Smutna i zla

03.06.09, 17:32
Wczoraj dowiedzialam sie ze moge pochowac mojego dzidziusia (11tc)
myslalam ze nie mozna a kiedy pierwszy szok minal to okazalo sie ze
mozna co wiecej urzad USC nie robi problemu. Ale zalamalam sie kiedy
o pochowku powiedzialam moim rodzicom, mama mnie zapytala co ja chce
chowac? A tata na mnie wskoczyl i zapytal "coty takie cos bedziesz
chowac??? Nie wyglopiaj sie" tak mi z tym zle nie dosc ze
stracilam "takie cos" to nie mam od nikogo wsparcia... A niestety
moich rodzicow mam na codzien bo z nimi mieszkam sad
    • meresanch Re: Smutna i zla 03.06.09, 17:39
      tak mi przykro
      przytulam
      • agusiakrz Re: Smutna i zla 03.06.09, 17:42
        A najgorsze ze to moi rodzice sami stracili syna dwa lata temu (dzis
        jest druga rocznica [*]) tylko jak mi mama powiedziala przy
        pierwszej stracie "bo to przeciez takie male bylo (23tc) a slawka
        karmilam wychowalam" i co tylko oni maja monopol na tesknote za
        swoim dzieckiem???
        • calibri Re: Smutna i zla 03.06.09, 18:34
          Agusia, nie patrz na to co rodzice myślą, rób to co Ci serce matczyne
          podpowiada! Masz prawo do pochowania Maleństwa, do pożegnania się...
          Dla mamy może być co innego ważne, dla Ciebie co innego...
          To Twoje dziecko, to Twoja decyzja... Poszukaj wśród bliskich, znajomych kogoś,
          kto Cię wesprze w tym czego sama chcesz.
          Ogromnie Ci współczuję...
        • bushko Re: Smutna i zla 03.06.09, 21:12
          Ty musisz zdecydować nie Twoi Rodzice.... ja prawde mówiąc
          spodziewałam się podobnej reakcji ze strony moich rodziców, ale
          zaskoczyli mnie... zresztą byłam przygotowana na to, żeby ich
          zwymyślać w razie czego. Mogą być ze mną albo przeciw mnie, albo mi
          pomogą, albo .... Masz prawo do tego, żeby nadać tożsamośc Twojemu
          Dziecku, nadać bądź zwrócić Mu godność, zorganizować prawdziwy
          pogrzeb.... 'to nie jest takie coś'. To Twoje Dziecko, Ty kochasz
          Je, a Ono kocha Ciebie i proszę nie poddawaj się, jesli jesteś
          ubezpieczona tzn miałas etat to zus zwraca koszty pogrzebu coś 6000
          zł. Zobaczysz, jesli uda Ci się to przeprowadzić to poczujesz ulgę i
          spokój wewnętrzny.... łatwiej dojdziesz do siebie..... walcz, walcz
          o swoje Dziecko, teraz to jest wszystko co możesz dla Niego
          zrobić.... Nie poddawaj się.... Jak potrzebujesz to pisz na priv...


          Bushko...
          • agusiakrz Re: Smutna i zla 03.06.09, 21:23
            Dziekuje Bushko jestes taka madra i prawdziwie potrafisz pocieszyc...
            • bushko Re: Smutna i zla 03.06.09, 21:44
              Dziękuję wink Wiesz, ja jeszcze chyba podświadomie kierowałam się taką
              myślą: 'Synku, skoro nie mogę Cię rozpieszczać, kupować zabawek i
              bawić się z Tobą, to dam Ci wszystko, absolutnie wszystko co teraz
              mogę Ci dać a ma jakąś wartość. Tożsamość, godność, grób to jedyne
              co mogę Ci Synku dać na każdy Dzień Dziecka, na każde urodziny,
              niech świat wie, że istniałeś'. I chocby to miała być ostatnia rzecz
              jaką zrobię w życiu, nie spocznę. I w pewnym momencie wykrzyczałam
              mamie (rycząc przy okazji), gdy myslałam, że rzuca mi kolejne kłody
              pod nogi i utrudnia załatwienie sprawy.... co mam zrobić? To moje
              Dziecko, nie wyrzucę na smietnik bo to 'tylko' płód, maleńki 4cm....
              pomogło. Nie było więcej problemów.... grób rodzinny a miałabym
              jeszcze pytać o pozwolenie jakieś pociotki.... Odwagi, Twoje dziecko
              będzie Ci wdzięczne.... poczujesz to w głębi serca. Nie pozwól
              skrzywdzić swojego Dziecka... bardzo Cię proszę...

