życie pełne pesymizmu

07.05.09, 09:56
tak to prawda,mam już dosyć...
Pare dni temu żyłam pełna radości że jestem znowu w ciązy.Dzisiaj ta
radośc pękła jak bańka mydlana.Zrobiłam test i wyszedł
negatywnie.Może to za wcześnie,bo @ mam mieć dopiero 10 maja.Ale
przecież jakbym była w ciązy to by coś już wyszło?albo się myle...
Mam dosyć czekania na kolejne starania,na kolejne próby.Czy ja
jeszcze poczuje dzieciątko pod sercem?Boże jak mi tego brakuje,tak
bardzo pragne ponownie zostać mamą.Prosze tylko nie piszcie,że skoro
mam już jedno dziecko to powinno mi wystarczyć!Tak nie jest.Kocham
mojego szkraba,albo bardzo pragne mieć jeszcze dziecko,dzieci.Tylko
czy mi to jest pisane?Czasami zastanawiam się czy ten świat się mści
na mnie i całe zło przelewa na moje życie?Boże dlaczego mi to robisz?
Tyle razy zadaje to pytanie.Wiem,że nigdy nie usłysze odpowiedzi...

synek-2latka
+aniołek-23.08.2008
+aniołek-01.01.2009
    • mania-3004 Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 14:50
      dziewczyny tak liczyłam na wasze wsparcie a tu ciszacrying
      • ulunia.bg Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 17:14
        Maniu kochana,pisze tu pierwszy raz bo jestem juz 4 lata po poronieniu ale ciagle pamietam o moim dziecku i chyba tak juz zostanie.Nie chce cie,bron boze pocieszac ze bedzie dobrze,ze wszystko sie ulozy bo pamietam jak mnie takie slowa dobijaly.Chce ci tylko napisac,ze warto dac sobie czas,troche oddechu,luzu miedzy tymi staraniami.My o pierwsze dziecko staralismy sie ponad rok,lekarka powiedziala,ze nam sie udalo dopiero jak mi sie glowa odblokowala,fajnie,co?Drugie dzieciatko stracilam w 10 tc,jak to powiedzial lekarz,niewiadomo czemu.A trzecia ciaza nie chciala nam wyjsc bo tym razem zablokowal sie moj maz.Powiedzial mi pozniej,ze czul sie jak robocik.Ale po pol roku udalo sie i moja corka ma teraz prawie dwa i pol roku,a mi sie marzy synek(bo mam dwie babki),nie wiem tylko jak namowic do tego malzowinka mojego.Ale moze za pol roku lub za rok,kto wie...Trzymam kciuki za ciebie,Maniu,a ty trzymaj za mnie.Ula.
        • moniawilk Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 18:59
          WITAJ.wiem ze pisałas nie piszcie ze ma jedno dziecko,ale pomysl
          dostałas dar najwazniejszy w zyciu,a jest nas tu wiele które nie
          maja tego szczescia ja 2 razy straciłam czasami mysle czy wogóle
          bede mamą czy ktos zawoła mnie...wiem ze to jest straszne ale nie
          mysl o ciązy bo zablokujesz sie i nic juz pozniej nie zrobisz,musisz
          dac sobie czas,ja w listopadzie straciłam poraz drufi juz bym
          chciala probowac ale nie moge,w maju jak straciłam pierwszy raz to
          juz teraz chcialam kolejna ciąze i skonczyło sie na kolejnym
          zabiegu,wiesz ze to jest nie do przezycia jak pomysle teraz
          topoprostu zyc mi sie nie chce ,musimy wszystkie uzbroicsie w
          cierpliwosc i jakos zyc a pomysl ze masz juz dla kogo pozdrawiam
          głowa do góry a bedzie dobrze
          • moniawilk Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 19:03
            mysle jeszcze ze to zbyt wczesnie na próbe daj sobie jeszcze ze2
            miesiace ,wakacje to bedzie swiety czas na .....smile
    • funia3 Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 19:27
      ja nie mam dziecka. 2 straty. Po pierwszym poronieniu miałam ochotę się pociąć
      na kawałki. Jakoś przeżyłam, dałam sobie radę z deprechą. Czasem sobie myślę, że
      nie mam powodu, żeby żyć. Ani jednego. Przepraszam, że tak słabo Cię wspieram.
      Chcę Ci powiedzieć, że będzie dobrze, że będziesz miała swoje wymarzone drugie
      maleństwo. Bo pewnie tak będzie. Ale uwierz mi, że zamieniłabym się z Tobą od
      zaraz! masz swoje słoneczko, masz powód wstać rano, masz powód być zmęczona
      wieczorem, masz komu opowiadać bajki i ono Cię kocha bezgranicznie. Tak, umieram
      z zazdrości, że masz dziecko, a mojego mogę nigdy nie poznać. Po prostu... Nie
