koniec tygodnia

17.10.09, 17:34
Co tak negatywnie pod koniec tygodnia?
Lasik zly, antykoncepcja zla, goscie zli i jeszcze kradna z
samochodow (sorry, znam ten bol).

Ci to maja problemy:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/3292000,80269,7145944.html
    • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 17:54
      goscie zli i jeszcze kradna z
      > samochodow (sorry, znam ten bol)
      • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 19:56
        goscie zli i jeszcze kradna z
        > samochodow (sorry, znam ten bol)
        • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:07
          >Co do muzyki to jedno CD tak czesto slucham ze juz zaczelo sie
          zacinac na moich ulubionych utworach. A myslalam ze tylko plyta moze
          sie zedrzec.

          Od grania CD się nie zdziera, ale może porysowałaś je przy
          przekładaniu? Pamiętaj, że rysy na "górnej" stronie CD są wbrew
          pozorom potencjalnie bardzie niebezpieczne niż rsysy na spodniej
          stronie.

          A w ogóle, to jak odtwarzacz CD zaczyna mieć problemy najczęstszym
          pwodem jest kurz na soczewce lasera, lub umierający laser. No albo
          porysowana płyta.
          • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:31
            > Od grania CD się nie zdziera, ale może porysowałaś je przy
            > przekładaniu? Pamiętaj, że rysy na "górnej" stronie CD są wbrew
            > pozorom potencjalnie bardzie niebezpieczne niż rsysy na spodniej
            > stronie.
            >
            > A w ogóle, to jak odtwarzacz CD zaczyna mieć problemy najczęstszym
            > pwodem jest kurz na soczewce lasera, lub umierający laser. No albo
            > porysowana płyta.

            Pic jest w tym ze jak kupilam CD i wlozylam go w samochodowy
            odtwarzacz (BOSE - powinien byc dobry) to jeszcze go nie wyjelam bo
            slucham ciagle (mala obsesja ale nie na punkcie Michaela Jacksona -
            czesc Rho!).
            Ja mysle ze moj samochod is sick of this music i to jest jego
            protest.
            • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:39
              inletka napisała:

              > > Od grania CD się nie zdziera, ale może porysowałaś je przy
              > > przekładaniu? Pamiętaj, że rysy na "górnej" stronie CD są wbrew
              > > pozorom potencjalnie bardzie niebezpieczne niż rsysy na spodniej
              > > stronie.
              > >
              > > A w ogóle, to jak odtwarzacz CD zaczyna mieć problemy
              najczęstszym
              > > pwodem jest kurz na soczewce lasera, lub umierający laser. No
              albo
              > > porysowana płyta.
              >
              > Pic jest w tym ze jak kupilam CD i wlozylam go w samochodowy
              > odtwarzacz (BOSE - powinien byc dobry)

              E tam. Bose to drogi jest najwyżej ;-)

              Ale jak samochodowy to kurz jest jak najbardziej możliwy.

              > Ja mysle ze moj samochod is sick of this music i to jest jego
              > protest.

              W sumie trudno mu się dziwić...
              to jeszcze go nie wyjelam bo
              > slucham ciagle (mala obsesja ale nie na punkcie Michaela Jacksona -

              > czesc Rho!).
              > Ja mysle ze moj samochod is sick of this music i to jest jego
              > protest.
              • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:40
                COś mi się pokręciło z wklejaniem, ale chyba wiadomo o co chodzi.
                • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:42
                  miskidomleka napisał:

                  > COś mi się pokręciło z wklejaniem, ale chyba wiadomo o co chodzi.

                  jak najbardziej
            • rhodeisland czesc inletka 18.10.09, 03:52
              A ja okrywam Jacksona od nowa i nie moge sie doczekac filmu opartego
              na probach do koncertu ("This Is It")
        • vdal Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:07
          Ja ostatnio tez powrocilam do starych wykonawcow (z liceum)Walkuje
          Annie Lennox.Zayspiam z sluchawkami na uszach,a moj maz mnie ratuje
          z kabla od sluchawek, bo wiecznie zaplatuje mi sie wokol szyji:D
      • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:04
        Nie wiem jak bacowie, ale z tego co mówią o juhasach, odcięcie ich
        od świata z owieczkami może nie być im przykre ;-)

        • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:07
          Kto to jest juhas?
          • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:09
            inletka napisała:

            > Kto to jest juhas?

            No taki pomocnik zatrudniony przez bacę.
            • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:16
              To oni maja godzinowa stawke w takim razie?
              Ale przeciez jest zimno i do domu daleko.
              Myslisz ze to juhasowi nie robi roznicy?
              Tak to by se w knajpie posiedzial i na skrzypeckach pogral a tak to
              musi odkopywac ze sniegu owce!
              • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:26

                inletka napisała:

                > To oni maja godzinowa stawke w takim razie?
                > Ale przeciez jest zimno i do domu daleko.

                Owce przecież ma.

                > Myslisz ze to juhasowi nie robi roznicy?
                > Tak to by se w knajpie posiedzial i na skrzypeckach pogral a tak
                to
                > musi odkopywac ze sniegu owce!

                Nawet jak je musi odkopać, to jaka przyjemność po odkopaniu! ;-)
                • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:32
                  > Nawet jak je musi odkopać, to jaka przyjemność po odkopaniu! ;-)

                  Aaaa, to o to to trzeba by spytac sie owcy.
                  • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:37
                    inletka napisała:

                    > > Nawet jak je musi odkopać, to jaka przyjemność po odkopaniu! ;-)
                    >
                    > Aaaa, to o to to trzeba by spytac sie owcy.

