marioleczka34
30.07.09, 09:22
Kochane kobiety, to co czytam niejednokrotnie mrozi mi krew w
zyłach. Ja tez poroniłam ale piewrszy i mam nadzieje ostatni raz.
Tak sobie tłumacze ze nastepnym razem musi byc dobrze bo ciezko
byłoby mi zniesc kolejną porazkę, nie chce nawet sobie tego
wyobrazac. Was, które przezyły ten dramat kilkakrotnie jest tak
wiele i to Wy w wiekszosci dodajecie otuchy, wspieracie. To od Was
uczymy sie wiary, siły i tego by nie zwątpić. Jestescie bardzo
silnymi, cudownymi kobietami. Dzieki Wam wiem ze bedzie dobrze!
Dziekuje...