Do 02kaja

25.05.09, 11:30

W watku obok (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=11916&w=90510125&a=95721759) pytalas sie, czy ktos slyszal o
teorii, ze nieprawidlowo zbudowany plemnik moze powodowac poronienia.

Tak - to prawda.
Ja wlasnie po 2.5 roku szukania, badan i cudow poznalam przyczyne
poronien - teratozoospermia, czyli kiepska morfologia (kiepska tzn.
na poziomie 2% w naszym przypadku).

Poprzedni lekarz zafundowal mi badania za ponad 1000 EUR w sumie,
natomiast partnera 'olal' - "bo przeciez juz 3 razy byla pani w
ciazy". Zmienilam lekarza i nowy znalazl przyczyne w 3 tygodnie!

Jego zdaniem:
- nawet jesli zajde naturalnie w ciaze to na ponad 90% ja strace (bo
jest ponad 90% zle zbudowanych plemnikow)
- sposobem na sukces jest w tym wszystkim IUI (a jesli po 6
podejsciach nadal nic z tego nie wyjdzie, to jedynie IVF).

Tyle ode mnie
    • 02kaja Re: Do 02kaja 25.05.09, 22:02
      Sofi75! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.
      My robiliśmy dwa razy spermiogram i wyszło z niego, że 50% plemników
      jest nieżywych, 20% słabych, a 30% żywych. Nie szukałam na razie
      informacji co to oznacza. Lekarz urolog, który się w tym
      specjalizuje powiedział, że trzeba sprawdzić na czym polega słabość
      tych 20%. Trzeba sprawdzić ich budowę i co jest z nimi nie tak. Na
      razie przepisał mężowi leki na poprawę nasienia, kazał zrobiś posiew
      i powtórzyć spermiogram. Niestety nie jest on na tyle dokładny, żeby
      określał mofrologię.
      W każdym razie poczytam i coś pewnie wywnioskuję.
      Dzięki.
      • 3-mamuska Re: Do 02kaja 26.05.09, 13:52
        hej ja ja slyszalam ze jak facet sie zle odzywia, pali lub pija alkohol nawet
        czasem ,to wlasnie jest problem zbudawa plemnikow i moga bys slabe lub
        nieprawidlowe i albo powstaja wady albo poronienie(slyszalam w programie o
        zdrowym sytylu zycia)
        • 02kaja Re: Do 02kaja 30.05.09, 13:25
          Tak zdrowego stylu życia, jaki prowadzi mój mąż to można
          pozazdrościć. Nie pali, nie pije, jeździ na rowrze, na nartach, na
          rolkach, żegluje, uprawia windsurfing...I mnie całe szczęście tym
          sportem zaraża, ja też nie piję, nie palę. Tryb pracy mamy raczej
          siedzący, stres czasami jest, ale właśnie odreagowujemy to ruszaniem
          się. Więc to nie zawsze ma związek.
Pełna wersja