zielone światło i przerażający strach...

03.05.09, 20:13
w czwartek byłam u ginekologa i hurasmile -zielone światło do starańsmile
cieszę sie że mogę już próbować a jednocześnie jestem
sparaliżowana...powtarzam sobie ma byc co bedzie... ale niestety
wiem juz ze kazda wizyta w ubikacji i sprawdzanie bielizny, każde
usg to paraliżujący strach, który z pewnością nie bedzie pomagał
kruszynce...jak sobie z tm radzić sama nie wiem....

mama kruszynki(+25.10.2008)
    • kopciuszek2183 Re: zielone światło i przerażający strach... 04.05.09, 09:21
      Rozumiem twój strach i obawy bo sama jestem w takiej sytuacji.Dostalam zielone
      światło pod koniec lutego,pierwszy cylk spisany był na straty a drugi przyniósł
      dwie kreski na teście ciążowym-jestem szcześliwa a zarazem sie martwie ale
      staram sie myśleć że bedzie tym razem dobrze,że nic złego sie nie stanie.Jestem
      teraz w 5 tygodniu,dzwoniłam do ginekologa i kazał zażywać duphaston i zjawic
      sie dzisiaj.Boje sie co bedzie ale musze wierzyć,bo nic innego nie pozostaje.Ty
      również musisz mieć nadzieje że ta zła sytuacja w życiu już sie nie
      powtórzy-tego życze wszystkim którzy przeszli przez bolesna strate upragnionego
      dzidziusia.Musi być dobrze!!!!!
      • fruzielka27 Re: zielone światło i przerażający strach... 04.05.09, 10:56
        Niestety tego nie da się pozybyć całkiem. Ale trzeba mocno wierzyć,
        że się uda i starać się odpędzać złe myśli. To jest czasem bardzo
        trudne, czasem się nie da. Ale podejrzewam, że po poronieniu po
        prostu tak jest. Jak człowiek raz przeżyje coś takiego, to nie
        dziwny jest potem strach. Ja już "daleko zaszłam", dziś skończony 25
        tc, bałam się nie raz i myślę, że do końca człowiek może się ciut
        lękać. Ale trzeba wierzyć, że się uda, że to inna ciąża, inne
        dziecko, inne geny i będzie inaczej! Powodzenia!!!
    • koni42 Re: zielone światło i przerażający strach... 04.05.09, 11:15
      Kochanie...jest nas więcej. W takiej samej sytuacji...Wytrwałości,
      cierpliwości i odwagi!!!!
      • mania-3004 Re: zielone światło i przerażający strach... 04.05.09, 19:16
        .koni i reszta dziewczyn ma racje.Jest nas więcej i każdej
        towarzyszy strach taki jak opisujesz.Jestem w takiej samej sytuacji
        jak ty.Dostaliśmy w kwietniu zielone światełko no i czekam do 10
        maja.Mam nadzieję że tym razem wszystko będzie dobrze bo juz dwie
        ciąze straciłam.Tak jak opisujesz jeśli będe w ciąży to każdy krok
        do toalety będzie pełen strachu itd.Jest mi cięzko i nie raz płacze
        po kątach że trzeci raz tego nie przeżyje-ale staram się do siebie
        takich myśli nie dopuszczać.Trzymaj się cieplutko

        synek-2latka
        +aniołek-23.08.2008
        +aniołek-01.01.2009
        • bajba76 Re: zielone światło i przerażający strach... 05.05.09, 07:19
          kochane OGROMNIE dziękuję za słowa wsparciasmile w moim otoczeniu nie ma dziewczyn
          z którymi mogłabym sobie porozmawiać na temat trudnej ciąży i moich obawach.
          Wszystkie które znam na szczęście nie mają takich problemów. Forum to bardzo
          pomogło mi od razu po poronieniu i do dziś mi pomagasmileJeszcze raz wszystkim Wam
          dziękuję i życzę szybkiego zostania szczęśliwą mamąsmile

          Mama Kruszynki (+25.11.2008)
    • zabolix Re: zielone światło i przerażający strach... 05.05.09, 09:04
      my tez mamy zielone swiatlo, ale to dopiero 2 dc wiec jeszcze
      troszke czasu, za to wczoraj mega doł, płacz i jakies dziwne mysli
      ze do głowy chyba dostaje bo dziwne sny miewam, niby ten ostatni
      pozywtyny był bo bociana na łace znalazłam i widzialamwink ale i tak
      chyba ta pogoda i pamiec o tym co sie wydarzyło przewaxzyły szale,
      płacz troche pomógł i nieststy w naszej sytuacji juz chyba tak jest
      ze tego strachu to nigdy do konca sie nie pozbedziemy, mozemy tylko
      myslec pozytywnie i walczyc o to zeby było dobrze i bedzie!
      pozdrawiam!
      • kopciuszek2183 Re: zielone światło i przerażający strach... 05.05.09, 20:18
        Witam ponownie.Ja wczoraj miałam pierwsza wizyte i jest jak narazie pecherzyk ma
        7 mm,gin mowi że jak narazie jest wszystko ok.Nie kazał sie stresować bo to też
        może pogorszyć sytuacje,mam sie cieszyć.Za dwa tygodnie kolejna wizyta na której
        powinno być już widać serduszko i słychać akcje serca-owszem strach jest ale
        musze wierzyć.
        • bajba76 Re: zielone światło i przerażający strach... 06.05.09, 07:42
          trzymam kciuki za Was dwojesmile
        • zabolix Re: zielone światło i przerażający strach... 06.05.09, 09:37
          kopciuszku2183 serdeczne gratulacje!
          • mania-3004 Re: zielone światło i przerażający strach... 06.05.09, 13:34
            kopciuszku2183-gratulacjewinktrzymam kciuki za szczęśliwe i spokojne 9
            miesięcywink

            synek-2latka
            +aniołek-23.08.2008
            +aniołek-01.01.2009
            • kopciuszek2183 Re: zielone światło i przerażający strach... 06.05.09, 15:29
              Dziewczyny a ja trzymam kciuki za Was!Życze żeby to przykre wydarzenie w życiu
              sie nie powtórzyło,i oby nie zabrakło sił i wiary w nadzieje że sie uda.
    • lidek0 Re: zielone światło i przerażający strach... 06.05.09, 20:02
      Mnie bardzo pomógł fakt, że byłam przygotowana do kolejnych starań,
      zrobiłam badania i wiedziałam na czym stoję. A strach niestaty
      pozostaje do porodu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja