kasiu.l.inka
29.05.09, 17:46
Dzisiaj odbieralam ze szkoly syna sasiadki i zobaczylam pare z dziecmi czworka
maluchow - sami chlopcy i piate w drodze

Inni to maja szczescie

Wczoraj
urodzila moja kolezanka

Tez chlopca

Nie bylam w szpitalu bo sie boje

Ona do tej pory nic nie wie o mojej coreczce

Nie chcialam jej mowic, po co
miala sie stresowac.
Ja gdy bylam w ciazy nasluchalam sie troche za to

Jak tylko jakies
nieszczescie w okolicy to juz mi sasiadka gadala. jak w naszej kamienicy
umarlo dziecko to chyba mi pierwszej o tym doniosla no i na koniec uslyszalam
historie jak to jej kuzynce tuz przed porodem umarlo dziecko i musiala je
martwe rodzic

Czy tacy ludzie maja rozum? Czy chc troche uczuc? Jak mozna
ciezarnej kobiecie mowic takie rzeczy? Dwa tygodnie po tych rewelacjach to ja
rodzilam swoje martwe malenstwo