I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize

21.01.04, 15:39
na poczatku musze podzielic sie z Wami szczesliwa dla mnie wiadomoscia.. ze moja mama
dostala wize!!! Jestem taka szczesliwa, bo nie widzialysmy sie juz 2lata. Musze dodac
rowniez, ze dzieki wyslaniu podania przez internet znalazla sie w kolejce trzy-osobowej
zamiast tej dlugosnej. i teraz powstaje pytanie. co zrobic z podroza? Moja mama nie zna
angielskiego wiec beda trudnosci.. co zrobic by moja sierotka dotarla na miejsce bez
problemow? Co bedzie na lotnisku tutaj juz w Stanach, gdy beda sie jej wypytywac o rozne
rzeczy? przeciez ona nic nie zrozumie.. Ratujcie! Bede wdzieczna za wszelkie porady.
    • alex113 Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 17:23
      Najwiekszym problemem to byly by przesiadki, mam nadzieje ze nie musisz sie
      przynajmniej o nie martwic.
      Moi znajomi zazwyczaj pisza "do rodzicow" list po angielsku, ktory jest w
      zasadzie do urzednika na granicy. Opisane jest w nim kim jestes, dlaczego
      zapraszasz, na jak dlugo i pod jakim numerem telefonu cie lapac jesli maja
      pytania. Podaj telefon domowy i komorke to sie do ciebie dodzwonia nawet jesli
      bedziesz w drodze na lotnisko.
    • greeneyes27 Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 17:24
      Cieszę się, że się udało! A czy będzie się musiała gdzieś przesiadać? Bo jeśli
      chodzi o przesiadkę, to moja znajoma, starsza pani (niestety już nie żyje więc
      nie mam jak zapytać) leciała kilka lat temu do syna w Arizonie i miała
      przesiadkę gdzieś powiedzmy w Chicago. Nie znała w ogóle angielskiego więc syn
      wynajął jakąś osobę mówiącą po polsku, która czekała na nią po wyjściu z
      samolotu w Chicago i zaprowadziła ją do drugiego samolotu (gate) i spędziła z
      nią ten czas międzylądowania.
      • nineczkas Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 18:07
        No niestety bedzie przesiadka..bo musi dotrzec do San Francisco. Chcialabym zeby leciala przez
        Monachium, bo tam jest male lotnisko i dosc proste tzn. jak dowiaza do budynku, to sa tylko
        dwa wyjscia a wlasciwie zejscia.. jedne schody w jedna strone, drugie w druga (o ile dobrze
        pamietam, bo lecialam dwa lata temu) i widac z gory gdzie trzeba isc. mielismy tez drugi
        pomysl, zeby pojechala z moim bratem pociagiem do Niemiec ale tak sobie mysle, ze jechac tak
        dlugo pociagiem, martwic sie o bagaze, o to zeby zdarzyc. Wolalabym jednak zeby poleciala z
        Warszawy do Niemiec.
        Tez myslalam o jakiejs osobie, ktorej moznaby bylo zaplacic ale jak taka osobe znalezc, jak to
        zorganizowac.. no i jak byc pewnym, ze ta osoba spelni swoje zadanie.
        Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady.
        Dzieki.
        • blue_jay Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 18:18
          nineczkas> jak lecialam tutaj, z przesiadka w Chicago, to bylo starsze
          malzenstwo, ktore mialo na ubrankach takie male nalepki w ksztalcie chmurek,
          stewardesa, prosila, aby zostali do samego konca i poczekali na osobe, ktora
          miala ich przeprowadzic ich z samolotu na samolot. Niestety nie wiem jak sie
          chyba wykupuje a moze tylko prosi o taka "obsluge"
          • nineczkas Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 18:24
            no tak ale ja zakladam, ze moja mama nie bedzie leciala polskimi liniami, bo nie chce aby miala
