Gdybym mogła cofnąć czas.....

08.06.09, 19:19
.....napewno wiedziałabym juz więćęj...wiedziałabym że mam prawo
pożegnać się z moim dzieckiem. Nikt mi tego nie udostępnił, a
pielęgniarki nie rozumiały dlaczego ja płaczę po stracie dziecka.
jak tu nie płakać skoro moja kruszynka umarła we mnie...?! Nikt mi
nie dał mojego synka na ręce nikt nie powiedział że mogę nikt mi
tego nie zaproponował...nie byłam nawet na pochówku...gdybym mogła
cofnąć czas dziś wiedziałabym już że mogłam się z nim pożegnać, że
mogli poczekać w prosektorium kilka dni aż wyjde ze szpitala ,że
mogłam byc na cmentarzu gdy małą trumienkę wkładali do wielkiego
grobu...
    • kasiu.l.inka Re: Gdybym mogła cofnąć czas..... 08.06.09, 19:56
      Oaguska chcialabym ciebie teraz przytulic i powiedziec ze rozumie sad Wiem jak Ci
      trudno sad Tak na chlopski rozum powiedz skad mialas wiedziec ze mozesz sie np. z
      dzidziusiem pozegnac? Nikt przeciez do tego nie przygotowuje sad Nawet jakbys sie
      pozegnala z malenstwem zawsze by pozostal w tobie niedosyt sad Mnie moja coreczke
      przyniesiono tuz po porodzie sad Mialam ja w rekach ale zaluje ze nie wzielam jej
      samej bez koszyczka i pieluszek w ramiona sad Zaluje ze tak szybko ja oddalam,
      zaluje ze potem, przed pogrzebem jej nie utulilam jak prawdziwa matka sad Mysle
      ze zawsze zostanie w czlowieku cos czego sie zaluje sad Twoj Aniolek widzi cie z
      nieba smile i wie smile wie wszystko co chcesz mu powiedziec a nie zdazylas... wie ze
      tulisz go w ramionach kazdego dnia smile Twoj synus to wszystko wie...
      • monis_21 Re: Gdybym mogła cofnąć czas..... 13.06.09, 21:25
        Witam oaguska tak mi przykro lzy mi po policzkach splywaja bo ile musimy
        wycierpiec zeby pozniej zyc w szczesciu, pomimo tego ze mam moja malutka
        coreczke mysle o piierwszej ciazy patrze na brataice ktora byla o 3 tygodnie
        starsza i mysle czy bylby chlopczyk czy dziewczynka czy bylabym z facetem ktory
        mnie zostawil w tej ciazy.Niestety nie mozemy cofnac czasu musimy zyc z tymi
        pytaniami z tym bolem i rozdartym sercem. Twoj synek patrzy na ciebie i meza i
        wie ze bardzo go kochaliscie ale bog chcial inaczej potrzebowal go u siebie.
        Wiesz aga pisze tak o tym bogu ale gdybys cztala moje posty prawie 3 lata temu
        to bys powiedziala ze to nie ta sama dziewczyna pisze. Chodzac w ciazy tej
        drugiej ani razu nie bylam w kosciele, po urodzeniu musialam tam isc zeby
        ochrzcic corke, teraz staram sie chodzic co tydzien z mala. Przestalam zadawac
        pytanie dlaczego zabrales mi boze dziecko mam dugie ciaze ciezko przeszlam ale
        udalo mi sie i musze zyc teraz dla malej ale nigdy nie zapomne zawsze bedzie w
        moim serduszku moj maly aniolek.Pozdrawiam. Mam pytanie kiedy zielone swiatlo ??
        • 0aguska Re: Gdybym mogła cofnąć czas..... 14.06.09, 21:59
          Dziękuję Wam za miłe słowa. Wiem że każda matka czuje taki niedosyt:
          dlaczego nie mogłam dłużej pożegnac się ze swoim dzieckiem. Ja
          chciałam go jedynie zobaczyć, dotknąć chociaż jego maleńkich rączek
          i nóżek...nie rozumiem dlaczego mi to odebrano???przeciez ważył
          600gram, był juz wykształcony a nikt mi go nie pokazał choć na
          chwilę...sad Od pochówku minęło 8miesięcy.Niedawno zaczęłam nową
          pracę i na cmentarzu nie byłam 3 tygodnie...dziś juz nie mogłam
          poszłam wieczorem i ryczałam tam jak bóbr przez pół godziny. Ja
          niemam już żalu do Boga, choć przyznaję na początku zadawałam sobie
          ciągle pytanie dlaczego zabrał mi dziecko? staram się chodzic do
          kościoła...to mój mąż tak jakby zwątpił (był taki czas że wogóle
          niechciał tam iśc i chodziłam sama) dziś juz chodzimy razem, bo
          przeciez musimy przyjmować z pokora wszystko co Bóg na nas zsyła- ja
          tak myślę, że teraz cierpię ale wkrótce to się zmieni. Wiem monis że
          to wszystko wraca jak bumerang...o tym nie da się zapomnieć bo jak
          tu zapomniec o własnym dziecku??? Ludzie się dziwią że matki tak
          rozpaczaja po stracie...gdyby sami doświadczyli to by zamknęli
          mordkę. Ja mam wyrzuty jedynie do tych lekarzy...dlaczego nie
          pokazali mi mojego dziecka?dlaczego nie mogli poczekać tak żebym
          była na pochówku...?nigdy nie zrozumiem...musimy mimo wszystko byc
          silne.
          • 0aguska Re: Gdybym mogła cofnąć czas..... 14.06.09, 22:07
            a pytałaś o zielone światło...to będzie za jekieś 11miesięcy...albo
            i dłużej bo kazali mi odczekać półtora roku do 2 lat bo ja miałam
            cesarkę...tak więc długa droga do mojego szczęścia. Dziś cały dzień
            źle się czułam w pracy, mdliło mnie...a mąż mówi do mnie może w
            ciązy jesteś?..........kiedys bał sie jak to będzie...a dzis gdy tak
            wiele straciliśmy i wycierpieliśmy ,chce dziecka tak bardzo jak ja.sad
    • ursz-ulka Re: Gdybym mogła cofnąć czas..... 18.08.09, 20:59
      Kochana, nie czytam niżej postów (bo zawsze beczę jak bóbr), piszę
      od siebie dla ciebie, żal. Wiem co to znaczy. Za tydzień minie rok,
      kiedy to przeszłam. Miało minąć po roku. Nie minęło. Ból został. Nie
      ma tygodnia by o tym nie myśleć. To zostaje. Wiem, to dziecko
      będziesz kochać najbardziej. Było najsłodsze dla ciebie. Wiem, ból
      niesamowity. Przykro mi. Zaglądam sporadycznie na to forum, licząc,
      by postów było jak najmniej, ale niestety... Przykro mi.......... To
      jedna z najgorszych rzeczy które mogą spotkać.
Pełna wersja