      wiem, czy kiedykolwiek będę miała takie szczęście jak Ty. W wakacje zrobię HSG
      po mojej pozamacicznej, może coś pokaże. Ale czy coś z tego wyniknie? W pracy
      ciągle słyszę o dzieciach, kto ma, kto się stara, że dom bez nich jest taki
      pusty. Moje serce pęka, bo co mam powiedzieć. ja po prostu chcę mieć dziecko...
      obojętnie jakiej płci, obojętnie o jakich oczach. Bo to prawda, dom bez dziecka
      jest pusty.
      • moni-a56 Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 21:41
        ja czuje to samo co ty...ja po 2 stracie miałam ochote na koniec
        mojego zycia...a deprcha teraz przyszła boje sie aby nie zwaroiwac
      • justyna8319 Re: funia3 04.09.09, 21:09
        BOŻE TAK BARDZO CIĘ ROZUMIEM,,, JA TEŻ NIE MOGĘ ZNIEŚĆ TYCH CIĄGŁYCH GADEK O
        DZIECIACH BO MÓJ UKOCHANY SKARB NIE ŻYJE!!!
        MAM WRAŻENIE ŻE TERAZ WSZYYSTKIE DZIEWCZYNY ZACHODZĄ W CIĄŻE A JA NIE MOGE sad BOLI
    • quajp Re: życie pełne pesymizmu 07.05.09, 22:07
      wiesz, Maniu, ja tez w tej kwestii nie bardzo Cie wespre. zaraz po
      poronieniu (29.03) czulam sie tak jak TY. ja chcialam miec trzecie
      dziecko, a los mi je odebral. rozpaczalam, chcialam wiedziec
      dlaczego. ale moj maz pomogl mi poukladac sobie priorytety. ja mam
      dla kogo zyc- mam dwojke dzieci i choc nie zapomne o tych,ktore
      odeszly, musze skupic sie na tych, ktore tu i teraz potrzebuja
      kochajacej, usmiechnietej mamy, a nie zaplakanej, zadumanej baby w
      depresji. poza tym, to forum dalo mi do myslenia i pokazalo, ze
      trzeba nabrac troche pokory- jest tu mnostwo dziewczat, ktore nie
      maja wcale dzieci i traca ciaze za ciaza. chyba nie mozemy od nich
      oczekiwac, ze beda nas pocieszac, ze bedziemy mialy swoje drugie,
      czy trzecie upragnione dzieciatko, kiedy same chcialyby choc jedno i
      kazda z nich chetnie by sie z nami zamienila.
      ciesze sie, ze udalo mi sie pozbierac i spojrzec na wydarzenia
      ostatnich 6 miesiecy z dystansem, czego i Tobie zycze.
      starania staraniami(zycze owocnychsmile), ale pamietaj, ze masz swoje
      szczescie, a tak wiele kobiet nie ma i nigdy miec nie bedzie...
      • funia3 quajp 07.05.09, 22:58
        Dziękuję Ci za Twoje słowa. Rozumiesz o czym napisałam. Naprawdę nie chcę przez
        to powiedzieć, że dziewczyny, które mają dziecko nie mają prawo cierpieć i bałam
        się, że to zostanie tak odebrane. Po prostu to jest tak, że ja już nie mam
        wiary, że będę mamą biologiczną. i być może nie będzie nigdy- nigdy-nigdy
        wypadkowej mnie i mojego męża... Gdybym miała dziecko, nie dałabym się nieść
        takim emocjom. Nie płakałabym tak, że kot szuka sobie miejsca za szafą ze
        strachu, nie wbijałabym sobie paznokci w dłonie, nie zastanawiałabym się,
        dlaczego to nie ja umarłam, a moja przyjaciółka, tylko cieszyłabym się w duchu,
        że moje dziecko będzie miało mamę. Nie miałabym takiego postanowienia, że zrobię
        prawo jazdy, żeby sobie pewnego razu pojechać gdzieś i skończyć z sobą, z
        udręczaniem siebie i najbliższych.
        • quajp Re: quajp 08.05.09, 10:09
          moge sie tylko domyslac, jak Ci ciezko, bo ja oba poronienia mialam
          juz po urodzeniu zdrowych dzieci, a i tak pierwsze tygodnie "po"
          zylam jak zombi i nie umialam sobie znalezc miejsca.
          chcialabym moc Ci obiecac i zapewnic, ze wszystko bedzie dobrze, ze
          nastepnym razem sie uda, ale nie wiem tego i jedyne, co moge zrobic
          to trzymac mocno kciuki i pomodlic sie za Ciebie. sprobuj wyzbyc sie
          tych czarnych mysli i zebrac w sobie nadzieje, by znow
          sprobowac.historie na tym forum pokazuja, ze warto miec te nadzieje
          i ze zdarzaja sie cuda. zycze Ci jak najlepiej i pozdrawiam.
          • mania-3004 Re: quajp 08.05.09, 10:15
            oj żebyś wiedziała jak mi ciężko,ale musze żyć dalej

