mikusia_k
27.05.09, 12:39
czytam moje wątki na forum z marca i kwietnia,kiedy to byłam najszczęśliwszą
kobietą pod słońcem... i ryczę!!!
dlaczego wszystkie testujące ze mną mają swoje pociechy a ja nie mam?
dlaczego Ktoś mi dał takie szczęście a po chwili je odebrał?
dlaczego te,które marzą,żeby COŚ się z Tym stało,bo szkoła i rodzicom trzeba
powiedzieć,donoszą i będą miały dzieci a ja nie mam?
wczoraj w ośrodku rejestrowała się przede mną 16latka z brzuchem pod samą
szyję! rejestrowała ją mama,bo dziecko nie było w stanie wypełnić budek w
formularzu ani znaleźć numeru swojej legitymacji szkolnej,bo przecież dowodu
osobistego nieletnie nie mają...
i wiecie co? i ja wiem,że ona urodzi całe i zdrowe dziecko! taki cały i zdrowy
"problem", z którym nie wiadomo co zrobić, bo w sumie do szkoły ani na
dyskotekę za bardzo się nie nadaje...
a u mnie czekamy wszyscy! ja,mąż,córcia,siostra,rodzice i teściowie, nawet
dziadkowie,bo to byłby ich 10 prawnuczek...
wszystko przygotowane:pokupowane ciuszki ciążowe,nawet córcia rodzeństwu
smoczek kupiła z radości,w pracy L4,potem macierzyński i wychowawczy...
i ten ogrom miłości,z którym teraz niebardzo wiadomo,co zrobić...
i dlaczego ja nie mam?
przecież to jest tak strasznie niesprawiedliwe! niechciane dzieci rodzą się a
chciane nie???
ja nadal czuję się jak wybudzona ze snu! nie mogę uwierzyć,że to się stało! że
miałam dziecko i już go nie mam...
ale dlaczego go nie mam???
i kto mi da gwarancję,że ono jeszcze będzie?
przecież tak by miało u nas dobrze! nawet strych w naszym domu przerobiliśmy i
podnieśliśmy w czasie remontu dachu na pomieszczenia mieszkalne,żeby dzieci
dostały 2 takie same pokoje na górze...żeby była ogromna łazienka z wanną i
prysznicem,żeby Oliwunia mogła się myć w prysznicu a dzidziuś w wannie...żeby
na górze była nasza sypiania,żebyśmy mieli blisko do naszych dzieci...
nie byłam tam od 3 tygodni, nie potrafię!