Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowadzic.

09.10.09, 20:13
Pare tygodni temu bylam pierwszy raz w Madison, WI. Strasznie mi sie
to miasto podoba i bylo by ono wymarzonym miejscem do zamieszkania
dla nas. W Polsce mieszkalam w duzym mmiescie i tesknie za ulicami
pelnymi ludzi, sklepikami, butikami i restauracjami wzdluz ulicy.
Niestety maz nie chce. Mowi, ze nie stac by bylo nas na taki dom
jaki mamy teraz.I ze nie wyobraza sobie mieszkac w duzym miescie.
Nawet tu gdzie teraz mieszkamy (35tys mieszkancow) jest dla niego za
duze. Ciagle gada o przeprowadzeniu sie gdzies na pustkowie gdzie
nie ma siasiadow i jest las. Ja nienawidze tego. Ja uwielbiam
widziec sasiadow i ludzi jak ide na spacer, co teraz sie rzadko
zdzrza. Ludzie sa w samochodach a nie na ulicach. Tylko jedna rzecz
mnie cieszy w tej miejscowosci, ze nie ma korkow samochodowych i ze
nie marnuje czasu na dojazdy, oraz ze nas syn moze sie wyszalec na
sporym podworku. Ale ja nawet moglabym mieszkac w condo albo
mieszkaniu na obrzezach Madison, nie musze miec wspanialego domu. No
i przeciez bym wiecej zarabiala, maz chyba nie bo jest nauczycielem
i stawki sa okolo takie same w Madison. Chyba sie tylko skonczy na
marzeniach. Co wy msylicie o moich MARZENIACH?? Jak to sie
zaprogramowac na dalsze zycie?


Dodam jeszcze ze bardzo dawno nie pisalam na forum i ze niegdys
radzilam sie was co tu robic w usa, jaka praca z polskim
wyksztalceniem. I wlasnie znalazlam pierwsza prace jako ksiegowa w
srodku kryzysu ijak przyjechalam tu 3,5 roku temu to nie znalam nic
a nic angielskiego. Z mezem rozmawialismy po niemiecku bo tam tez
posnalismy sie. Teraz juz tylko po angielsku. Tylko jak nie chcemy
by nasz syn nas rozumial to po niemiecku -:)
    • miskidomleka Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 09.10.09, 20:29
      W Wisconsin to niezłe
      poj*by
      żyją. Przepraszam za słownictwo, ale trudno odezwać się łagodniej.
      Epitet jest zarówno do rodziców, jak i do sędziego za werdykt.
      • katlia Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 09.10.09, 20:40
        Eh tam, takich jest wielu i nie tylko w Madison, miasto ktore mi
        sie zawsze podobalo. W ogole lubie college towns - a to jest
        college town i wiecej. Moze moglibyscie mieszkac poza miastem, ale
        nie daleko? Moze przekonasz meza, ze college towns sa swietne dla
        rodzin bo oferuja duzo jezeli chodzi o oswiate, kulture i dostep do
        dobrej opieki lekarskiej, zwlaszcza na stare lata:
        www.ideal-places-to-retire.com/college-towns.html
    • miskidomleka Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 09.10.09, 20:34
      P.S.

      kaja7 napisała:

      > bylam pierwszy raz w Madison, WI. [...] W Polsce mieszkalam w
      duzym mmiescie

      Ale Madison to żadne duże miasto, niemal wioseczka, tylko ponad 200
      000 mieszkańców, aglomeracja ciut ponad 500 000.


      > Ciagle gada o przeprowadzeniu sie gdzies na pustkowie gdzie
      > nie ma siasiadow i jest las. Ja nienawidze tego.

