gram.w.zielone
09.12.09, 17:29
Temat raczej niesmaczny, z gory przepraszam.
Wynajmujemy mieszkanie. Od wprowadzenia sie, mam problem z toaleta.
Jakies takie slabe cisnienie wody, bardzo anemicznie sie splukuje.
Nie mamy w budynku supera, tylko wszystkim zajmuje sie landlord.
Zawezwany, landlord wyjasnil, ze w Nowym Jorku teraz jest takie
prawo, ze w wynajmowanych mieszkaniach wszystkie toalety maja byc
wymienione na ekologiczne ze zmniejszonym zbiornikiem i w
konsekwencji mniejszym cisnieniem wody. Taka wlasnie mamy
zamontowana.
Frustruje mnie, ze codziennie mam problem ze splukiwaniem toalety.
Czasem musze splukiwac ponad 10 razy pod rzad. Jakie to jest
ekologiczne? Zuzywam kilkakrotnie wiecej wody niz przy "normalnej"
toalecie. Dochodzi do tego stres, bo nigdy nie wiem, co sie
wydarzy, czy sie splucze, czy nie. Siedze jak idiotka w lazience i
czekam, az sie zbiornik napelni, splukuje, znow czekam. Z tego
powodu rzadko zapraszam gosci. Landlord twierdzi, ze takie jest
prawo i nic nie moze zrobic. Co to za idiotyzm?
Czy ktos z was mial podobny problem?