            Dziękuje za wsparcie
    • eryk2601 Re: życie pełne pesymizmu 08.05.09, 07:11
      Maniu, moim zdaniem jest za wcześnie na test, kiedyś miałam taką sytuację, dwie
      kreski wyszły dopiero w terminie @, dwa dni wcześniej nie.Bądź dobrej myśli.Wiem
      jak to jest uwierz mi,ten strach, ból i wieczne czekanie na @, na 2 kreski , na
      usg, na bijące serduszko...Tak wygląda moje życie od pierwszej straty czyli od
      ponad dwóch lat.Przytulam cię mocno, bądź cierpliwa.
      • mania-3004 Re: życie pełne pesymizmu 08.05.09, 07:37
        dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy,bardzo teraz potrzebuje
        takiego wsparciawink
        trzymam kciuki za was wszystkie a wy trzymajcie za mnie
        ciesze się że mam komu się wyżalić

        • lyka Re: życie pełne pesymizmu 28.08.09, 23:45
          U mnie było podobnie, mam 1 dziecko (3 poronienia). Zycie było podporządkowane
          staraniom o drugie dziecko czyli:
          -nie wyjeżdżałam nigdzie na wakacje
          -nie zrobiłam prawa jazdy
          -nie zapisałam się na kurs językowy
          -nie zmieniałam pracy (mimo że jestem wypalona zawodowo)
          -12 h na dobę myślałam o ciąży
          Pewnego dnia powiedziałam DOSC,a teraz:
          -co roku wyjeżdżam na wakacje
          -zrobiłam prawo jazdy
          -zapisałam się na kurs językowy
          -szukam nowej, lepszej pracy
          - w planach mam jeszcze kurs pływania
          Nie mam nawet czasu myśleć o ciąży ale chyba przedobrzyłam bo mąż chce
          "działać" a ja się boję kolejnych poronień więc odwlekam sprawę.

    • marioleczka34 Re: życie pełne pesymizmu 31.08.09, 10:09
      Maniu, ciezko jest wspierac jesli czuje sie to samo. Nikt nie
      zrozumie tej pustki, którą doswiadczamy. Ja niejednokrotnie słyszłam
      i słyszę "nic sie nie martw, bedzie kolejne dziecko" - a mi pęka
      wtedy serce. Nie jest ławto sie pozbierac a i na to potrzeba wiele
      czasu. Ja nie mam dzieci i kazdego dnia modle sie bym mogła kiedys
      doznac tej radosci. Potrzeba nam duzo wiary i siły, ogromnej siły i
      nadziei w szczescie, ktore przeciez nam sie należy. Tego zycze Tobie
      z calego serca.
      • justyna8319 Re: życie pełne pesymizmu, DO FUNI 04.09.09, 21:26
        Funia ja Cię doskonale rozumiem, nie mam siły już żyć po stracie mojego
        ukochanego maleństwa. Strasznie chciałabym się z Tobą spotkać bo chyba czujesz
        to co ja............
Inne wątki na temat:
Pełna wersja