hexe125
11.08.09, 00:02
w 2007 roku byłam w ciąży, która niestety obumarła, przeżyłam tak
jak Wy traumę a teraz chyba się wreszcie pozbierałam i chcę
spróbować raz jeszcze - byłam dzisiaj u ginekologa w prywatnej
klinice z prośbą o skierowanie na wszelkie możliwe badania żebym
wiedziała że choć z tej strony niczego nie zaniedbuję - dostałam
skierowanie na hormony, usg, czystość, posiew, cytologię (mimo ze od
ostatniej bardzo dobrej minęło 8 miesięcy - usłyszałam że to aż 8
mcy)ale nie dostałam na żadne badania krwi/moczu, zadałam pytanie
czy nie powinnam przebadać się pod tym kątem bo ostatnio robiłam
takie badania w 2007 roku a na to lekarka zapytała mnie tylko czy
czuję się zdrowa i jeżeli tak to nie ma potrzeby; nic już z tego nie
rozumiem czy odpiuścić a może bez skierowania można zrobić badania
ogólne plus chlamydię toksoplazmozę itp albo jestem przewrażliwiona
albo coś nie tak z tą sympatyczną ale jak dla mnie zbyt lekko
podchodzącą do sprawy lekarką; może mi coś podpowiecie?