maja.the.bee
23.05.09, 17:30
po miesiacu czekania, w 12stym tygodniu w koncu poronilam
naturalnie...ale gdybym miesiac temu wiedziala przez co bede musiala
przechodzic domagalabym sie zabiegu
nie dosc ze te 4 tygodnie wykonczyly mnie emocjonalnie, ze od 2
tygodni plamilam, czasem nawet krwawilam i nie wiedzilam czy to juz
czy nie juz...to co przezylam ostatniej nocy ( i przedostaniej) to
jak koszmar...dwie noce pod rzad budzil mnie ok 3 koszmarny bol i
mocne krawwienie..;mialam od ginki naproksen na taka
ewentualnosc..przedwczoraj zadzialal po 40 min i znowu zasnelam, ale
ostatniej nocy chodzilam na rzesach przez 2 godziny...tym razem
wyraznie czulam ze to juz jest to
i co z tego, ze poronilam naturalnie? ze kolejny cykl bedzie
normalny i moge znowu zachodzic w ciaze...smiac mi sie chce, naprawde
w tej chwili mam tego wszystkiego serdecznie dosyc