebie i męza,postanowiłam przespac
sie z tym pomysłem.Tym bardziej,ze to b.kosztowne badanie(ok
350zł),a w naszym przypadku raczej nie wchodzi w gre bo nie mamy
skokow w bok.Ale,ale-przyszłam do domu i zaczełam szperac po necie
nt tych chorb-i znalazłam info,ze mozna sie np chlamydia zarazic na
basenie .No i teraz nie wiem co robic-na basen chodzimy,mało tego
byłam w sanatorium i tam tez korzystałam z roznych kapieli wodnych.
Moje pytanie do Was-czy robiłyscie te badania?i co byscie zrobiły na
moim miejscu?Dodam,ze zadnych ewentualnych objawow z wyzej
wymienionych nie mam,maz tez.No ale przeczytałam tez,ze wcale ich
nie musi byc .Lekarz nie nalegał mocno na te badania,wspomniał,ze
warto je zrobic,jesli ciaza obumarła itd itp.Ale na moje
jednoznaczne pytanie czy to sie przenosi droga płciowa powiedział ze
tak i na pytanie czy jest ryzyko skoro jestesmy siebie pewni
istnieje,postanowił ze zrobi tylko posiew na bakterie...dziewczyny
ratujeci.Zrobiłam juz tyle badan,jestem juz zmeczona tym wszystkim.Z
drugiej strony boje sie kolejenj straty..choc to badanie naprawde
wydaje mi sie bez sensu w naszym przypadku.Lekarz mam b.dobrego
(1wsze poronienie a badan nie skapił)