emka2_t
18.07.09, 18:17
Witam Was wszystkie serdecznie
Nigdy nie myslalam, ze znajde sie na forum o poronieniu ale jednak
tak sie stalo

2 dni temu mialam zabieg, w 8 tyg, ciaza obumarla.
Od pierwszej wizyty (w 6 tyg) bylo nie tak, pecherzyk nie byl pusty
ale bijacego serduszka nie zobaczylam ani raz...
W kazdym razie dreczy mnie pytanie, i byc moze jest ono glupie i nie
ma zwiazku, ale dziekuje z gory za ew. odpowiedz.
To byla moja druga ciaza, z pierwszej, ksiazkowej mam zdrowego
synka. Tym razem myslelismy o dziewczynce wiec dzialalismy przed
owulacja (cykle mam regularne, znam czas owulacji). Dokladnie 2 dni
po wspolzyciu (w czasie ktorych nie bylo staran) mialam mocne bole
brzucha (mysle ze to implantacja, taki bol mialam tez poprzednim
razem choc wtedy starania byly w czasie owulacji i bol pojawil sie w
tym samym dniu).
Ale do czego zmierzam... czy moje poronienie moglo miec zwiazek z
tymi wczesniejszymi staraniami, wiem ze starania przed owulacja nie
sa gwarancja plci ale gnebi mnie pytanie, czy moj maz moze miec
trudnosci w poczeciu dziewczynki, czy to w ogole nie ma nic do
rzeczy...Nie wiem, czy zastanawiac sie nad tym przy kolejnych
staraniach, unikac staran przed owulacja jesli pozniej w czasie
owulacji mialoby ich nie byc...
pozdrawiam cieplo