                    E tam, rozmawiamy o przyjemności juhasa ;-)
                    • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:43
                      > E tam, rozmawiamy o przyjemności juhasa ;-)

                      Nie przekonuje mnie to. Ja solidaryzuje sie z owca.
                      • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:59
                        inletka napisała:

                        > > E tam, rozmawiamy o przyjemności juhasa ;-)
                        >
                        > Nie przekonuje mnie to. Ja solidaryzuje sie z owca.

                        To może jednak najpierw spytaj owcę, co ona na to? Bo może lubi?
                        • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:02
                          > To może jednak najpierw spytaj owcę, co ona na to? Bo może lubi?

                          Ja sie nie musze jej pytac. Ktora owca by nie lubila byc odnaleziona
                          i odkopana ze sniegu?
                          Chyba ze owca masochostka.
                          • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:07
                            inletka napisała:
                            > Ja sie nie musze jej pytac. Ktora owca by nie lubila byc
                            odnaleziona
                            > i odkopana ze sniegu?

                            No ale czy lubi to co potem?
                            • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:29
                              Oj nie nakrecaj sie za bardzo bo jeszcze daleko do sniegu.
                    • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 20:50
                      fuuuj jestes okropny. Ostanio byla u nas nowa osoba, o ktore malo kto co
                      wiedzial. Ktos sie wreszcie zapytal skad pochodzi. Ona na to, ze z Gujany.
                      zapadla cisza, ktora bardzo chcialam przerwac, ale sie nie moglam opedzic od
                      mysli... Wreszcie ktos niewtajemniczony zboczyl z tematu ;-)
                      • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:00
                        beatamc napisała:

                        > fuuuj jestes okropny.

                        Dlaczego tak uwazasz? Przeciez wyraznie przejawia zatroskanie losem
                        zblakanej owieczki. A ze widzi to od strony juhasa to nic dziwnego.

                        >Ona na to, ze z Gujany.
                        > zapadla cisza,

                        Ale w czym byl problem? Czy w tym ze nikt nie byl pewny czy to w
                        Afryce czy w Ameryce Pdn.? czy w czyms innym?
                        • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:09
                          >A ze widzi to od strony juhasa to nic dziwnego.
                          oj czemu, jak czemu, ale ze miska od tej strony
                          sprawe zna , to sie bardzo dziwie :D
                          > Ale w czym byl problem?
                          No, wlasnie w tej biednej owcy : }
                          • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:14
                            beatamc napisała:

                            > >A ze widzi to od strony juhasa to nic dziwnego.
                            >
                            > oj czemu, jak czemu, ale ze miska od tej strony
                            > sprawe zna , to sie bardzo dziwie :D

                            Mniej by cię dziwiło jakbym znał od strony owcy?
                            • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:20
                              hmmm mysle, ze zdecydowanie mniej hehe
                              • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 22:03
                                beatamc napisała:

                                > hmmm mysle, ze zdecydowanie mniej hehe


                                Hmmm czyli łatwiej ci przypisać mi uczestnictwo w seksie biernym
                                (analnym chyba) czy czynnym (a może tylko czynnym - zoofilskim?)?

                                To na podstawie jakichś statystyk czy forumowej analizy (no pun
                                intended...) mojej osoby?
                          • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:30
                            > oj czemu, jak czemu, ale ze miska od tej strony
                            > sprawe zna , to sie bardzo dziwie :D

                            A czemu? Ja bym sie zdziwila jakby nie znal.
                      • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:01
                        > zapadla cisza, ktora bardzo chcialam przerwac,

                        O, a Gujanie jakieś ciekawe obyczaje względem owiec panują? ;-)
                        • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:11
                          nie zgrywaj, ze nie wiesz ;-)
                          • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:13
                            beatamc napisała:

                            > nie zgrywaj, ze nie wiesz ;-)

                            Słowo daję, nie wiem.
                          • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:15
                            beatamc napisała:

                            > nie zgrywaj, ze nie wiesz ;-)

                            Nie mam pojęcia...
                            • beatamc Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:21
                              oni, jak polskie juhasy, tylko mnniej sie z tym kryja.
                              • inletka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 21:32
                                Bardzo owocny dzien dzisiaj.
                                Dwoch nowych rzeczy sie dowiedzialam.
                              • miskidomleka Re: koniec tygodnia 17.10.09, 22:04
                                beatamc napisała:

                                > oni, jak polskie juhasy, tylko mnniej sie z tym kryja.

                                Ten aspekt południowoamerykańskiej obyczajowości dotychczas nie był
                                mi znany.
                                • wespuczi Re: koniec tygodnia 17.10.09, 22:10
                                  kiedys czytalam cos takiego,
                                  o farmerach w argentynie i pd brazylii,
                                  jeden sie wypowiadal ze najlepiej to z owca, niz koza czy swinia, swiania
                                  podobnoz potrafi sie zakochac ;)

                                  kiedys kiedys
                                  mialam w pl znajomego policjanta rozne historie opowiadal,
                                  byli gdzies w jakiejs wsi na pn wschodzie,
                                  ludzie sie skarzyli ze ktos im kozy gwalci,
                                  panowie w takih okolicznosciach wybrali sie na rekonesans,
                                  no i faktycznie czalkiem niedaleko od drogi jest sobie pan i spolkuje z koza,
                                  oni sie zatrzymali i podozaja w kierunku amatora koz, a ten zamiast uciekac,
                                  postanowil sprawe skonczy czego sie panowie policjanci nie spodziewali.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja