agusiakrz
27.05.09, 12:55
Wchodze na to forum od kilku dni i czytam i placze nad naszymi
dziecmi... Mam trojke slicznych dzieci z czego dwa to aniolki.
Najstarszysynek zostal ze mna a dwojka mlodzych... Odeszla. Najpierw
w listopadzie 2007 roku w 23 odkleilo mi sie lozysko trafilam do
szpitala z poteznym krwotokiem... i tak lezalam 2 dni (podano mi
nospe i jeden zastrzyk na utrzymanie ciazy) i na tym skonczylo sie
moje leczenie... Po dwoch dniach uslyszalam "brak tetna" ale czego
mzna bylo sie spodziewac po dwoch dniach silnych krwawien... Wtedzy
szybko cesarka zeby mnie ratowac... minely dwa lata wizyta u gina
wyniki mozna sie starac wiec do pracy... w marcu dwie krechy...
radosc szalona ale ciaza byla trudna ciagle mnie cos bolalo to moj
gin powiedzial jesc nospe - to jadlam ale nie pasowalo mi to to
umowilam sie u jeszcze innego lekarza zeby sprawdzil co jest nie
tak... ale nie zdazylam... w pitek 22.05 poczulam cos jak by mi wody
odeszly... to byl 11 tc pojechalam prywatnie do lekarza i znow to
samo "widze echo plodu" ucieszylam sie ale cos mi nie dalo spokoju
spytalam "a sercr - slychac serduszko" bylo tylko milczenie
rozryczalam sie jak glupia a lekarz tylko spojrzal i powiedzial tak
mi przykro - ale to sie zdarza... Ja o tym wiem ale dlaczego mi???
okazalo sie ze dzidzius nie zyl od 7 tc... Gdyby nie moj ginekolog
to pewnie po wszystkim bybloby szybciej moje dzieciatko chcialo sie
juz urodzic a ja kretynka wierzylam konowalowi... ze wszystkie te
skurcze sa normalne... i zarlam ta nospe jak szanowny lekarz kazal
gdybym od poczatku posluchala glosu rozsadku... musialam jeszcze do
niegoraz pojscto nawet w oczy nie mogl mi spojrzec obejrzal mnie -
nie zlecil badan tylko kazal trzy miesiace odczekac i sie starac...
ale teraz juz nie jestem taka glupia, wiem o jakie badania poprosic
mmam juz innego lekarza mam nadzieje ze moje tragedie sie skoncza...
Ze jeszcze zostane mama taka "bliska" bo moimi aniolkami opiekuje
sie kto inny a nie ja... oddalam do adopcji moje dzieciaczki ale
wierze ze w tej rodzinie maja dobra opieke... tak samo jak wasze
aniolki...
[*] dla moich i Waszych Kochanych Aniolkow