kaja7
09.12.09, 13:10
Szkoly sa pozamykane, moj maz siedzi w domu z synem i wciaz pada i pada. Ja
mam bardzo blisko do pracy wiec nie musialam wsiadac do samochodu. Doszlam i
jestem sama w pracy, zreszta wszyscy na mnie liczyli ze to ja wlasnie przyjde.
Sekretarka i glowna ksiegowa nie wysadza dzis nosa z domu. Wszystko spoczywa
na mnie no i musze odbierac wszystkie telefony, brrrrr. Dobrze ze jestem na
pol etatu.
Jeszcze takiego sniegu nie widziala od 4 lat mieszkania tu, zeby wszytko bylo
pozamykane.Co to sie dzieje?