              Bushko...
              • agusiakrz Re: Smutna i zla 03.06.09, 22:25
                Nie bushko nie pozwole zeby ktos ukladal mi zycie w tak waznej
                sprawie nawet jesli mialabym strcic rodzicow to moje dziecko i wiem
                co dla nas najlepsze!!!
                • bushko Re: Smutna i zla 03.06.09, 22:45
                  Tak trzymaj kiss jakby co to pisz.... przytulam kochana kiss wiem co
                  czujesz, ale serce Matki jest silne i jeśli chodzi o dziecko to
                  potrafi góry przenosić... jeśli tylko będę mogła pomóc to pamiętaj,
                  że jestem....

                  Bushko...
          • bajba76 Re: Smutna i zla 04.06.09, 08:23
            witam serdecznie czytam Twój post i tonę w łzach...niestety ja nie zrobiłam
            wszystkiego dla mojego dziecka.... pomimo ze mój partner próbował przemówić mi
            do rozsądku... chciał abyśmy pochowali nasza kruszynkę ale ja sama nie wiem co
            mną kierowało i co myślałam wtedy...? ze będzie lepiej jak nie będzie
            pogrzebu... nie miałam już chyba na to siły...dziś wiem że to mój największy
            błąd!!!i teraz tak trudno mi o spokój wewnętrzny... niestety czasu nie cofnę...

            Mama Kruszynki(+25-11-2008)



        • meresanch Re: Smutna i zla 03.06.09, 22:56
          wiesz moja mama ( jestem jedynaczką)
          po mojej pierwszej stracie pogłąskała mnie po głowie
          dzień po wyjściu ze szpitala za pomniala zapytac jak sie czuje, za
          to opoiwadała jak synke kuzynki był chory (byli u niej w
          odwiedzinach)
          kilka dni później wracam o niej wraz z kuzynką i od niej sie
          dowiedziła ze źle sie poczułam nawet sms nie wysłala jak sie czuje,
          a na drugi dzień jak zadzowniłam to sie o moje zdrowie nie zapytała
          ot nic sie nie stało
    • mamaania83 Re: Smutna i zla 03.06.09, 17:58
      Kochana nie martw sie swiadomosc jest jeszcze bardzo niska.
      Ja dzisiaj mam okropny dzien tez sad W pracy akurat dzisiaj wszyscy pytali sie
      jak moja ciaza... przeciez jesli chodzi o tamta ciaze to bylabym juz w siodnym
      miesiacu, wiec chyba byloby juz widac. Najpierw kolega sie spytal jak dzidzia.
      Potem kolezanka z pokoju powiedziala,ze ejst w 4 miesiacu i spytala sie jak moja
      ciaza. A na koniec moja uczennica (jestem nauczycielka) sie spytala.
      Uslyszalam,ze to przez to,ze powiedzialam, ze ejstem w ciazy... mialam sie nie
      cieszyc? To byla moja pierwsza ciaza nie moglam zakladac, ze
      poronie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wczoraj lekarz widzi pecherzyk, a dzis dostalam krwawienia. Normalnie mam juz
      DOSC!!!
      • agusiakrz Re: Smutna i zla 03.06.09, 21:10
        mamaania83 bardzo ci wspolczuje ja tez czasem nie mam sil a czasem
        mysle ze wszystko co przeszlam to jakas "zaprawa"
    • kasiu.l.inka Re: Smutna i zla 04.06.09, 09:51
      Bardzo mi przykro z powodu twojej dzidzi Nie przejmoj sie rodzicami zrob jak
      uwazasz przeciez to twoje dziecko a rodzicom w ramach wytlumaczenia powiedz ze
      to byl ich wnuczek lub wnuczka, krew z ich krwi a nie "takie cos"sad Przepisy sie
      jak widze w Polsce zmienily bo mojej bratowej ktora poronila w 14 tc nawet
      dziecka nie oddali sad A tez chciala urzadzic pochowek. Pozdrawiam cie cieplutko


      Bianka 29.04.09 [*]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja