sophijka
23.05.09, 19:17
czesc dzielne kobietki,
poronilam (4.05.2009)wczesna ciaze w 5tyg (byla chyba nawet
biochemiczna, bo nikt nie stwierdzil pecherzyka na USG...).
Cieszylam sie ,ze udalo mi sie zbic prolaktyna Parlodelem i w 2
cyklu zajsc w te ciaze (7 m-cy staran), ale nie zdolalam jej
utrzymac..
Nie mialam lyzeczkowania, ale zastanawiaja mnie nastepujace kwestie:
w szpitalu krwawialam 4 dni,po wyjsciu wszystko ustalo na 1 dzien.
Pozniej znow krwawilam/plamilam 4 dni, wzielam Castagnus i
nastepnego dnia znow sucho, ale w nocy dopadl mnie ostry, klujacy
bol brzucha, wilam sie z bolu, noc pomogla przetrwac mi nospa.
potem znow 3 dni plamienia i znow atak bolu, troche lzejszy.
potem 2 dni plamienian i 3 dni krwawienia, zupelnie jak @ oraz 2 dni
plamienia, potem sucho i znow tak silny atak bolu w brzuchu (nie
umiem go umiejscowic, jest wlasciwie wyzej niz nizej...).
O co moze chodzic z tym bolem?
Czy ktoras z Was tez tak miala?
Czy moglam juz miec okres (2tyg po poronieniu?).
Poza tym czuje sie dobrze i do lekarza zanierzalam isc na poczatku
czerwca...