      Chyba trzeba było przedyskutować to przed ślubem :-)
    • rhodeisland Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 10.10.09, 01:13
      Zwiazki oparte sa na kompromisach, ale nie wiem jak mozecie go
      osiagnac jesli chcecie tak roznych rzeczy.
      Moze podejdz do tego tak: kto z Was bedzie bardziej nieszczesliwy?
      (Brzmi okropnie, ale nie wiem, co innego doradzic): Ty na pustkowiu,
      czy Twoj maz w duzym miescie?
      Tak na marginesie, to jakis czas temu przeprowadzilam sie na takie
      wlasnie pustkowie i dla mnie to jest raj. Nie wyobrazam sobie juz
      zycia w duzym miescie.
      Oboje musielibyscie mieszkac blisko miejsc pracy, bo inaczej czekaja
      Was codzienne korki, do czego dodaj klimat tej czesci kraju, gdzie
      sa ciezkie zimy. Dla mnie codzienne dojazdy do pracy, z czego pare
      miesiecy w ciezkich warunkach, to jest zbyt duzy stres, niewarty
      tych "wspanialych" kulturalnych korzysci z mieszkania w miescie.
      Moge sie oczywiscie mylic, ale w tym, co piszesz jest duzo frustacji
      i poczucia samotnosci w zwiazku, bo mysle, ze ktos kto jest z druga
      polowka szczesliwy nie bedzie tak bardzo potrzebowal innych ludzi i
      moze nawet marzyc o mieszkaniu na pustkowiu.
      • kaja7 Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 10.10.09, 18:40
        rhodeisland nie jestem sflustrowana wcale. I rowniez nie jestem
        samotna w zwiazku. Wyjscie za maz za mojego meza to chyba jedna z
        najlepszych decyzji mojego zycia. A zawsze potrzebne sa kompromisy
        ja dwoje ludzi mieszka ze soba pod jednym dachem bo kazdy jest inny.
        Moj kompromis to byl wyjazd z kraju i rezygnacja z pracy na uczelni.
        Czegonie zaluje, bo uwielbiam zycie w tym kraju. Myslalam ze bede
        uwielbiac mala miejscowosc. POniekad tak, ale jestem bardzo
        towarzyska osoba, lubie miec ludzi wokol siebie.
    • a_dassuj Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 10.10.09, 20:49
      Uwielbiam Madison, mieszkam tu wlasciwie od samego poczatku moich doswiadczen w
      USA, przez krotki okres czasu mieszkalam w Milwaukee.Niestety zimy sa tu srogie
      (dzies 37 stopni i pierwszy snieg;-))Klimat Madison jest niesamowity, bardzo
      "green friendly", mozna duzo chodzic, Madison jest swietne dla dzieci-mnostwo
      rozrywek. A i dorosli znajda cos dla siebie;-)Teraz , kiedy wrocilam do szkoly
      odczuwam studencki klimat tego miasta, swietne biblioteki, uniwerek , mnostwo
      knajpek i kafejek,parki wodne w lecie.
      Bardzo mi bedzie zal opuszczac Madison, jesli zdecydujemy sie na przeprowadzke
      do Arizony.Bylismy zafascynowani Arizona, jesli chodzi o domy
      www.superstitionmountain.com/homes/Arizona-Luxury-Homes.aspx
      Bylismy tam w lutym na wakacjach, ogladajac domy i przezylismy szok., ze domy
      byly tam tak tanie i takie piekne. Po wdrapaniu sie na szczyt superstition
      mountain podjelismy dezycje,ze chcemy wlasnie taki widok z okna miec kazdego
      ranka;-)))))
      Niech zyja marzenia ;-). Do skonczenia szkol brakuje nam jeszcze roku, wiec
      moze jeszcze cos sie zmieni i zostaniemy w Madison , blizej rodziny meza.
      • 4me1 Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 11.10.09, 21:18
        a_dassuj napisała:

        > Uwielbiam Madison, mieszkam tu wlasciwie od samego poczatku moich doswiadczen w
        > USA, przez krotki okres czasu mieszkalam w Milwaukee.Niestety zimy sa tu srogie
        > (dzies 37 stopni i pierwszy snieg;-))Klimat Madison jest niesamowity, bardzo
        > "green friendly", mozna duzo chodzic, Madison jest swietne dla dzieci-mnostwo
        > rozrywek. A i dorosli znajda cos dla siebie;-)Teraz , kiedy wrocilam do szkoly
        > odczuwam studencki klimat tego miasta, swietne biblioteki, uniwerek , mnostwo
        > knajpek i kafejek,parki wodne w lecie.
        > Bardzo mi bedzie zal opuszczac Madison, jesli zdecydujemy sie na przeprowadzke
        > do Arizony.Bylismy zafascynowani Arizona, jesli chodzi o domy
        > www.superstitionmountain.com/homes/Arizona-Luxury-Homes.aspx
        > Bylismy tam w lutym na wakacjach, ogladajac domy i przezylismy szok., ze domy
        > byly tam tak tanie i takie piekne. Po wdrapaniu sie na szczyt superstition
        > mountain podjelismy dezycje,ze chcemy wlasnie taki widok z okna miec kazdego
        > ranka;-)))))
        > Niech zyja marzenia ;-). Do skonczenia szkol brakuje nam jeszcze roku, wiec
        > moze jeszcze cos sie zmieni i zostaniemy w Madison , blizej rodziny meza.
        >

        Dobrze przemyslcie przeprowadzke. Arizona jest piekna,ale klimat mniej. Przez
        wiele miesiecy w dzien naprawde trudno wyjsc,wtedy najpiekniejszy dom i widok
        przestaja cieszyc. Znam osobiscie dwa malzenstwa,ktore to zrobily , oba po okolo
        2 latach wrocily. Chcieli szybciej,ale musieli od nowa szukac pracy,domu itd.
        Na szczescie bylo to przed kryzysem, bo teraz to by pewnie musieli siedziec, bo
        kto tam kupilby ich dom?
      • aniutek Re: Madison, Madison chcialabym sie tam przeprowa 12.10.09, 15:44
        no miejsce piekne :) moze troche za bardo przypomina retirement
        community jak dla mnie, ale widoki super.
        tylko gdzie sie tam pracuje? no i ceny nie widze.
Pełna wersja