            przesiadke w Stanach, gdyz wiem, ze np. w Chicago albo w NY, sa wieksze problemy na granicy
            gdyz w tych miastach mieszka bardzo duzo Polakow. Nasz jeden znajomy byl kiedys
            przesluchiwany przez pare godzin zanim interniowali jego Amerykanscy znajomi.
            Wiem, od znajomych, ze ich rodzice przylecieli tutaj nie znajac angielkiego. Mowili mi, ze mieli
            listy do urzednika.. niestety nie mam z nimi teraz kontaktu, wiec nie moge dowiedziec sie jak
            rozwiazali sprawe przesiadki.
            Dzieki. Moze ktos jeszcze cos wie. Mam jeszcze czas do wakacji, bo wtedy mama przylatuje ale
            juz teraz rozpoczynam poszukiwania odpowiedzi na te pytania.
            • peter_b Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 23.01.04, 07:01
              No ale czy obsluga samolotu musi mowic po polsku??? przeciez bedzie wiedzial z
              biletu gdzie mama leci i za reke doprowadzi gdzie trzeba - tak tez przeciez sie
              robi z malymi dziecmi ktore leca same... poprostu przekrec do lini lotniczych i
              popros o taka usluge... to bedzie najpewniejsze i bez stresowe dla wszystkich.
              • nineczkas Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 23.01.04, 15:15
                Tak zrobie. dzieki za rade.
    • jo210 Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 19:37
      ja swoich rodzicow wyslalabym jednak tylko i wylacznie LOTem
      - lepiej by sie czuli na pokladzie, mozna porozmawiac, milo spedzic ten czas, a
      to przeciez tyle godzin!
      - mniejszy stres gdy sie wie ze mozna normalnie (po polsku) o cos zapytac,
      poprosic....
      - stewardesa lub ktos z pasazerow pomoze wypelnic te papierki, to mimo
      instrukcji spory stres dla osob, ktore przechodza przez to pierwszy raz,
      - wszyscy ida w te sama strone (smiesznie brzmi) ale jest razniej, mozna
      zapytac o cos, bagaze, wyjscie, cokolwiek...
      - juz na lotnisku ktos z pasazerow moze pomoc odpowiadac na pytania urzednika -
      widzialam takie sytuacje,
      - czesto tez widzialam osoby ktore mowily jesdno zdanie, ze nie rozumieja po
      angielsku i podawaly wlasnie przygotowana karteczke z nazwiskiem, adresem i
      telefonem osoby do ktorej jechali (nigdy nie widzialam zeby ktorys z urzednikow
      ich sie czepial), sama jak nie bylam pewna o co pytaja to mowilam ze nie znam
      jezyka i odpuszczali sobie meczenie mnie,
      - moja zasada, moze rasistowsko zabrzmi (sorry), ale ustawiac sie w kolejce do
      bialego urzednika, nie widzialam, zeby sie czepiali, podczas gdy czarni
      zadawali znacznie wiecej pytan (lecialam tak z 10, moze troszke wiecej razy w
      te strone)
      Fajnie ze spotkasz sie z mama! Bedzie dobrze.
      • nineczkas Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 20:00
        Dzieki.
        Pewnie, ze wolalabym wyslac mame Lotem ale LOT leci tylko do Chicago albo NY.. a naprawde
        slyszalam sporo o traktowaniu Polakow na tych lotniskach. No i bedzie musiala przejsc odprawe
        wlasnie tam, wiec nas nie bedzie na miejscu gdyby chcieli sie z nami skontaktowac.
        Zastanawiam sie jeszcze jak to jest z wynajeciem osoby. ja np. jak lecialam pierwszy raz do
        Stanow, to w samolocie nie spotkalam zadnego Polaka..ale jak lecialam drugi raz, to leciala
        pewna Polka, ktora nawet potem jeszcze raz spotkalam w miescie w ktorym mieszkam. No
        tylko, ze ja nie mialam problemow zeby sie porozumiec.

