Wynajete mieszkanie, co moge zrobic?

09.12.09, 17:29
Temat raczej niesmaczny, z gory przepraszam.

Wynajmujemy mieszkanie. Od wprowadzenia sie, mam problem z toaleta.
Jakies takie slabe cisnienie wody, bardzo anemicznie sie splukuje.
Nie mamy w budynku supera, tylko wszystkim zajmuje sie landlord.
Zawezwany, landlord wyjasnil, ze w Nowym Jorku teraz jest takie
prawo, ze w wynajmowanych mieszkaniach wszystkie toalety maja byc
wymienione na ekologiczne ze zmniejszonym zbiornikiem i w
konsekwencji mniejszym cisnieniem wody. Taka wlasnie mamy
zamontowana.

Frustruje mnie, ze codziennie mam problem ze splukiwaniem toalety.
Czasem musze splukiwac ponad 10 razy pod rzad. Jakie to jest
ekologiczne? Zuzywam kilkakrotnie wiecej wody niz przy "normalnej"
toalecie. Dochodzi do tego stres, bo nigdy nie wiem, co sie
wydarzy, czy sie splucze, czy nie. Siedze jak idiotka w lazience i
czekam, az sie zbiornik napelni, splukuje, znow czekam. Z tego
powodu rzadko zapraszam gosci. Landlord twierdzi, ze takie jest
prawo i nic nie moze zrobic. Co to za idiotyzm?

Czy ktos z was mial podobny problem?
    • skibunny Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 17:53
      bardzo Ci wspolczuje!
      u mnie w pracy sa takie kibelki! wiec wiem o co chodzi...
      wlasnie szukamy mieszkania do wynajecia, wiec bede to miala na
      uwadze!
      niestety nie mam pojecia co Ci doradzic:(
      • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 18:48
        Skibunny, jak bedziesz szukala mieszkania, to sprawdz wszystko. U
        mnie po wprowadzeniu okazalo sie, ze:
        - problem jest z toaleta
        - nie ma cieplej wody w kuchni
        - prysznic jest nieszczelny i leje sie po scianie
        - odplyw od wanny sie nie zamyka
        - zmywarka nie ma podlaczonej prawidlowo wody

        Zajelo mi chyba dwa tygodnie, aby to naprostowac, a toaleta do dzis
        dnia sprawia problemy. Sprawdz wszystkie krany i odplywy!

        Kolejnym idiotyzmem w moim mieszkaniu jest fakt, ze kuchenka stoi
        kolo lodowki i jak korzystam z piekarnika nagrzewa sie lodowka. Od
        pol roku nie moge sie doprosic landlorda o zalozenie izolacji
        pomiedzy urzadzeniami.
    • monie_pl Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 19:32
      Po pierwsze nic na gebe tylko grzecznie napisac email albo list.
      Po drugie wiekszosc stanow ma landlord-tenant act, ktory jest gdzie
      na necie, wiec mozna znalezc i sprawdzic co oznacza "livable
      appartment".
      Po trzecie, localny urzad miasta lub nawet administrator budynku
      moze potwierdzic czy w rzeczywistosci jest takie wymagania co do
      toalet.
      Po czwarte, warto porozmawiac z sasiadami czy nie maja tego samego
      problemu ze spuszczaniem toalety, bo to moze byc rura w budynku.

      Pozdrawiam i powodzenia!
      Monia
    • marekatlanta71 Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 19:38
      A nie da sie troche pogrzebac w srodku? U mnie w domu tez takie byly, ale przez
      zmiane poziomu wody (na max.) i powyginanie niektorych elementow udalo mi sie je
      do takiego stanu doprowadzic ze mieszanina meksyku z Metamusil'em schodzi za
      pierwszym razem.
      • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 21:01
        Poziom wody w zbiorniku jest juz na max, to landlord dla nas zrobil,
        ale niewiele pomoglo. Dodatkowo zaskutkowalo znacznym podniesieniem
        sie poziomu wody w muszli(!) co dla mnie nie ma znaczenia, ale dla
        facetow ma...

        Te manhattanskie kible to w ogole jakies takie male jak dla dziecka.
        • marekatlanta71 Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 21:10
          gram.w.zielone napisała:
          > Te manhattanskie kible to w ogole jakies takie male jak dla dziecka.

          W takim wypadku nie pozostaje nic innego jak zmienic diete zeby bylo czesciej i
          mniej :)
    • majenkir Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 21:11

      gram.w.zielone napisała:
      > Siedze jak idiotka w lazience i
      > czekam, az sie zbiornik napelni, splukuje, znow czekam

      Zakup plastikowe wiaderko, napelniaj woda z umywalki i splukuj jak
      za krola Cwieczka ;).
      Wspolczuje, hehe...
      • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 21:20
        hehe mieszkam na Manhattanie wiec do mojego mieszkania ciezko bedzie
        zmiescic wiaderko...
        • beatamc Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 22:13
          to moze schodz do starbuks'a :)
          • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 22:49
            Lol do Starbucksa jest kawalek nie wiem czy zdaze...
            • edytkus Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 09.12.09, 22:52
              wspolczuje, czytalam o tym wymogu w prasie i tez uwazam ze to idiotyzm
              • skibunny Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 10.12.09, 03:55
                a jaki masz ten kibelek? jakiej marki znaczy sie:)
                pytalam mojego m i od razu przeszedl do pytan wlasciwych:)
                • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 10.12.09, 15:43
                  Niestety nie jestem w stanie stwierdzic jaka to marka - nie ma na
                  nim zadnych oznaczen. Ma nietypowy kwadratowawy odplyw - przez to
                  zaden plunger nie dziala prawidlowo :-(
    • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 18:19
      Ja sie chyba pochlastam z tym mieszkaniem. Nie mamy ogrzewania.
      Zepsulo sie chyba na dobre. Landlord dal nam przejsciowo
      elektryczny piecyk wiec rachunek za prad podskoczy. Dodatkowo
      zaczeli rozbierac budynek obok (przylegajacy). Total demolition i
      mloty pneumatyczne od 8 rano. A mialam dzis odsypiac wczorajszy
      egzamin!
      • edytkus Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 18:32
        gram.w.zielone napisała:

        > Ja sie chyba pochlastam z tym mieszkaniem. Nie mamy ogrzewania.
        > Zepsulo sie chyba na dobre. Landlord dal nam przejsciowo
        > elektryczny piecyk wiec rachunek za prad podskoczy.

        o kurcze, i to w taki mrozny dzien. Ale wlasciciel musi szybko to
        naprawic, jest przeciez wymog co do minimalnej temperatury zima jaka
        musi Wam zapewnic. Nie sadze zeby piecyk pod to podchodzil.
        • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 18:45
          Wlasnie - caly weekend nie mialam ogrzewania, potem naprawili na dwa
          dni a teraz od srody znow nie ma. Rano mialam 65 stopni F w
          mieszkaniu przy wlaczonym piecyku :-( Przy oknach jest jeszcze
          zimniej. Mam nadzieje, ze naprawia szybko...
          • marekatlanta71 Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 21:11
            gram.w.zielone napisała:

            > Rano mialam 65 stopni F w
            > mieszkaniu

            U mnie tyle bylo na zewnatrz :)
            • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 23:34
              To fajnie masz :-)
              Mnie wlasnie naprawili ogrzewanie i tez mam fajnie.
    • maruda78 Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 19:01
      A moze lepiej poszukac nowego mieszkania?
      Gdzie wynajmujecie?
      Polecam moja okolice - Hudson Heights (cenowo jak na reszte Manhattanu jest
      calkiem znosnie, plus jest cala masa innych plusow :-D ).
      Jesli koniecznie chcecie tam zostac to nie pozostaje nic innego jak uzerac sie z
      landlordem/managment company - jak juz ktos zasugerowal wszystko obowiazkowo na
      pismie (a juz najlepiej skonsultowac ze znajomym prawnikiem).

      M.
      • tamsin Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 20:03
        maruda78 napisała:
        jak uzerac sie
        > z
        > landlordem/managment company - jak juz ktos zasugerowal wszystko
        obowiazkowo na
        > pismie (a juz najlepiej skonsultowac ze znajomym prawnikiem).
        >
        > M.

        ale o co sie uzerac? ze toaleta jest ekonomiczna? chyba naprawde te
        wiadro z woda jest lepsze, chociaz zmiana mieszkania i dokladna
        inspekcja _przed_ wprowadzeniem sie zaoszczedzi duzo nerwow.
      • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 11.12.09, 20:15
        Kips Bay. Lease mam na 2 lata, czyli jeszcze poltora roku. Dla nas
        lokalizacyjnie tu jest super, bo oboje z mezem mamy blisko.

        Z tym landlordem to jest tak, ze jest to mily facet, ktory ma
        umierajaca na raka zone. Pani ta miala zawal serca pare tygodni
        temu i gosc jest jak zombie. Dlatego mam pewne opory przed
        robieniem formalnych skarg. Z drugiej strony place ciezkie
        pieniadze za czynsz i chce miec sprawny kibel i ogrzewanie.



        • maruda78 Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 13.12.09, 19:39
          Jesli wynajmujesz mieszkanie u 'indywidualnego' landlorda (a nie wiekszej
          managment company) to cienko to widze. Moglabys ewentualnie zerwac umowe na
          podstawie twoich skarg (w tym miejscu warto byloby sie poradzic prawnika co i
          jak) - sorry, ale ja sobie nie wobrazam zycia w mieszkaniu gdzie nie mozna
          normalnie spuscic wody, ze o problemach z ogrzewaniem nie wspomne. Ja ze swoim
          landlordem tez o wszystko musze sie uzerac (znany slumlord z tzw. reputacja) ale
          jednak pewne minimum jest.
          Sytuacja z zona tego czlowieka jest przykra - ja zamiast sie wyklocac
          probowalabym sie dogadac z czlowiekiem odnosnie zerwania umowy i szukac nowego
          mieszkania.
          • gram.w.zielone Re: Wynajete mieszkanie, co moge zrobic? 14.12.09, 03:26
            Jesli chodzi o zrywanie umowy, czy nam wchodzi na jakos na rekord?
            Moj maz twierdzi, ze tak i ze mozemy miec potem problem ze
            znalezieniem nowego.

            Juz raz zerwalismy umowe - 3 lata temu na Brooklynie. Powod wtedy
            byl taki, ze zalalo nam mieszkanie trzykrotnie woda z kanalizacji
            (wylewalo do sypialni, ktora byla w basemencie) a management company
            za ostatnim razem nie wyslala nikogo do naprawy szkody przez 3 dni.
            Zalalo nam rzeczy, musielismy wszystko wyrzucic, nie dalo sie
            mieszkac, masakra. Wtedy stracilismy tylko depozyt.

            Nie mam szczescia do wynajmu... tego mieszkania szukalam dlugo i
            wydawalo sie idealne... a tu takie sensacje.

            Maz rozmawial dzisiaj z landlordem i przysle kogos do obejrzenia
            toalety - zobaczymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja