dorotaifilip
23.06.09, 21:42
1szasia, może mogę jakoś doradzić. Polecam też wątek o urlopach
macieżyńskich przyszpilony na czerwono tu na forum.
1. Możesz zakwesionować wynik hist-pat. Tak jak pisałam w wątku, do
którego dopisałaś się, oni badają nie całoś, tego co z
Ciebie "wyskrobali" (przepraszam za język), tylko jaką mniejszą
część. Po mojej wizycie w zakładzie patologii lekarz tam pracujący
zdecydował o tym, by wszstko zatopić w formaliie i poszukać zarodka.
Efekt, dziecko się znalazło.
Czyli możesz pójść osobiscie do miejsca, w którym wykonują badania
hist-pat.
2. Pochowanie dziecka, jego zarejestrowanie, dostanie urlopu
macieżyńskiego to są odzielne sprawy.
Możesz pójść do sekretariatu oddziału, w którym wykonali Tobie
łyżeczkowanie z piecioma podaniami i złością wypisaną na twarzy.
Każde podanie powinno być zaadresowane do ordynatora tego oddziału,
z Twoimi danymi, datą oraz
a. prośbą o zgłoszenie w USC urodzenia dziecka martwego (z datą
łyżeczkowania jako datą urodzenia) i powołaniem się na § 2
rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2005 roku w sprawie
pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (Dz.U.05.27.232).
b. decyzją o nadanie płci żeńśkiej/męskiej dziecku urodzonemu (tu
data łyżeczkowania)(to się chyba nazywa akt woli).
c. prośbą o otrzymanie karty zgonu dziecka (tu data łyżeczkowania
jest datą śmierci)(bez względu na czas trwania ciąży) zgodnie z § 2
rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 roku w sprawie
wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełnienia (Dz.U.01.153.1787).
d.prośbą o skorzystanie z urlopu macieżyńskiego wynikajacego z
ustawy z dnia 26 czerwca 1774 - kodeks pracy (Dz.U.98.21.94).
e. Prośbą o możliwość pochowania zwłok dziecka urodzonego i zmarłego
(data).
Efekt:
a+b. wysyłają sami do USC lub dają Tobie do ręki kartę urodzenia
dziecka w której, wpisują też płeć dziecka. Ty idziesz z tym do USC
i dostajesz akt (3 sztuki) urodzenia dziecka, z adnotacją, że
urodziło się martwe.Jedna sztuka zostaje w zakłądzie pogrzebowym
(gdyby był pogrzeb). Jedna sztuka w zakłądzie pracy, jedna u Ciebie.
c. karta zgonu jest obecnie niewypełniana przez urzędnika w USC, ale
i tak nie wypełnioną do końća mogą chcieć w zakłądzie pogrzebowym.
d. urlop macieżyńśki dostajesz, gdy w zakładzie pracy dasz akt z USC
oraz zaśwaidczeni ze szpitala, że byłaś w ciązy i urodziłaś martwe
dziecko
e. możesz maleństwo sama wziać (mi tak dali w szarej kopercie) lub
zlecić odebranie jego przez zakład pogrzebowy
Te pisma lepiej mieć już przygotowane. Gdyby ordynator odmówił Ci ,
to proś o odpowiednią jego parafkę na Twoim podaniu.
Prócz tego możesz go nastraszyć, że naślesz na niego NIK, bo to
właśnie temu organowi podlegają szpitale w sprawei zgłaszania w
terminie urodzeń dzieci do USC. Na zgłoszenie urodzenie dziecka
martwego mają 3 dni.
Możesz go też postraszyć GIODO, jeśli zauważysz, że twoja historia
choroby jest wyjmowana z półki, szafeszki a nie z sejfu czy bardzo
dobrze zamkniętej szafy. W szpitalach niby dbają o przechowywanie
odpowiednie danych wrażliwych, ale tylko na papierze.
Tak jak napisałam formalnie możesz mieć dziecko zarejestrowane w
USC, iść na macieżyński i nie mieć pogrzebu maleństwa.
Jeśli nic nie uzyskasz to możesz na niego naskarżyć dyrekcji. Jedak
bojowość i bycie "pieniaczym pacjentem" moze pomóc (mi pomogła)
Rzecznik praw pacjenta w Gdańsku jest na ul.Podwale Staromiejskie
69, tel. 58 3218636.
Biuro praw pacjenta przy Miistrze Zdrowia, Warszawa, ul.Długa 38/40,
tel. 22 6357578, bezpłatna infolinia 0800 190 590.
Powodzenia - dorota