bubenka
29.04.09, 19:25
Witajcie,
Wróciłam dziś ze szpitala - jestem po zabiegu. Mój lekarz i jeszcze dwóch
innych stwierdziło, że nie ma na co czekać, bo przy tak zaciśniętej szyjce
może to jeszcze potrwać tygodnie. Chciałam naturalnie a wyszło jak wyszło.
Płakałam od rana, ale gdzieś tam w duszy poczułam ulgę, że nie muszę już
czekać na wyrok. Nie zapomnę tego nigdy, ale mogę zamknąć ten koszmarny etap.
Życzę sobie i Wam wytrwałości i siły w przetrwaniu tego horroru.