        Jesli chodzi o urzednikow, to ja za pierwszym razem trafilam chyba na bialego (ale nie jestem
        pewna) i nie mialam problemu..a za drugim razem, na Hindusa..to byly cyrki.. myslalam, ze
        bede musiala wracac drugim samolotem, bo nie mialam karty kredytowej (a bylam studentka)
        • hannamay Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 21:11
          hey nineczkas;

          wpadla mi taka mysl przed momentem do glowy. Otoz, ja bede z pewnoscia leciec do
          Polski w okolicach kwietnia/maja i zostane tam prawdopodobnie do poczatkow
          czerwca. Potem powracam z Krakowa lub Warszawy. Stacja docelowa - San Francisco.


          bilety bede rezerwowac juz w niedlugim czasie zatem jesli uda Ci sie
          skoordynowac wylot Twojej Mamy w tym samym czasie jak moj, byc moze to pomogloby
          rozwiazac Twoj problem.

          pozdrawiam.
          • nineczkas Hannamay, napisalam do Ciebie na priv 21.01.04, 21:48
            • hannamay Re: Hannamay, napisalam do Ciebie na priv 21.01.04, 22:08

              Otrzymalam i odpisalam natychmiast.

              do uslyszenia!
        • greeneyes27 Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 21:17
          Wiecie, jeśli chodzi o traktowanie Polaków w zależności od linii lotniczych i
          miast docelowych (tudzież wątek rasowy) to chyba po prostu zależy, jak się
          indywidualnie komu trafi. Np. leciałam liniami amerykańskimi z Duesseldorfu do
          Waszyngtonu DC. Myślałam, że skoro to nie jest Chicago czy NY to nikt się mnie
          nie będzie czepiał. Tymczasem urzędnik (czarnoskóry) był bardzo nieprzyjemny
          i "zaprosił" mnie do osobnego pomieszczenia na dodatkowe rozmowy. (Tam już
          inny urzędnik był bardzo miły i zapytał tylko jak długo zostanę i czy mam
          pracę w Polsce).
          Innym razem leciałam też liniami amerykańskimi z Frankfurtu do NYC na lotnisko
          JFK. Urzędniczka Murzynka była super (bardzo wyluzowana), nawet sama mi
          wypełniła nowy formularz bo w samolocie dali mi zły kolor. Sama zaczęłam się
          jej tłumaczyć, do kogo przyjechałam i na jak długo a ona tak się na mnie
          popatrzyła, jakbym się "urwała z choinki". Coś w stylu: "dziewczyno, a co mnie
          to obchodzi?" : )
          W każdym razie, zapytam mojego chłopaka, jak to jest z wynajmowaniem tej osoby
          na lotnisku, może będzie coś wiedział.
          • nineczkas Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 21.01.04, 21:42
            Dziewczyny wielkie dzieki.
            To byloby cudowne gdyby moja mama mogla poleciec tym samym samolotem co Ty. Jeszcze
            dokladnie nie znam daty ale na pewno bedzie to na przelomie czerwca i lipca.
            • nineczkas przyszedl paszport 22.01.04, 17:47
              a tam wiza na 10 lat! jestem w malym szoku..
              Czekam na dalsze podpowiedzi.
              Dzieki
              • terapolka Re: przyszedl paszport 22.01.04, 19:10
                nineczkas napisała:

                > jestem w malym szoku..

                Włóż łepetynę pod kran z zimą wodą. Walnij sobie setę wódy.

                CUD ŚWIATA! STARSZA PANI Z KRAJU GDZIE PSY-PARDON-DUPAMI SZCZEKAJĄ a mięso się
                je półsurowe po upolowaniu kijem lub widłami MOŻE pożyczyć płasz od żony
                zawiadowcy i sukienkę od żony wójta z sąsiedniej wsi, wsiąść w samolot i
                polecieć w siną dal.

                Babki, Polki zahukane, ciemne, bidne, niekumate, w drodze pomiędzy jednym
                żydowskim plejsem a drugim, OBUDŹCIE SIĘ Z LETARGU UMYSŁOWEGO I NIECH KTOŚ TEJ
                NIECZKASIE COŚ POWIE MĄDREGO!

                O Jezu. I co teraz, co teraz będzie??! Mama zobaczy desperację córki, pokój na
                gorącym poddaszu czy zimnym bejsmencie, te wszystkie miejsca do posprzątania i
                co powie? A hip-hop bojfrend?
                • nineczkas Re: przyszedl paszport 22.01.04, 19:23
                  Dzieki terapolka.. rozbawiles mnie.
              • kiwi1 Re: przyszedl paszport 22.01.04, 19:25
                Nineczka, pzry rezerwacji biletu popros o airport assistance a potem jeszcze
                przed wylotem to potwierdz. Zrobilam to samo dla mojej kuzynki, lecacej
                Alitalia a WAW przez Mediolan do Miami. Po wyladowaniu w Medialolanie
                poproszono aby zostala w samolocie. Potem przedstawieciel Alitalii
                odtrzansportowal ja do " Gate" do Miami.
                • terapolka Po prostu pamiętajmy że to nie my sami/same... 22.01.04, 19:38
                  ...umieściliśmy sie za "żelazną kurtyną" 60 lat temu.
                  I teraz bidny Prez z bidnego kraju gdzie słomą pali się w piecach przyjeżdża
                  po prośbie żeby starszych Pań w husteczkach nie deportowali w/g
                  antyterorrystycznych praw tam skąd za pożyczone z całej wsi pieniądze
                  przyleciały.

                  Ja to widzę tak: jak skurwysyn Busz mu tego nie da to przegra wybory. (I tak
                  przegra). I nie wierzę zresztą, że da bo Polak zawsze był palantem i teraz też
                  będzie.
            • macsue Re: I co tu dalej robic? Moja mama dostala wize 04.02.04, 17:44
              Nineczkas, czy moglabym do Ciebie napisac na priva? Tez mam mame i problem z
              jej przyjazdem, raz juz wizy nie dostala, teraz bedzie drugie podejscie, mam
              kilka pytan do Ciebie, moge napisac?
              • nineczkas pewnie, pisz.. 05.02.04, 01:18
Inne wątki na temat:
Pełna wersja