jak znów uwierzyc?

23.07.09, 17:33
Witajcie,
dołaczyłam do grona kobiet, ktore mimo wielkich staran i nadziei nie
doczekaly pierwszego spojrzenia, placzu. Nie doczekalam nawet
pierwszego ruchu, starciłam moje dziecko w 10 tygodniu ciązy
(01/07/09). Nie krwawiłam, fizycznie czułam sie dobrze.
Zabralam "tatusia" na wizyte do lekarza by zobaczył serduszko bijące
bo ja w 6 tyg, je widzialam. Chcialam by poczuł swoje dziecko. Nie
zdążył nic zobaczyc, to ja widzialam martwy płód, serduszka nie
było.. Potem szpital i ja w nim a naokoło mnie kobiety szczesliwe z
okazałymi brzuszkami i te ktore juz mogły sie cieszyc swoimi
istotkami. Czulam sie jak kukła, bez uczuc, bez łez, bo wszystkie
wypłynęły..Cała noc płakał noworodek a ja razem z nim ..Na drugi
dzien zabieg i po ciązy zostało wspomienie. Jakos zyję, bo staram
sie uwierzyc ze za chwilke znow w tej ciązy będę i to chyba tylko
trzyma mnie przy siłach. Trzymajcie sie kochane kobiety !
    • moni-a56 Re: jak znów uwierzyc? 24.07.09, 16:40
      bardzo mi smutno ,ze i ciebie to spotkalo.glowa do gory,pozdrawiam
      • meresanch Re: jak znów uwierzyc? 24.07.09, 16:58
        przytulam cię mocno
        mam nadzieję że za rok będziesz mama pięknego bobaska
        mnie to spotkało dwa razy i nikomu tego nie życzę nawet najgorszemu
        wrogowi
        • kasiu.l.inka Re: jak znów uwierzyc? 24.07.09, 17:35
          bardzo mi przykro crying ja stracilam coreczke w 27 tc sad byly ruchy, byly czkawki,
          bylo super... crying czesto sie zastanawiam czy gdybym stracila dziecko wczesniej to
          nie cierpialabym mniej sad bo nie zdazylabym jeszcze tak bardzo go pokochac sad a
          tyk liczylam juz dni do porodu, myslalam, ze nic zlego juz mnie nie spotka sad a
          najgorsze bylo jeszcze przede mna crying jakos sie trzymam choc nie jest lekko sad
          Zycze ci duzo sily kochana smile
          • marioleczka34 Re: jak znów uwierzyc? 27.07.09, 11:34
            Bardzo dziekuje Ci za te słowa i rowniez jest mi ogromnie przykro z
            Twojego nieszczescia. Powiem szczerze, nie wyobrazam sobie starcic
            dziecka w momencie, ktory Ty przezyłas i choc dla kazdej z nas kazda
            tragedia jest najwieksza z osobna to jednak ja mialam swiadomosc ze
            ta dziecinka we mnie rosnie a Ty Ją czułas. Bardzo Cie podziwiam za
            siłe i wsperam Cie z calego swojego serca. Musimy wierzyc ze bedzie
            dobrze. Ostatnio przeczytałam mądre zdanie : "Nienarodzone dzieci
            nie umierają, One poprostu czekają na swoją kolej..." Pozdrawiam
            serdecznie.
        • marioleczka34 Re: jak znów uwierzyc? 27.07.09, 11:36
          ja nie wyobrazam sobie, przezyc to drugi raz, bardzo dziekuje za
          te słowa. Pozdrawiam
      • marioleczka34 Re: jak znów uwierzyc? 27.07.09, 11:34
        dziekuje i serdecznie pozdrawiam
    • mamusia79 Re: jak znów uwierzyc? 26.07.09, 15:58
      życzę, żebyś jak najszybciej mogła utulić swoje zdrowe dziecię smile
      • marioleczka34 Re: jak znów uwierzyc? 27.07.09, 11:37
        nie moge sie juz tego doczekac. Całuje mocno
Inne wątki na temat:
Pełna wersja